Wyznanie Natalii Przybysz poruszyło mnóstwo osób. ?Takich Natalii mamy w katolickiej Polsce setki? - piszecie. Wspierając piosenkarkę, decydujecie się na podobne osobiste wyznania.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Oto krótki przegląd komentarzy - pod tekstami dotyczącymi Natalii Przybysz i pod jej wywiadem pojawiło się do dziś kilkaset wpisów:

idiomka.blog.pl: "Natalia, dzięki za odwagę i życzę Ci dużo siły, bo teraz będzie Ci potrzebna jeszcze bardziej niż rok temu".

Tede: "Cóż za odwaga. Podziwiam Panią! Proszę się trzymać i nie zwracać uwagi na hejterów, którzy na pewno się pojawią. Ma Pani wsparcie tysięcy kobiet!!!"

szats69: "No, niestety w obecnej sytuacji politycznej są potrzebne takie osobiste wyznania. Ta intymna sfera stała się polityczna, chce się ją odgórnie kontrolować. Żeby pokazać, że ciąży nie przerywają jakieś psychopatyczne kobiety. Że taka decyzja to nie są rurki z kremem. Kraje zachodnie cywilizacyjnie dorosły, my ciągle musimy sobie te podstawowe prawa wywalczyć. I mam nadzieję, że ta walka nie będzie się toczyć tylko przeciwko PiS, ale u źródła, którym moim zdaniem jest Kościół. Zwróćcie uwagę, że te wszystkie stowarzyszenia, które składają projekty całkowitego zakazu aborcji, to właśnie wyłącznie fundamentaliści religijni. Protesty pod domem Kaczyńskiego to jedno, ale obok powinny być protesty pod kościołami. Czas skończyć udawać, że tu rola Kościoła jest żadna lub nieistotna".

Chechelka: "Dziękuję, Natalio :-) To, co się dzieje, jest straszne. Zgadzam się z Tobą w 100%. Rząd i KK chcą zdyskredytować Kobiety, bo ich nie lubią i mają z nimi problem. Kobiety mają moc i Mądrość, której boją się wyżej wymienieni. Tak już było, potem Kobiety były palone. A jak już nic im nie wyjdzie, doprowadzą do wojny. Takie to smutne. Mam nadzieję, że to biedne społeczeństwo polskie obudzi się i zmieni dotychczasowy porządek. Bo Bóg to Miłość, Współczucie, Miłosierdzie. Działania Panów w sukienkach z KK są tego zupełnym zaprzeczeniem. Pozdrawiam".

Kmm: "Brawo za odwagę zmierzenia się z kobiecością i patriarchatem. 
Wiele uczciwych kobiet odchodzi z Kościoła nawet wcześniej niż po aborcji. Uderzający jest dysonans w religii 'miłości', która sprawia, że jedna z piękniejszych rzeczy wzmacniająca więź między ludźmi jest uważana za grzech ciężki i czegoś cięższy dla kobiet niż mężczyzn. A my, w kraju 'bohaterów', ludzi podobno odważnych i walecznych, nade wszystko kochających wolność (?) zgadzamy się na taki stan rzeczy, pogrążając się w hipokryzji mieszającą nam w głowach".

Zobacz też: Anna Karaszewska: "Wizja całkowitego zakazu aborcji przeraziła wszystkich"

jj96: "Dzięki za ten głos, Natalia, całkowicie popieram samodzielność decyzji kobiet w takich sytuacjach, jakiekolwiek by one były. Teraz tylko uzbrój się w cierpliwość i odporność na miłosierne komentarze pseudoobrońców życia, bo może być różnie, czego próbkę masz już w kilku wcześniejszych wypowiedziach tutaj, ale nie daj się i trzymaj dzielnie".

Przytaczacie swoje historie, nie boicie się mówić otwarcie o swoich wyborach.

Jednaznas: "Brawo, Natalia. Ja też zrobiłam aborcję, nie było żadnej traumy, tylko ulga. Nie wierzę w traumę poaborcyjną, to bzdura, coś, co chcą nam wmówić. Kobiety, nie dajmy się zwariować, wepchnąć z powrotem do średniowiecza. Dość hipokryzji".

exxx2015: "Jaka mądra młoda kobieta! To niesłychanie krzepiące. Tak trzymać. Jestem pełna podziwu. Moje życie zrujnował strach o niechcianą ciążę. (Z różnych powodów skuteczna antykoncepcja nie nadawała się dla mojego organizmu). Odżyłam po menopauzie i dopiero teraz jestem naprawdę szczęśliwa. I mój mężczyzna na dorosłe życie też".

