Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Jakiś czas temu na łamach "Wyborczej" opublikowaliście Państwo mój list do Prezydenta RP Andrzeja Dudy, który zatytułowałem "Nie chciałbym się Pana bać". Naprawdę nie myślałem, że moje swobodne, niepoważne, jak myślałem, lęki okażą się rzeczywistością.

Czuję się bezradny. Od tygodni poranki oznaczają lekturę wiadomości o tym, że Prezydent sobie coś nocą zinterpretował i niczym sędzia wie lepiej, jak i po co stosować prawo.

Dowiaduję się, że osoba, wobec której toczy się postępowanie sądowe, zostaje ministrem. Że w Ministerstwie Kultury zaczynają pracować osoby, które traktują sztukę jak publicystykę - lepiej niż tradycja literacka potrafią na bieżąco oceniać, co ma wartości narodowe i patriotyczne, wiedzą o tym szybciej niż odbiorcy kultury, widzowie czy czytelnicy!

Czuję się bezradny, bo po raz pierwszy zdaję sobie sprawę, że jestem rządzony. Bezwzględnie. Co rano zdaję sobie więc sprawę, że jestem (byłem) beneficjentem minionych 8 lat, kiedy to mogłem czuć się pomijany, traktowany niesprawiedliwie, ale jednak wolny. Tak wolny, konformistycznie wolny. Nie musiałem troszczyć się o swoje prawa ani zastanawiać się nad tym, jak odnajduję się w politycznej debacie. I wcale się tego konformizmu wolnościowego nie wstydzę, bo właśnie ostatnimi dniami doceniłem, co znaczy bezpieczeństwo wolności.

Ktoś tę wartość mi zabiera, a przynajmniej potrafi zaniepokoić, że może nie spełniam kryteriów, że czegoś nie rozumiem.

Bardzo chciałbym wierzyć, że tkwimy jedynie w narodowym sporze ideologicznym, że przed nami jakaś ważna generalna dyskusja. Ale czytam, słucham, dowiaduję się, że tak nie jest.

Bo mierżą mnie i lękają słowa szefowej KPRM o tym, że Rodzina Radia Maryja to fundament społeczny, że ktoś znowu stara się Kościół katolicki (nie wiarę, ale instytucję) ustawić jako moralnie odpowiedzialną za społeczeństwo, nie dając innego niż nakaźnikowe i karcące wymagania.

Muszę zadbać o swoją wolność. Po raz pierwszy czuję coś takiego.

Znajdziesz nas na Twitterze , Google+ i Instagramie

 

Jesteśmy też na Facebooku. Dołącz do nas i dziel się opiniami.

 

Czekamy na Wasze listy: listy@wyborcza.pl

 

Zobacz też: "Temat dnia Gazety Wyborczej": Kaczyński pod hasłem "Solidarności" likwiduje podstawy ładu demokratycznego - prof. Krzemiński

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.