Pogląd sformułowany przez o. Stanisława Konarskiego: "Prawo, choćby najlepsze, prawem być przestaje, gdy dobru (szczęściu) narodu przeciwnym się staje", wydaje się w dzisiejszej sytuacji politycznej aktualny.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

O. Stanisław Konarski (1700-73), prawdopodobnie w ramach jego ostrej walki z prawem do zerwania Sejmu i jego obrad przez jednego posła (tzw. liberum veto) sformułował pogląd wyrażony słowami: "Prawo, choćby najlepsze, prawem być przestaje, gdy dobru (szczęściu) narodu przeciwnym się staje". Pogląd ten o. Konarski wyraził w dziele "O skutecznym rad sposobie".

Autor ten nie zdawał sobie sprawy z konsekwencji stosowania tej reguły, bo przecież ani nie mówi ona, o jakie dobro chodzi, ani o jaki naród, którego dobro ma podlegać ochronie. Jest mało prawdopodobne, aby o. Konarski wyznawał nadal wyrażony uprzednio pogląd, gdy na rok przed jego śmiercią trzy państwa sąsiadujące z Polską, kierując się "dobrem" własnych narodów, dokonały pierwszego rozbioru Rzeczypospolitej.

Każda władza totalitarna uzasadnia naruszanie norm prawnych "dobrem" własnego narodu

Formułę zawartą w poglądzie o. Konarskiego wyraził także w roku 1926 przedstawiciel niemieckiego faszyzmu, a powtórzono ją w 1936 roku, gdy w imię "dobra" narodu niemieckiego to faszystowskie państwo naruszyło prawo ustalone traktatem wersalskim, określającym nienaruszalność terytorialną państwa polskiego.

W imię tego samego "dobra" faszyści wymordowali miliony obywateli narodu żydowskiego, polskiego i innych państw.

Tą samą regułą posługiwało się państwo sowieckie w roku 1939, pogwałcając pakt o nieagresji zawarty z Polską, okupując jej wschodnie tereny, a także dla "dobra" narodu radzieckiego, mordując własnych obywateli, którym takie postępowanie nie odpowiadało, wysyłając ich do gułagów na ogół na nieuchronną śmierć.

I oto w Sejmie polskim, gdy uchwalone miało być prawo sprzeciwiające się fundamentalnym prawom sformułowanym w konstytucji, poseł Morawiecki, kierując się innymi zasadami, aniżeli uczynił to o. Konarski, ogłasza z mównicy sejmowej, że zasady konstytucji pozostają w sprzeczności z "dobrem narodu" i jako takie nie mają mocy obowiązującej.

W którym miejscu zasady konstytucyjne godzą w "dobro narodu", tego już poseł Morawiecki nie wyjaśnił. Jego wystąpienie tak dalece spodobało się posłom PiS-u, że nie tylko oklaskami je zaakceptowali, ale uczynili to owacją na stojąco. Zatem posłowie ci wyrazili swój aplauz dla zasady, która legła u podstaw wielu gwałtów popełnianych przez władze totalitarne. O dziwo, ugrupowanie to nosi piękne miano "prawa i sprawiedliwości".

Co dla PiS znaczy "dobro narodu"?

"Dobro", zdaniem PiS-u usprawiedliwia złamanie przez prezydenta Polski prawa o ułaskawieniu osoby, która nieprawomocnym jeszcze wyrokiem skazana została na trzy lata więzienia, mimo że nawet w Słowniku Języka Polskiego ułaskawienie to "darowanie skazanemu kary orzeczonej przez sąd", a zatem dotyczyć może tylko kary, a nie może być jednoznaczne z uniewinnieniem, bo tego dokonać może tylko sąd.

Mimo że w konstytucji istnieje wyraźny przepis, że w skład Trybunału Konstytucyjnego wchodzi 15 sędziów, Sejm wybrał nie dwóch brakujących sędziów, ale pięciu, uznając, że wybrani uprzednio przez Sejm sędziowie nie są sędziami, gdyż prezydent nie odebrał od nich ślubowania, mimo że konstytucja stwierdza wyraźnie, iż o tym czy wybrany sędzia staje się sędzią, decyduje nie jego ślubowanie składane wobec prezydenta, lecz sam fakt wyboru.

