Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Mam 70 lat, bardzo dobrą sytuację materialną, wspaniałego męża, dwóch fantastycznych, dobrze wykształconych synów i czworo cudownych wnucząt. 

Żyć i nie umierać. 

Mój mąż nigdy nie przeklinał, a teraz od roku klnie jak szewc. Nigdy nie przypuszczaliśmy, że dane nam będzie uczestniczyć w "dobrej zmianie".
Nam trudno jest uwierzyć, że ludzie, którzy nami rządzą, mogą tak strasznie kłamać, manipulować narodem.

Nie będę opisywać, co dzieje się teraz w Polsce, bo każdy widzi, jak jest. Nie mogę tylko pojąć, co dzieje się z moimi rodakami, że dalej 38 proc. popiera PiS. Obłąkany Macierewicz, manipulant Błaszczak, chory z nienawiści Kaczyński, cyniczny Radziwiłł itd.

A moja starość mogła być naprawdę fajna.

 

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.