Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Przed wyborami zapytałam 26-letnią koleżankę, mieszkankę Krakowa: "Idziesz głosować?". Popatrzyła na mnie zdziwiona: "Nie interesuję się polityką". Inna znajoma (25 lat) na to samo pytanie odpowiedziała: "Nie, nigdy nie głosowałam". 27-letni znajomy uznał, że nie będzie głosował, bo i tak nie wie na kogo. Jeszcze inna dwudziestopięciolatka odparła: "Nie interesuję się polityką, ale zagłosuję na PiS". Wszyscy moi rozmówcy są wykształceni.

I wreszcie ja, lat 25, wykształcenie magisterskie, poglądy sprecyzowane. Nie poszłam głosować, bo nie zdążyłam przepisać się na listę wyborczą w mieście, w którym akurat miałam przebywać w dniu wyborów. Choć wyniki bardzo mnie zmartwiły, nie narzekam. Podobnie jak ok. 50 proc. Polaków, którzy machnęli ręką na przyszłość własnego kraju, odebrałam sobie prawo głosu.

Teraz mogę tylko patrzeć, jak co dzień, krok po kroku, Polska rozbierana jest z kolejnych części demokracji. W milczeniu obserwuję polityków partii rządzącej, którzy z łatwością rzucają hasła nienawiści pod przykrywką chęci zmian i troski o naród. Pozostaje mi czekać, aż budżet państwa zostanie roztrwoniony na absurdalne wydatki, aż Kościół zacznie wpływać na życie społeczne wszystkich Polaków, aż świeckie państwo stanie się państwem wyznaniowym, a media przestaną być niezależne.

Taka jest cena za niewiedzę, ignorancję i brak podejmowania działań. Wszyscy jesteśmy głupsi, niż nam się wydaje, i ze spokojem godzimy się na to. Już dawno zachorowaliśmy na bylejakość. Teraz zachorujemy na Polskę. Czy znajdzie się na to lekarstwo?

 

Zobacz też: Temat dnia "Gazety Wyborczej": "Nie można nie reagować". Już 67% Polaków widzi w Dudzie prezydenta zależnego od Kaczyńskiego. Z prof. Jackiem Raciborskim rozmawia Agnieszka Kublik

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.