Wybranemu legalnie przez Sejm sędziemu Trybunału Konstytucyjnego wygasa mandat jedynie w przypadkach określonych w artykule 11 Ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Zatem nie ma mowy o tym, iż mandat nie może wygasnąć z mocy uchwały Sejmu. Dlatego też, kiedy PO zorientowała się, iż popełniła błąd, a to zdarza się czasem w trakcie uchwalania ustaw, a naprawić taki błąd może jedynie Trybunał Konstytucyjny, zwróciła się do owego z wnioskiem o sprawdzenie, czy wyboru dwóch sędziów dokonano zgodnie z prawem.

TK orzekł, że powołanie dwóch sędziów było niezgodne z prawem. Zatem skoro trzej sędziowie wybrani zostali prawidłowo, Sejm w nowym składzie nie miał prawa dokonania wyboru pięciu nowych, lecz jedynie dwóch, bo tak stanowi artykuł 194 Konstytucji RP.

To nic innego jak zamach stanu

Żadne "dobro narodu" nie może stanowić podstawy uchylania mocy obowiązującej konstytucji, bo jak wynika z treści jej artykułu 2, "Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej". Przestrzeganie prawa, zawartego zwłaszcza w konstytucji, jest największym dobrem każdego społeczeństwa, które ją zaakceptowało, i tak długo, dopóki określony przepis konstytucji nie zostanie prawidłowo uchylony, ma on moc prawa bezwzględnie obowiązującego. Nie ulega zatem żadnej wątpliwości, że atak na podstawy porządku prawnego w każdym państwie jest niczym innym jak zamachem stanu i winien spotkać się ze zdecydowanym odporem tego społeczeństwa, którego prawa są gwałcone w imię bezsensownie pojmowanego jego "dobra".

 

Znajdziesz nas na Twitterze , Google+ i Instagramie

 

Jesteśmy też na Facebooku. Dołącz do nas i dziel się opiniami.

 

