Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Stowarzyszenie Wolnego Słowa założyli działacze opozycji antykomunistycznej, którzy w czasach PRL, w obronie praw i wolności obywatelskich doznawali represji ze strony władz komunistycznych. Jakże często represje spadały na nas właśnie ze względu na udział w nielegalnych zdaniem władzy zgromadzeniach, a o ich legalności dowolnie decydowała właśnie władza.

Prawo do zgromadzeń to jedno z najważniejszych praw obywatelskich. Ma służyć obywatelom, a nie władzy, a tym bardziej jej komfortowi. Prawo do swobodnego gromadzenia się i wyrażania opinii przez wszystkich obywateli na jednakowych zasadach to jeden z przejawów równości wobec prawa, o której mówi Konstytucja RP.

Władza w Polsce, zarówno ta, która rządziła uprzednio, jak i ta obecnie rządząca, ma tendencje do ograniczania tego niezbywalnego obywatelskiego prawa. Zmiana ustawy proponowana przez PiS również zmierza w podobnym kierunku. Nie ma na to naszego przyzwolenia.

Podobnie jak wcześniej, również dziś żądamy rezygnacji z zamiaru wprowadzenia zmian w ustawie o zgromadzeniach. Apelujemy do Sejmu i Senatu o nieuchwalanie tych zmian, a do Pana Prezydenta o zawetowanie ustawy w proponowanym brzmieniu w przypadku jej uchwalenia, godzić ona będzie bowiem w podstawowe prawa i wolności obywatelskie.

Zarząd Stowarzyszenia Wolnego Słowa

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.