rina: "I ja dorzucę swoje trzy grosze. Idziesz swoją drogą, postępujesz zgodnie ze sobą. I to jest dobre. Bo to Twoje życie i nikogo innego. Ja też dokonałam aborcji, 9 lat temu, korzystając z organizacji Women on Web. I dziękuję za taką możliwość i że się udało. Nie żałowałam i nie żałuję, nie mam wyrzutów sumienia. Nie byłam gotowa na tę ciążę, na dziecko. Nie chciałam dzieci, jeszcze wtedy miałam poglądy, że ja dzieci mieć nie będę. Potem to się zmieniło, mam 18-miesięcznego syna, córka urodzi się za 4,5 miesiąca. Ale to, że się zmieniło, to indywidualna sprawa każdej z nas, bo nie każda kobieta poczuje chęć posiadania dziecka. Żałuję tylko tego, że My, Polki, nie możemy dokonać aborcji bezpiecznie, spokojnie, z pewną opieką lekarską. Tylko ukrywając się, uciekając, w strachu o zdrowie, bez poczucia bezpieczeństwa. Aborcje były dokonywane, są i będą. Udawanie, że jest inaczej, jest po prostu głupie.
Fajnie, że powiedziałaś o aborcji głośno, choć ja nie powiem, że to odważne, ja powiem, że zrobiłaś to w zgodzie ze sobą. I to jest bardzo dobre. We mnie to dojrzewa i wiem, że nadejdzie moment, gdy też powiem to głośno. I na koniec, z przymrużeniem oka, '83 to dobry rocznik ;)"

maryla02: "Takich Natalii mamy w katolickiej Polsce setki tysięcy, tak jest! Ale kobiety zostały tak zaszczute, że boją się opowiedzieć o swoich przeżyciach. Wmawia im katofaszysta, że są złe, bo zamordowały dziecko! Jakie dziecko, głąby? Natura sama pozbywa się niechcianych, kalekich istot. I nie ma to nic wspólnego z jakimkolwiek bogiem. Bo niby gdzie on był, gdy zastraszona matka 'kisiła' noworodki w beczkach, gdzie był, gdy palono je w krematoriach i gdzie jest teraz? Największym szkodnikiem jest kk i to wina jego chorych ambicji!"

pillow-book1: "Byłam w takiej samej sytuacji (zamiast polskiego lekarza i Słowacji przychodziły wtedy jeszcze środki z Women on Web). I czułam dokładnie to samo. Zawiodła antykoncepcja. Świat się wali. A potem ulga... Niezwykła ulga... I możliwość godnego wychowania dzieci, które już mam. Nie jesteś sama! Jest nas bardzo dużo w podobnej sytuacji!"

yrrah: "Dziękuję. Bardzo Cię szanuję za odwagę wyjścia przed szereg. Nie wiem, czy sama się odważę, żeby opowiedzieć o swojej aborcji. Chcę to zrobić od dawna, ale boję się. Jeśli wszystkie zaczęłybyśmy mówić o swoich aborcjach, zmiana prawa byłaby nieunikniona".

ivelyn85: "U mnie też było 5 minut. Też była ulga. Też czułam, że odzyskałam życie, że moje ciało znów jest moje. Brawo za odwagę, Natalia! Dziewczyny, musimy o tym głośno mówić! Jesteśmy połową populacji! Nie dajmy się zepchnąć na margines!"