Czekamy na Wasze listy: listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej na ten temat
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
pochylając się nad pięknym mianem "prawo i sprawiedliwość", nie spotkałem nigdy mądrego który sam siebie nazywałby mądrym
@krzysztofzs "Kogo obchodzi Prawo? Liczy sie Sprawiedliwosc." - Adolf Hitler
już oceniałe(a)ś
9
2
@tow_rydzyk Dokładniej to brzmiało: "Mnie nie in­te­resu­je pra­wo, mnie in­te­resu­je sprawiedliwość!" Cudowny argument ad Hitlerum. Z drugiej strony mało mnie to dziwi. Pozdrawiam.
już oceniałe(a)ś
3
6
Oto fragment mojego opowiadania futurystycznego, sprzed 2 lat (sic!): "Wyniki wyborów parlamentarnych przyjąłem z niedowierzaniem ale i z niezachwianą wiarą w ewentualne zwycięstwo demokracji. Wyborczy sukces zapewniła PiS-owi masowa kampania agitacyjno-ewangelizacyjna przeprowadzona pod hasłem: “Głos katolicki gwarancją dobrobytu, bezpieczeństwa, potęgi Kościoła i wierzących” oraz równie efektowne: “Trójcy Przenajświętszej - trzy razy TAK!!!”. W tej historycznej batalii wyborczej nieocenioną przysługę oddała PiS-owi pełna poświęcenia anonimowa armia aktywistów regionalnych, wojewódzkich, parafialnych a nawet osiedlowych i blokowych kół różańcowych. Jeszcze przed podliczeniem głosów obywateli polskich zamieszkałych za granicą zwycięska partia przez aklamację ogłosiła dotychczasowego Prezesa PiS-u dożywotnim Wodzem i Zbawicielem Narodu i Wiary. Generał Jarosław Kaczyński kierując się racją stanu bez straty czasu zawiesił parlament i rozwiązał wszystkie partie działające na szkodę Polski oraz ogłosił “Stan Zbawienny” na obszarze całego kraju. W powyborczym orędziu do Narodu oznajmił, że jego odnowiona partia - przemianowana na Posłuszeństwo i Świętobliwość - jest obecnie jedyną legalną i - rzecz jasna - wiodącą siłą polityczną w Polsce. PiŚ jako gwarant stabilności gospodarczej oraz ładu i porządku społecznego będzie tymczasowym kustoszem demokracji. Generał przyrzekł przed wawelskim sarkofagiem swojego brata, że osobiście zadba o to, aby przeprowadzono w Polsce wielopartyjne wybory gdy tylko upora się on ze wszystkimi wrogami wewnętrznymi jak i zewnętrznymi. Pociąg ekspresowy “Jan Paweł II” relacji Wojtyłogród (dawniejszy Kraków) - Warszawa miał tylko 20 minutowe spóźnienie w związku z przeciągającą się regulaminową i obowiązkową wspólną modlitwą obsługi pociągu i pasażerów przed odjazdem. Wsiadłem do pierwszego wagonu. Po zajęciu wygodnego miejsca tuż pod średniej wielkości krzyżem obecnym w każdym przedziale i obok pogrążonego w lekturze - jedynej dostepnej w Polsce zagranicznej gazety “L’Osservatore Romano” - duchownego nagle poczułem na sobie badawczy wzrok konduktorki w charakterystycznym berecie. -Dlaczego się spóźnił na peronową modlitwę? - zapytała bezosobowo...i nie czekając na odpowiedź od razu rzuciła: -Niech pokaże bilet i dowody tożsamości religijnej. -Proszę… - uprzejmie wręczyłem jej zakupiony w ostatniej chwili bilet i z lekka pożółkły akt chrztu pamiętający jeszcze czasy PRL-u. -A gdzie świadectwo Świętej Komunii i Bierzmowania ? -Nie wiedziałem, że są konieczne…- odpowiedziałem z pokorą i licząc na wyrozumiałość -Trzeba było słuchać komunikatów Radia i TV TRWAM. Niech natychmiast przejdzie do ostatniego wagonu. Szybko pozbierałem swój skromny bagaż. -Niech się nauczy czytać! - usłyszałem jeszcze za plecami… Wyszedłem. Na wagonie rzeczywiście widniał duży napis: “DLA WIERZĄCYCH”… *** A teraz juz powaznie. Polak Polakowi zgotowal ten los: "Psychicznie chory kraj" [W. Szymborska] "narodu specjalnej troski" [Kazik Staszewski], a "polskość to nienormalność" [D. Tusk] typu "ch... dupa i kamieni kupa" [min. Sienkiewicz], czyli "narodów paw i papuga" [J. Słowacki]. "Bezwartościowe społeczeństwo" [C.K. Norwid], z "kulturowego zadupia" [St. Lem] „trawione przez nienawiść zrodzoną z kompleksów, braku perspektyw i niedouczenia” [K. Janda], a którego narodową cechą permanentną jest "burdel, bałagan, brak poszanowania dla procedur" [W. Frasyniuk]
