Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Wielu Polaków popełniło grzech bierności, nie uczestnicząc w ostatnich wyborach. Pewnie mają o sobie zdanie, że są patriotami, ale te opinie są wygodnym uspokojeniem własnego sumienia. Ta bierność spowodowała, że PiS zdobył zdecydowaną większość w Sejmie i Senacie, choć nie ma jej wśród Polaków.

U biernych obywateli nastąpiło uśpienie patriotyzmu! A czy wyborcy PiS kierowali się patriotyzmem? Oczywiście - tak, ale był to patriotyzm naiwny. Doprowadziło to do zagrożenia stworzenia z Polski republiki klerykalno-dyktatorskiej.

Droga do celu Jarosława Kaczyńskiego prowadzi przez praktyczne zablokowanie Trybunału Konstytucyjnego, zakusy na wolność Polek w postaci forsowania ustawy o całkowitym zakazie aborcji, ograniczenie demokracji.

Te działania władz PiS wzbudzają krytykę na forum międzynarodowym. Rezolucja Parlamentu Europejskiego głosi: "Nastąpił faktyczny paraliż Trybunału Konstytucyjnego, który zagraża demokracji, prawom człowieka i praworządności".

PiS nie znosi krytyki

Jaki jest stosunek PiS do tego dokumentu? Oczywiście negatywny, bo PiS nie znosi żadnej krytyki.

W takiej sytuacji trzeba koniecznie rozwijać patriotyzm krytyczny. To wielkie zadanie polityczne partii demokratycznych: PO, Nowoczesnej, PSL. Pokazywać obywatelom zagrożenia dyktatorskie Kaczyńskiego, których w czasie wyborów nie widzieli. Takie działania mogą szybko wśród Polaków być skuteczne - wśród tych, którzy w ostatnich wyborach byli bierni.

Czy może się zrodzić krytyczna refleksja wśród wyborców PiS wobec swoich władz? Może wśród wyborców wykształconych? Tu mamy coś zupełnie nowego.

Na początku kwietnia br. występowała w telewizji prof. Jadwiga Staniszkis w rozmowie z Moniką Olejnik. Profesor była bardzo krytyczna wobec PiS i jej prezesa. A była ona dawniej gorącą stronniczką PiS i Kaczyńskiego. Dawniej widziała w nim wielką charyzmę, która dawała mu prawo kierowania losami Polski. Jadwiga Staniszkis krytykowała teraz bezpośrednio Andrzeja Dudę za to, że jako prezydent nie obronił konstytucji.

Smoleńsk

W tym roku mieliśmy szóstą rocznicę tragedii smoleńskiej. Teraz mało mówiono o zamachu na prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Natomiast znalazły się zupełnie nowe akcenty w żałobnej uroczystości. Prezydent Andrzej Duda wygłosił apel do narodu - o wzajemne wybaczenie - władzy i obywateli. Może miał na myśli własny grzech i nieobronienie konstytucji?

Z tego wystąpienia zrobił szybko użytek polityczny Jarosław Gowin, wicepremier. Powiedział w telewizji: "Jarosław Kaczyński jest najważniejszym politykiem naszego obozu i Polski, bo kompetencje prezydenta są wąskie".

Te opinie Gowina są wyraźnymi wnioskami o rozszerzenie uprawnień prezydenta. Oczywiście - nie dla Dudy, lecz dla Jarosława Kaczyńskiego. W takiej roli widzą go jego poplecznicy.

W życiu politycznym ma znaczenie odwaga: polityków, naukowców, dziennikarzy. Tę odwagę znalazłem w 15. numerze "Polityki" z 2016 roku, która pisze "6 lat kłamstwa smoleńskiego". Opiera się na naukowych badaniach i obala mit stworzony przez PiS. Prawda, że Lech Kaczyński nie zginął w zamachu, a więc nie jest bohaterem narodowym, nie zasługuje na Wawel. Ta prawda nie przekreśla szacunku do niego. Natomiast trzeba odwagi, by zniszczyć szerzony wobec niego przez brata Jarosława kult graniczący z kanonizacją.

Trzeba przypomnieć, że Polska po 123 latach niewoli miała pierwszego prezydenta - Gabriela Narutowicza. Został on zastrzelony przez nacjonalistę Niewiadomskiego w Zachęcie. Narutowicz bohaterem narodowym był, ale nie został pochowany na Wawelu.

Prezydentowa Agata Duda źle pełni swoje obowiązki

Odwagi należy wymagać m.in. od małżonek prezydentów.

Wykazała ją Maria Kaczyńska, która - wbrew swojemu szwagrowi Jarosławowi - walczyła publicznie o wolność Polek w sprawie aborcji. Taką postawę mają także żony byłych prezydentów: Danuta Wałęsa, Jolanta Kwaśniewska i Anna Komorowska. A żona obecnego prezydenta?

Cytowana tu "Polityka" (nr 14 z 2016 r.) - pisała o roli prezydentowej Dudowej, że "pełni swoje obowiązki bez zarzutu". Monika Olejnik przedstawia w "Gazecie Wyborczej" inne oceny prezydentowej. Pisała, że unika odpowiedzi na trudne problemy społeczne. "Niezwykle dziwne jest milczenie Agaty Dudy. Piszą do niej i piszą posłanki, a pani prezydentowa nic nie odpowiada. Tylko ustami rzecznika przekazuje, że nie będzie się wypowiadać".

 

*Lech Winiarski, 87 lat, emerytowany dziennikarz między innymi: "Gazety Krakowskiej", "Agencji Robotniczej", "Słowa Ludu", "Polityki", "Muzyki i Aktualności", "Wspólnoty".

 

Znajdziesz nas na Twitterze , Google+ i Instagramie

 

Jesteśmy też na Facebooku. Dołącz do nas i dziel się opiniami.

 

Czekamy na Wasze listy: listy@wyborcza.pl

 

REGULAMIN użytkownika "Gazety Wyborczej">>> Szanowni Państwo, kontynuujemy prace nad systemem komentarzy i ich ocen. Wspólnie możemy sprawić, że nasze forum będzie miejscem przyjaznym i wolnym od agresji.

Pomóżcie nam:

 

- nie dyskutujcie z trollami

 

- jeśli widzicie komentarze, które powinny być skasowane - zgłoście je moderatorowi poprzez kliknięcie kosza przy wpisie.

 

- wpisy i uwagi do systemu moderacji przysyłajcie mailem na adres forum@wyborcza.pl

Dziękujemy.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.