Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Gdy kończyłam podstawówkę (połowa lat 90.), mój tato od niechcenia spytał:

- A ciekawe, kim ty chcesz być, gdy dorośniesz?

- Reporterem wojennym - wypaliłam bez zastanowienia, co miało zabrzmieć równie beztrosko, co pytanie. Ale tato zrozumiał.

Widziałam, jak w ułamku sekundy ojciec się zmienia z żartownisia w pełnego troski rodzica szczerze przerażonego wyobraźnią własnego dziecka. Dziś tato, mój osobisty bohater, już nie żyje. Wówczas nie powiedział słowa, ale w tym milczeniu, jakie między nami zapadło zrodziła się przyjaźń. W jego oczach w mgnieniu oka wydoroślałam, w moich zaś brakiem komentarza wobec mojego ukrytego pragnienia zyskał dozgonny szacunek.

Wówczas nie znałam jeszcze Krzysztofa Millera, nie znałam Jagielskiego, Wiernikowskiej. Znałam Ochojską, z telewizji oczywiście, bo to był TEN czas.

Życie szło w wybranym przeze mnie kierunku - liceum z profilem dziennikarskim, studia historyczne i etnologiczne. Za dobrze zdany egzamin kończący podstawówkę dostałam aparat Zenitha. Od taty, a jakże. Sam dostał go od swojego ojca za maturę. Za obronę magisterki miałam otrzymać prawo jazdy, ale bez żalu zamieniłam je na Nikona 40.

Potem przyszło zwykłe, prozaiczne - dzieci, małżeństwo, korporacja. Marzenie już niemożliwe do spełnienia, bo życie przerosło ambicje.

Zostały mi książki, zostały ogrody pamięci o snach niedoszłych. Krzysztof Miller jest w nich. I będzie. Już na zawsze.

Bo każdy ma swoje 13 wojen. I jedną, tę ostatnią, którą on właśnie przegrał.

Znajdziesz nas na Twitterze , Google+ i Instagramie Jesteśmy też na Facebooku. Dołącz do nas i dziel się opiniami. Czekamy na Wasze listy: listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.