Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu


W związku z wprowadzeniem reformy edukacji nasza szkoła, Publiczne Gimnazjum nr 2 im. Janusza Korczaka w Brzesku, za dwa lata przestanie istnieć i nie będzie to żadne (elegancko brzmiące) wygaszanie, a zwyczajna likwidacja szkoły.

Sytuacja w gminie jest taka, że pracę straci bardzo wiele osób i nie będą to, jak się powszechnie uważa, tylko dyrektorzy, ale także nauczyciele, pracownicy administracji i obsługi, prowadzący szkolne sklepiki, opiekunowie dowozów, kierowcy, personel ze szkolnej stołówki itd., którzy naprawdę nie mają szans znaleźć zatrudnienia, bo w naszym miasteczku nie ma miejsc pracy. 

Już w ubiegłym roku szkolnym odczuwaliśmy niepokój, gdyż coraz częściej dochodziły do nas sygnały o likwidacji gimnazjów. Pewność, że to nastąpi, uzyskaliśmy w czasie wakacji. Od początku roku podpisywaliśmy listy przeciwko likwidacji gimnazjów, braliśmy udział w protestach w Krakowie i Warszawie, opisaliśmy swoje najważniejsze osiągnięcia w Księdze Osiągnięć Gimnazjów, która miała być złożona na ręce pana Prezydenta RP Andrzeja Dudy. Protestujemy, bo tylko tyle możemy zrobić. Obecnie rządzący deklarowali, że będą słuchać głosu wyborców. Wśród naszych pracowników wiele osób zagłosowało na sprawujących obecnie władzę. Teraz są one rozgoryczone, bo nikt nie słucha ich argumentów. Nikogo nie obchodzi ich los. 

Czyni się nam zarzut z tego, że bronimy swoich miejsc pracy. Oczywiście, że walczymy o nasze gimnazjum, bo to nasze miejsce pracy, a praca to bardzo istotna część naszego życia! 

Czujemy się pokrzywdzeni rozpowszechnianą przez MEN informacją, że gimnazja się nie sprawdziły. Wyniki egzaminu gimnazjalnego i przeprowadzane wśród gimnazjalistów badania wskazują na dobry poziom wiedzy ogólnej i umiejętności uczniów gimnazjów. Wprowadzaniem w błąd naszego społeczeństwa jest mówienie, że należy zlikwidować gimnazja, bo matury wypadają fatalnie.
Egzamin dojrzałości jest przecież sprawdzeniem wyników nauczania po następnym etapie edukacyjnym, więc może to w szkolnictwie ponadgimnazjalnym tkwi problem. MEN rozpowszechnia również pogląd, że gimnazja to kiepskie szkoły z beznadziejnymi nauczycielami (nawet liczyć nie potrafią!), którzy przez siedemnaście lat nie potrafili uczyć prawdziwej historii, przedmiotów przyrodniczych, matematyki czy języka polskiego. Źle uczyliśmy i nie wypełnialiśmy swoich obowiązków! To bezwzględny i bardzo krzywdzący osąd.

Do naszego gimnazjum uczęszcza w bieżącym roku szkolnym 531 uczniów, z czego 171 spoza naszego obwodu. Rodzice sami dowożą swoje dzieci z różnych miejscowości naszego, a nawet sąsiedniego, powiatu. Po co rodzice mieliby zapisywać dzieci spoza obwodu do szkoły, która źle uczy?
Nasi uczniowie co roku są laureatami konkursów organizowanych przez KO w Krakowie. Zajmują czołowe miejsca w rywalizacji sportowej szkół. Kilkudziesięciu uczniów otrzymuje corocznie Stypendia Burmistrza Brzeska za szczególne osiągnięcia naukowe, sportowe i artystyczne. 
Zrealizowaliśmy z uczniami setki projektów.
Jeden z nich - "Żołnierze Niezłomni, Niepokorni, Wyklęci – Pamiętamy!" - Patronatem Narodowym objął Prezydent RP Andrzej Duda w ramach ogólnopolskich obchodów ku czci "żołnierzy wyklętych". Uczymy naszych uczniów patriotyzmu, samorządności, współdziałania w grupie, samodzielnego myślenia, poszanowania godności człowieka. Uwrażliwiamy na ludzką krzywdę.
Sami systematycznie pracujemy nad własnym rozwojem, nieustannie się dokształcamy - odbyliśmy tysiące godzin szkoleń, większość nauczycieli zrobiła studia podyplomowe lub kursy kwalifikacyjne. Wśród nas są egzaminatorzy egzaminów gimnazjalnych oraz eksperci. 

To nie od struktury szkolnictwa zależy dobra edukacja, naiwnością jest takie myślenie. Zawsze, bez względu na strukturę, były szkoły świetne i kiepskie, i zawsze takie będą. Dobra szkoła to przede wszystkim wykwalifikowana kadra, która swój zawód wykonuje z pasją, bez względu na podłe zarobki i podłe traktowanie przez Państwo. Zmiana systemu szkolnictwa nie poprawi jakości edukacji, wprowadzi tylko chaos na wiele następnych lat, mnóstwo ludzi straci pracę, a nauczanie będzie się odbywać w gorszych warunkach.

Prosimy więc, rozważcie Państwo naszą prośbę, nie zmieniajcie struktury szkół. To samo można osiągnąć dużo tańszym kosztem.

Rozgoryczeni pracownicy  
Publicznego Gimnazjum nr 2 w Brzesku 
im. Janusza Korczaka 
ul. Czarnowiejska 44 
32-800 Brzesko 
tel/faks (014) 6864090 

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.