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Poznałam parę lat temu panią Marysię. Marysia pierwsze dziecko ma z porażeniem mózgowym, na respiratorze, astma, padaczka i niewielka wada serca. Dziecko ma juz 7 lat i w zeszłym roku zaczęło siadać. Pani Marysia usunęła drugą ciążę bo dziecko miało wady rozwojowe. Teraz urodziła dziecko z trzeciej ciąży. Po wielu badaniach i upewnieniu się że jest zdrowe. Dlaczego? Nie dla macierzyńskiej satysfakcji, że wreszcie ma zdrowe dziecko. Ona urodziła Maciusia tylko po to, by za kilkanaście lat, jak ona i jej mąż będą mniej sprawni, miał się kto zająć tym niepełnosprawnym. Bo niestety, rząd mówi - wszystkie dzieci trzeba urodzić, wszystkie porzucone adoptujemy, niepełnosprawne dostaną dodatek. Tylko dlaczego za tymi słowami nie idą bezpłatne ośrodki całodobowego pobytu dla dzieci i dorosłych w każdej wiekszej mieścinie, dlaczego brak domów opieki, domów rehabilitacyjnych dla starszych niepełnosprawnych "dzieci", kto ma się opiekować leżącym dzieckiem - dorosłym gdy zabraknie sił rodzicom? Emeryci nie mają, już pieniędzy na zapewnienie opieki dla dzieciaków, domy opiekuńcze nie przyjma takiego pensjonariusza, bo najczęściej nie ma on żadnego dochodu poza zasiłkiem opiekuńczym. Czy o to chodzi w polityce społecznej, by szumnie opiekować się dziećmi do 18 roku życia a potem zdać ich na łaskę Opatrzności?
    @4321ewcia Wierzę, że Pani Marysia mogłaby z nami podyskutować nt aborcji, bo wyobrażam sobie, że taka kobieta wiele musiała w życiu przejść.Wiele cierpienia, wiele trudnych decyzji... Ale nigdy nie zrozumiem kobiet, które zabijają własne dzieci (w dodatku zdrowe!!!) tylko dlatego, że nie są gotowe, za małe mieszkanie, nie chcą wracać w pieluchy... Żal...Co się porobiło na tym świecie...
    już oceniałe(a)ś
    0
    1
    "Rząd i KK chcą zdyskredytować Kobiety, bo ich nie lubią i mają z nimi problem......Tak już było, potem Kobiety były palone. " Teraz się nie da rozpalić stosów, więc Kościół - w zamian za poparcie swych owieczek- teraz pogonił PiS do zmuszenia Rządu do zaostrzenia przepisów aborcyjnych. Kościołowi potrzeba dużo nowych młodych owieczek i głupich siedzących w domu ze stadem dzieci kobiet.
    @inkwizytorstarszy Poczytaj najpierw hustorię a potem pisz głupoty.
    już oceniałe(a)ś
    0
    1
    @inkwizytorstarszy Co ty bredzisz?Stosy,Kościół,owieczki,stada?Zbaraniałeś! Co to ma wspólnego z tanią femino-nazistowską babską wylęgarnią tanich sensacji prasowych
    już oceniałe(a)ś
    0
    1
    @inkwizytorstarszy Masz lęki co do KK!Napisałeś" Kościół " zamiast: "kościół". Hahahhaahhaaaa!! Diabeł cie w tyłek bodzie!!!.
    już oceniałe(a)ś
    0
    1
    Ciekawe, że wszyscy zapamiętali to nieszczęsne mieszkanie, a nie to, np. że Pani Natalia koncertuje, jest osobą aktywną zawodowo, która tej aktywności nie chce przerwać? I tak ma wiele dzieci, jak na artystyczny zawód. Posiadanie dziecka zazwyczaj kończy wszelkie marzenia o karierze artystycznej, zawodowej. Popytajcie swoich żon.
    @misscollins i to niby jest o wiele ładniej - jak z powodu kariery zawodowej ktoś się skrobie zamiast jak normalny człowiek założyć na czas spiralkę?
    już oceniałe(a)ś
    0
    1
    Usunelam ciaze 30 lat temu i wiem, ze byla to wlasciwa decyzja. Niechciane dziecko. Dlaczego karac male stworzonko od urodzenia???? Ten aspekt jest tak wazny i chyba warto nazwac obrzydliwym egoizmem rodzenia dziecka, ktoremu nie mozemy dac milosci, warunkow ekonimicznych, czasu. Pieska w ostatecznosci mozemy podrzucic do schroniska. A DZIECKO???
    @patriotaa > ale psy są mądrzejsze od ciebie swego potomstwa nie mordują Nierzadko zdarza się, że suka zagryzie własne szczenięta. Mało wiesz o psach. O poprawnej polszczyźnie zresztą też i przypuszczam, że ze wszystkim innym jest tak samo.
    już oceniałe(a)ś
    0
    1
    @elwart Pieski ze schroniska się bierze, a nie podrzuca
    już oceniałe(a)ś
    0
    1
    @patriotaa Ty odpadku myślącej społeczności to musisz być "polski katolik" - czyli symbol ciemnego pachołka kapłanów. I taki też jest poziom Twego komentarza... Wstyd!
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    @patriotaa Jeśliby dzieci miały żyć w takim zamordystycznym, schamiałym świecie opanowanym przez oszołomów tobie podobnych, to lepiej ich nie mieć...
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    @elwart Przepraszam, ale czegoś tutaj nie rozumiem... "Usunęłam ciążę 30 lat temu, dlaczego karać małe stworzonko od urodzenia?" Że niby to usunięcie/ zabicie (nazywamy rzeczy po imieniu) że niby to miało być nagrodą???.....
    już oceniałe(a)ś
    0
    1
    @masakrajakas Egoizm rodzenia dziecka????? A zabicie dziecka to niby nie egoizm??? Nie mam więcej pytań...
    już oceniałe(a)ś
    0
    1
    Zajmijcie się wszyscy swoimi macicami.Co komu do tego jak macica nie jego.Kler niech sobie w sadzi dwa palce w d.... o pogwiżdże.
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    Pani Przybysz odważnie powiedziała, że król jest nagi. I niechta sobie hejtuje kto jest ....
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    Ciekawe czy jak Ziemkiewicz gwałcił pijane koleżanki to też chciał by zaszły one w ciążę...
    @saintjustintimberlake On nie miał wyjścia, na trzeźwo żadna nawet po ciemku nie chciała...
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    Wielu facetów nawet nie wie, że ich siostry, babcie i mamy dokonywały przerwania ciąży. Powodem był zapewne aspekt ekonomiczny ale także np. niechęć do zapijaczonego tatusia, który zmusił żonkę siłą (zgwałcił) w czasie dni płodnych. Mało wiecie panowie o życiu. Bardzo mało.
    już oceniałe(a)ś
    1
    0