Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Pamięcią i doświadczeniem obejmuję: wybuch II wojny światowej, koszmar okupacji, tragedię powstania warszawskiego, restrykcje i reżim komunizmu zakończony stanem wojennym i wreszcie "Solidarność" i Okrągły Stół, a także nadzieję na lepszą przyszłość, będącą osobistą wolnością jednostki, wolnością myśli, wolnością wyboru i działania.

Radość przyszła 4 czerwca 1989 roku, kiedy to mój głos wraz z głosami znacznej większości współobywateli doprowadził do zmiany znienawidzonego reżimu.

Zmiany bezkrwawej, co jest ewenementem w niełatwej historii naszego kraju. Jest przerażającym, że właśnie ten aspekt bezkrwawej zmiany jest od dawna kontestowany przez część społeczeństwa mieniącą się chrześcijańską.

W wielkim trudzie i znoju włączyłem się w budowę nowego porządku z nadzieją, że z czasem dołączymy do krajów europejskich, gdzie szanowane są demokracja i osobiste wolności jednostki. Z entuzjazmem przyjąłem przystąpienie naszego kraju do struktur europejskich i korzystałem z możliwości, jakie zostały stworzone w ich ramach.

W najgorszych koszmarach nie przypuszczałem, że dożyję czasów, gdy zacznie się kwestionować dorobek ubiegłych 27 lat. Opluwać tych, co się do tego sukcesu przyczynili. Stawiać na piedestałach bohaterów martwych, a żywych budowniczych usuwać w cień. Cofać kraj do "zaścianka" Europy. Zamykać drzwi i zatrzaskiwać okna na inne ideologie i inne myśli. Tłamsić rodzime, niezależne myślenie i inicjatywy oddolne, inne niż ideologia jednej partii i wodza. Tolerować haniebne milczenie większości hierarchii kościelnej, która woli "dobrą ustawę"; zamiast trudne i mozolne przepowiadanie "Dobrej Nowiny".

Błędem było, że najwyższe władze państwowe nie zdołały wypromować w świadomości obywateli znaczenia 4 czerwca - dnia pierwszego, bezkrwawego zwycięstwa Polaków.

Dlatego gorąco popieram inicjatywę KOD w sprawie ustanowienia Świętem Narodowym 4 czerwca.

Równocześnie mam świadomość, że przy aktualnej ekipie rządzącej taka inicjatywa nie ma żadnej szansy realizacji.

Dlatego więc KOD, jako jedyny aktualnie nieskompromitowany ruch, powinien podjąć oddolną, ogólnopolską inicjatywę utrwalania w świadomości środowisk postępowych, proeuropejskich znaczenia tego dnia dla Polski i dla każdego Polaka.

Aby Ten Dzień stał się osobistym świętem [niezależnie od ustaw państwowych] dla tych obywateli, którzy cenią sobie kraj nowoczesny, demokratyczny, włączony w struktury europejskie i szanujący wolność osobistą każdego człowieka.

Chcemy, żeby 4 czerwca był świętem państwowym. Świętem wszystkich Polaków, tak ceniących wolność i demokrację. Dlaczego ten dzień jest dla Ciebie ważny? Jakie wartości uosabia? A może sam głosowałeś 4 czerwca 1989 roku? Kto był Twoim kandydatem? Jak zareagowałeś na wyniki? Napisz do nas. Wasze listy, podpisane imieniem i nazwiskiem, opublikujemy na Wyborcza.pl

 

Czekamy na Wasze wspomnienia listy@wyborcza.pl

Podpisz się pod apelem w sprawie ustanowienia 4 czerwca świętem państwowym.

REGULAMIN użytkownika "Gazety Wyborczej" >>> Szanowni Państwo, kontynuujemy prace nad systemem komentarzy i ich ocen. Wspólnie możemy sprawić, że nasze forum będzie miejscem przyjaznym i wolnym od agresji.

 

Pomóżcie nam:

 

- nie dyskutujcie z trollami,

 

- jeśli widzicie komentarze, które powinny być skasowane, zgłoście je moderatorowi poprzez kliknięcie kosza przy wpisie,

 

- wpisy i uwagi do systemu moderacji przysyłajcie mailem na adres forum@wyborcza.pl.

 

Dziękujemy.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.