Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

 

Dr hab. n. med. MACIEJ MICHALIK, profesor chirurgii Wydziału Nauk Medycznych Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie, kierownik Katedry i Kliniki Chirurgii Ogólnej i Małoinwazyjnej, członek Naczelnej Rady Lekarskiej oraz Zarządu Głównego Towarzystwa Chirurgów Polskich.

Od wydarzeń marca 1968 minęło już prawie pół wieku - 48 lat - i nadal kładą się one głębokim cieniem na naszym kraju - Polsce. Wewnętrzne walki W. Gomułki i M. Moczara, jednak znajdujące poklask w polskim antysemityzmie, wyrobiły naszemu krajowi fatalną opinię trwającą do dziś, a więc już prawie pół wieku.

Obecne działania prezydenta A. Dudy, rządu B. Szydło, zdominowanego przez pisowską większość Sejmu, przynoszą naszemu krajowi wielki wstyd, dyskusje w Europie i świecie o zagrożeniu demokracji, o zagrożeniu swobód obywatelskich, wolności mediów. Niestety Polska znowu staje się "ubogim i zaściankowym krewnym z prowincji, stwarzającym problemy".

Oprócz niszczenia osiągnięć ekonomicznych ostatnich lat, niszczenia dobrej opinii o Polsce rządzący Polską wykonują zupełnie bezsensowne gesty, które oprócz ośmieszania kraju niczemu nie służą. Usunięcie flag unijnych przez B. Szydło nijak się nie broni, lecz jedynie utwierdza pogląd, że Polacy to jakiś mały, zakompleksiony naród wywijający szabelkami bez sensu. Podobnie wypowiedzi premiera rządu na temat filmu "Ida" pokazują mentalność tych ludzi.

Wdrożenie procedury (pomysłu) odebrania prof. Grossowi odznaczenia wręczonego przez prezydenta RP w 1996 roku to kolejny powód do wstydu dla Polski i Polaków.

Dlatego proponuję, by Polacy, którzy nie godzą się z postępowaniem Kancelarii Prezydenta RP w tej sprawie, przyznali prof. Grossowi "własną nagrodę" - list, pismo, stanowisko, i ją gremialnie podpisywali. Wystarczą krótkie słowa: "Z wyrazami wdzięczności i uznania za odkłamanie Polski".

Nie wszyscy Polacy to prowincjonalni, nacjonalistyczni, mściwi antysemici.

Wielu Polaków jest wdzięcznych prof. T. Grossowi za napisanie "Sąsiadów" i uzmysłowienie, że nie tylko "ratowaliśmy heroicznie Żydów, ale także milczeliśmy, byliśmy obojętni czy wręcz mordowaliśmy Żydów".

Myślę, że dziesiątki tysięcy polskich podpisów będzie miało dla prof. T. Grossa większe znaczenie niż ewentualnie "odebrany" medal, który budzi taką złość wśród małych ludzi.

Z wyrazami szacunku dla T. Grossa

REGULAMIN użytkownika "Gazety Wyborczej">>> Szanowni Państwo, kontynuujemy prace nad systemem komentarzy i ich ocen. Wspólnie możemy sprawić, że nasze forum będzie miejscem przyjaznym i wolnym od agresji.

 

Pomóżcie nam:

 

- nie dyskutujcie z trollami

 

- jeśli widzicie komentarze, które powinny być skasowane - zgłoście je moderatorowi poprzez kliknięcie kosza przy wpisie.

 

- wpisy i uwagi do systemu moderacji przysyłajcie mailem na adres forum@wyborcza.pl

 

Dziękujemy.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.