Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Niech opozycja wreszcie zacznie trzeźwo myśleć, utworzy wspólny front i przedstawi plan odsunięcia PiS od władzy i dewastacji Polski. 

PiS dewastuje Polskę od zwycięstwa A. Dudy w wyborach prezydenckich w maju 2015 roku. Bo już wtedy zaczęły być niszczone zasady i standardy życia społecznego, dyskusji publicznej, pojawiła się buta, pogarda i arogancja, podziały Polaków na lepszy i gorszy sort niczym podziały Niemców na „Reichsdeutschów”, „volksdeutschów” i „Eingedeutschów” czy też na „ludzi i podludzi” w przypadku Słowian i innych „gorszych”. 

Wtedy zaczął się także podział na Patriotów (PiS i Radio Maryja, Prawdziwi Katolicy z Episkopatem i Stanisław Piotrowicz), oraz tych „gorszych” (oderwani od koryta, komuniści, złodzieje, przedsiębiorcy specjalnie „nieinwestujący”, żydokomuna i Adam Michnik). 

Dewastacja Polski przebiega w tak błyskawicznym tempie, że nikomu nawet to się nie śniło 

W tym czasie opozycja sobie spokojnie śpi, walczy zajadle we własnym gronie, hedonistycznie sobie żyje, świętuje sylwestra na Maderze i nartach. I idzie przekaz do Suwerena: PiS to 500+, krótka praca i wczesne emerytury, socjalny budżet, tropienie białych kołnierzyków, a opozycja to Madera, Kijowski z jego iPhonem i dziewięćdziesięcioma tysiącami oraz zaległymi alimentami i kitką, który jest nieakceptowalny przez ludzi ciężkiej pracy łopatą. 

Dewastowane są wszystkie dziedziny życia publicznego i politycznego z polityką zagraniczną, obroną narodową, mediami i szkolnictwem na czele. Zdewastowany został Trybunał Konstytucyjny, a teraz wzięli się do Sejmu. I zostanie on zniszczony skutecznie. Polską rządzi zupełnie niekonstytucyjnie niewysoki, bez sanacji jamy ustnej poseł wywożony z Sejmu z upiornym uśmiechem na ustach. 

Obudzono najgorsze cechy Polaków: nacjonalizm, brak tolerancji, kabotynizm, tendencje autorytarne z umiłowaniem „silnego cara” który wszystko weźmie w garść i nakaże rządowi, by ten ludowi nieba uchylił. Biznes zostanie zastąpiony przez geszeft: nam się kasa z Unii należy, ale my tą Unią pogardzamy. Niech amerykańscy chłopcy nas bronią i ewentualnie giną, ale nasi chłopcy niech biegają po lasach i bawią się w partyzantów. Na wojnę niech nie idą, bo to bardzo niebezpieczne. 

Opozycjo! Obudź się natychmiast! Stań na ziemi!

Przestań się łudzić, że PAD zawetuje ustawę o szkolnictwie, bo żona mu tak doradzi. To krańcowa naiwność. PAD został PAD-em nie po to, by wetował i sabotował pomysły szeregowego posła, Naczelnika Państwa. PAD został PAD-em, bo Naczelnik uznał, że będzie zupełnie powolny, bo może Naczelnik ma na niego haki zapewniające całkowite posłuszeństwo, bo wreszcie sam PAD myśli tak jak każdy w PiS: komuniści, złodzieje, „ryje oderwane od koryta”, jak mi napisał pewien profesor w prywatnym mailu, frustracja, nieudacznictwo, resentymenty za PRL, homo sovieticus czy gorzej – homo polacus Piotra Augustyniaka, trzymać wszystko za ryj, Polak i katolik czy też „tylko pod krzyżem tylko pod tym znakiem Polska jest Polską, a Polak Polakiem”!
To nie są wulgaryzmy. Ci ludzie tak myślą i taki język wyraża ich mentalność. Niech opozycja skończy z pięknoduchostwem. Polska jest dewastowana. Odbudowa gospodarki będzie trwała lata. Ale odbudowa pozycji Polski w świecie, jej prestiżu, odbudowa życia społecznego będzie trwała dziesięciolecia. Chcę w tym miejscu przypomnieć, że z Marca 1968 nie wydźwignęliśmy się do dnia dzisiejszego, a zbliża się już pól wieku od tamtych dni. 

Historycy dopiero niedawno zaczęli głębiej analizować, jak wysocy rangą funkcjonariusze nazistowskiej administracji odnaleźli się w powojennej rzeczywistości. Na zdjęciu Reichstag po przemówieniu Adolfa Hitlera, 30 stycznia 1937 r.Historycy dopiero niedawno zaczęli głębiej analizować, jak wysocy rangą funkcjonariusze nazistowskiej administracji odnaleźli się w powojennej rzeczywistości. Na zdjęciu Reichstag po przemówieniu Adolfa Hitlera, 30 stycznia 1937 r. ASSOCIATED PRESS

Pięknoduchy mówią: PiS wygrał demokratyczne wybory. Tak to prawda. NSDAP też wygrało demokratyczne wybory w 1933 roku. NSDAP uzyskało nawet lepszy wynik wyborczy i znacznie więcej głosów na nich oddano niż na PiS. W 1933 roku w Niemczech nie było ani jednego obozu koncentracyjnego, ani jednej komory gazowej, nie było egzekucji ulicznych, łapanek. Co najwyżej wybito Żydom szyby w sklepach lub namalowano gwiazdę Dawida na witrynie. Ale po krótkim czasie już zbudowano obozy koncentracyjne, zaczęło się palenie książek, typowanie zdegenerowanej kultury, zdegenerowanych dzieł sztuki, rozwijały się organizacje paramilitarne, bojówki. 

Po wyborze PAD w 2015 roku napisałem, że nie łączę z jego wyborem najmniejszych nadziei. Dziś z dumą myślę - prorokiem jestem? Ale zawodowi politycy, którzy powinni beznamiętnie oceniać rzeczywistość, dywagują, czy PAD się wybił na samodzielność czy też słucha żony nauczycielki, czy nie. 

Teraz mój list pewnie zostanie odczytany jako histeria. To nie jest histeria. To trzeźwy osąd rzeczywistości. Niech opozycja się obudzi i twardo walczy. Polska naprawdę jest dewastowana, a nawet, powiem więcej, już została zdewastowana, a pewne rzeczy stały się nieodwracalnie zniszczone. 

Lepiej teraz zdecydowanie walczyć z PiS niż żyć w kraju rządzonym przez dziesięciolecia przez nieudaną, niewysokiego wzrostu krzyżówkę Łukaszenki – Putina – Urbana – Trumpa. Polska naprawdę jest nad przepaścią. 

 

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.