Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Rzeczniczka PiS została przywitana aplauzem przez kompanów z partii, kiedy nazwała sędziów Trybunału Konstytucyjnego "grupą kolesiów". Ach, jaka była radość w gronie rewolucjonistów. Suweren zaś dostał naukę: sędziowie to kolesie i prawdziwy szacunek im się nie należy. Później Minister Mariusz Błaszczak, zanim sprawę zbadał, zapowiedział kontrolę interwencji policjantów w Gdańsku, którzy to policjanci spacyfikowali zachowującą się niezgodnie z prawem (sic!!!), awanturującą się (sic!!!) i niereagującą na polecenia policjantów (sic!!!) córkę radnej PiS, nauczycielki (sic!!!) dzieci i młodzieży. Suweren dostał naukę: policjanci, jeśli pacyfikują awanturnika, niech uważają! Trybuni ludowi nad suwerenem czuwają!

Ostatnio policjant zawodowiec w trakcie interwencji zastrzelił przebywającego normalnie w więzieniu, a na przepustce, posiadającego (jak podały media) narkotyki, niereagującego na polecenia policjanta i próbującemu przejechać tegoż policjanta, który w wyniku tego zdarzenia został ranny. Dotychczasowe dochodzenie nie wykazało, by policjant, radośnie i nieodpowiedzialnie oraz niezgodnie z zasadami sztuki policyjnej i regulaminami policyjnymi użył broni. Dochodzenie jest w toku. Lecz by je zakończyć, konieczna była wizja lokalna. I tu suweren wykorzystał nauki, jakie od kilku miesięcy dostarcza mu władza. Suweren, w postaci agresywnych kobiet, o wyglądzie mało elitarnym i odpowiadającym koneksjom z zastrzelonym pensjonariuszem ZK, paląc na dworze papierosy, popychał policjantów, rozerwał kordon policyjny i "przerwał eksperyment śledczy".

Ministrem sprawiedliwości jest Zbigniew Ziobro, który zawsze do tej pory dość gwałtownie i szybko wypowiadał się na temat różnych wydarzeń. Nawet konferencje prasowe zwoływał, używał gadżetów, by te konferencje wzbogacić wizualnie. A tu, po ataku na policjantów przez suwerena - w postaci wzburzonych kompanek zastrzelonego przestępcy (pensjonariusza ZK) - całkowita cisza!

Minister spraw wewnętrznych nie bada, co spowodowało atak suwerena na policjantów, chociaż to przestępstwo i nie powinno mieścić się w głowie normalnemu i prawemu oraz sprawiedliwemu człowiekowi. Minister Sprawiedliwości, tak bardzo znany ze zdecydowanej postawy, nie opowiedział się po stronie prawa i sprawiedliwości.

Zdumienie mnie ogarnia, że prowadzone jest wewnętrzne dochodzenie po profesjonalnym zachowaniu policjanta, która strzela do przestępcy (rozumiem, że tak pewnie musi być po użyciu broni - i dobrze), natomiast nie ma dochodzenia w sprawie nieprofesjonalnego zachowania policjantów, którzy znowu obrażani, popychani przez rozwydrzone kobiety z papierosami w ustach lub rękach, pozwalają na przełamanie kordonu i uniemożliwienie eksperymentu śledczego, wykazując się w ten sposób amatorszczyzną.

Jak daleko jeszcze zajdziemy na tej drodze?

Śmiać się czy płakać?

Suweren otrzymuje kolejną lekcję. Bardzo czytelną lekcję. Władza działa tak, jak vox populi sobie życzy. Prawo nie obowiązuje, niech policjanci uważają, gdy podnoszą rękę na suwerena, bo ta ręka uschnie, zgodnie z wolą miłościwie nam panującego Wielkiego Cynika Prezesa.

Przypominamy inny list prof. Macieja Michalika, nadesłany nam w ubiegłym roku. Znajdziesz nas na Twitterze , Google+ i Instagramie

 

Jesteśmy też na Facebooku. Dołącz do nas i dziel się opiniami.

 

Czekamy na Wasze listy: listy@wyborcza.pl

 

REGULAMIN użytkownika "Gazety Wyborczej" >>> Szanowni Państwo, kontynuujemy prace nad systemem komentarzy i ich ocen. Wspólnie możemy sprawić, że nasze forum będzie miejscem przyjaznym i wolnym od agresji.

 

Pomóżcie nam:

 

- nie dyskutujcie z trollami,

 

- jeśli widzicie komentarze, które powinny być skasowane - zgłoście je moderatorowi poprzez kliknięcie kosza przy wpisie,

 

- wpisy i uwagi do systemu moderacji przysyłajcie mailem na adres forum@wyborcza.pl.

 

Dziękujemy.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.