już oceniałe(a)ś
29
4
Dobrem narodu wg PiS jest dobro pisu , a naród powinien się dostosować do dobra serwowanego przez PiS, jako przewodnią siłę narodu jedyną słuszną i nieomylną prawą i sprawiedliwą . W imię tego dobra Duda oczyszcza przestępcę skazanego na 3,5 roku nieprawomocnym wyrokiem wice prezesa PiS Kamińskiego . Poseł Morawiecki usprawiedliwia wprowadza nową obowiązującą zasadę że zapisy konstytucji które są sprzeczne z dobrem rozumianym przez PiS nie mają mocy obowiązującej. Czyli wolna amerykanka dla rządzącej mafii . Tak też dobrem narodu jest nie konstytucyjny wybór pięciu sędziów do Trybunału K. zamiast dwóch artykuł 194 Konstytucji RP. Konstytucja jest fundamentem istnienia państwa demokratycznego , a jej wypaczanie , łamanie , nieprzestrzeganie jest zamachem na demokrację .
już oceniałe(a)ś
13
0
jeśli PiS chce naszego dobra, to powinniśmy te dobra dobrze schować....
już oceniałe(a)ś
13
0
tzw. pis+zobro+gowin - oni chca wlasnego szczescia i wladzy a dobro Polakow maja w 4-literach!! oni sa typowym przykladem na to, ze koryto zostaje a zmieniaja sie tylko swinie!!!
już oceniałe(a)ś
11
0
Mam dwa krotkie pytania: 1. retoryczne - co w państwie prawa nalezy ucznić z zamachowcami stanu, jak ich potraktować? 2. praktyczne - kto może lub powinien to zrealizować?
@stirlitz re 1- aresztowac re 2 - Wojsko Polskie
już oceniałe(a)ś
17
10
@office301 @stirltz :D (popłakałem się do łez, jak nigdy) Panowie towarzysze! Pobudka! Mamy rok 2016, nie 1981. Zdrowa tkanka narodu, jakim było LWP już nie istnieje od 1989. Towarzysz generał też już pogrzebany. Aby wojsko mogło wyjść na ulicę musi być wprowadzony stan wyjątkowy. A kto i kiedy może wprowadzić stan wyjątkowy? W poszukiwaniu odpowiedzi odsyłam do Ustawy z dnia 21 czerwca 2002 r. o stanie wyjątkowym. Nie zaszkodzi też towarzyszom lektura rozdział XVII kk. Zamach stanu przez legalnie działającą władze. :D (sic!) To tak samo idiotyczne jak stwierdzenie, że wyjmując pieniądze z własnego portfela okradacie samych siebie. Pokażcie mi taką definicję, która określa działania władzy jako zamach stanu.
już oceniałe(a)ś
1
11
No to jest juz po dyskusji. Pan Darek Jaskiewicz znokautował autora tego artykułu. Czyli po zawodach.
już oceniałe(a)ś
0
6
no a posłowie platformy stanowiący pseudoprawa i fundujący sobie rozliczne przywileje, które dzielą naród na podludzi i nadludzi? A posłowie platformy i peeselu zamiast prawa robiący mętną breję tysięcy przepisów? Jaka konstytucja, w tym kraju dawno nie ma konstytucji, tylko ponury żart.. W tym kraju nie spełniono chyba żadnego z postulatów sierpniowych. To o czym my tu mówimy... Martwa konstytucja to zwykłe szambo, i takiż mamy trybunał tego szamba, pozujący na ostatnią redutę praworządności. Błazny, i tyle... wszystkich won...
@leon. Wybacz nieuku pis-dzielski jak sama nazwa pisdziele mówi kto dzieli Polaków a przede wszystkim wasz góru Jarosław który zasłonił się tumanami Dudą i Szydło i rządzi krajem nie biorąc za to żadnej odpowiedzialności . Przypomnij sobie patafianie kto podzielił w Gdańsku na tych prawych co stoją tam gdzie Kaczyński i tych gorszego sortu co stoją tam gdzie stało ZOMO . Kto nie uznawał rządu platformy ? kto nie uznawał prezydenta Polski Komorowskiego. A kto jak nie DUDA odebrał sądowi niezawisłemu prawo osądzenia Kamińskiego bo tak kazał mu Kaczyński , to kto jest prezydentem na usługach Kaczyńskiego jak nie DUDA. Piszesz ; Martwa konstytucja to zwykłe szambo, tylko zapomniałeś napisać że to Kaczyński z pisdzielami umartwił Konstytucję , to PiS, jest szambem które się rozlewa na całą Polskę bo 18 % debilów z pomocą biskupów i Rydzyka pozwoliło aby pisowskie szambo wygrało wybory.
już oceniałe(a)ś
3
1