Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Zajmij się politykami, zanim oni zajmą się Tobą. Zdecyduj, co dla ciebie jest ważne, czym politycy powinni się zająć w pierwszej kolejności, a czym nie powinni zajmować się wcale. Minimalna stawka godzinowa czy może dofinansowanie armii albo tanie budownictwo socjalne? Legalizacja związków partnerskich, opodatkowanie rolników czy likwidacja finansowania religii w szkole? Zniesienie przywilejów górniczych i mundurowych czy przyjęcie imigrantów?

 

Do najbliższej niedzieli czekamy na Wasze głosy - podpisane imieniem i nazwiskiem na adres: ankieta@wyborcza.pl.

Na TO narzekają wszyscy, którzy usiłują czynić cokolwiek - działać, organizować, tworzyć, zarabiać. Albo TO omijamy, albo nadużywamy. Albo w trybie nadzwyczajnym doprowadzamy do zmiany. Zgodne z TYM w prosty sposób nie daje zrobić NICZEGO.

TO bezmierny nadmiar bardzo złego prawa.

- Polska udusi się przysypana lawiną ustaw zawierających szczegółowe nakazy i zakazy poza wszelkimi granicami pojmowania zwykłego człowieka. A ludzie, czyli obywatele, powinni je rozumieć, znać i je stosować - stwierdza Obywatel, twórca narodowego bogactwa, czyli prowadzący firmę, której owe przepisy szczególnie utrudniają funkcjonowanie. Nadmiar złego prawa wymaga wynajmowania urzędników i prawników, którzy powiększają ciągle i ciągle rosnącą armię nazywaną biurokratyczną.

TO właśnie maksymalnie wnerwia współobywateli, zniechęca do pozytywnego działania i wręcz uniemożliwia rozwój.

Każdy o TYM wie, każdy o TYM mówi, a nikt nie mówi, co z tym nadmiarem zrobić.

Temu nadmiarowi towarzyszy deficyt - staroświecko mówiąc - fachowców. Deficyt fachowców wywołany jest systemem edukacji niedającym praktycznych umiejętności zawodowych, w którym nie przygotowuje się dzieci i młodzieży do współdziałania, rozwiązywania problemów. Brak szkół zawodowych zastąpił wysyp szkół wyższych, które opuszczają pełni ambicji źle wykształceni bezrobotni. A przedsiębiorcom brakuje kompetentnych pracowników. Właśnie fachowców.

Wiele można zmienić, naprawić, doskonalić, ale pod lawiną to nie tyle trudne, ile wręcz niemożliwe.

Wyznaczcie zadania dla naszej klasy politycznej, przysyłając list na adres: ankieta@wyborcza.pl. Najciekawsze opublikujemy w wydaniu papierowym oraz na www.wyborcza.pl

 

To pierwszy etap. W drugim - od poniedziałku 28 września - najpopularniejsze Wasze propozycje poddamy pod głosowanie internetowe, by wyznaczyć najważniejsze zadania dla nowego parlamentu i rządu.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.