Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Zajmij się politykami, zanim oni zajmą się Tobą. Zdecyduj, co dla ciebie jest ważne, czym politycy powinni się zająć w pierwszej kolejności, a czym nie powinni zajmować się wcale. Minimalna stawka godzinowa czy może dofinansowanie armii albo tanie budownictwo socjalne? Legalizacja związków partnerskich, opodatkowanie rolników czy likwidacja finansowania religii w szkole? Zniesienie przywilejów górniczych i mundurowych czy przyjęcie imigrantów?

 

Do najbliższej niedzieli czekamy na Wasze głosy - podpisane imieniem i nazwiskiem na adres: ankieta@wyborcza.pl.

Jak jest w Polsce z pracą? Kilka lat temu na łamach "Gazety Praca" znalazło się stwierdzenie, że pracę dostają tylko najlepsi z najlepszych. A co z tymi, którzy są tylko dobrzy albo zaledwie przeciętni?

Strach przed utratą pracy wynika nie tylko z tego, że trudno znaleźć nową. Jego powodem jest również to, że nie ma żadnego systemu gwarantowania pracy. Choćbyś robił nie wiadomo co, nigdy nie ma pewności, że ktoś cię zatrudni. A można by np. kierować wszystkich, którzy nie mają pracy od co najmniej 2 lat, do prac interwencyjnych. Poprawiłoby to nie tylko ich sytuację finansową, ale również ich stan psychiczny i pozycję na rynku pracy.

Skoro o pracę trudno, to może bezrobotny dostanie zasiłek? Dostanie, ale najczęściej tylko przez pół roku, i to pod warunkiem, że wcześniej pracował co najmniej rok, uzyskując przynajmniej minimalne wynagrodzenie. A zasiłek z pomocy społecznej? Wielu bezrobotnym on nie przysługuje, bo kryterium dochodowe jest bardzo niskie. Dwa przykłady:

Matka - emerytura z KRUS 900 zł, ojciec - emerytura z ZUS-u 1400 zł + 3 dorosłych bezrobotnych dzieci. Zasiłek z pomocy społecznej rodzinie tej nie przysługuje. Inny przykład: matka - emerytura 1370 zł + dwóch synów. Zasiłek tu nie przysługuje.

W kampanii wyborczej padła zapowiedź likwidacji składek na ZUS i NFZ, zwiększenia kwoty wolnej od podatku oraz płacy minimalnej. Tymczasem miliony Polaków nie mają żadnych dochodów. Im ulgi podatkowe, podwyżki czy kwota wolna od podatku nic nie dadzą. Jak podał GUS, w 2014 r. 2,8 mln Polaków żyło w skrajnym ubóstwie.

W tej sytuacji jest potrzeba, aby wprowadzić stały zasiłek dla bezrobotnych od 45. roku życia, tj. osób zarejestrowanych w urzędzie pracy, dla których nie ma ofert pracy. Dlaczego właśnie w tym wieku? Ponieważ po 40. roku życia szanse na znalezienie pracy drastycznie maleją. Pracodawcy wolą zatrudniać osoby młode, dla nich osoba koło pięćdziesiątki to już dziadek. A w wielu miejscowościach pracy po prostu nie ma.

Koszt zrealizowania tego postulatu to kilka miliardów rocznie. Jednak część tych pieniędzy wróciłaby do budżetu w postaci podatku VAT, zaś wprowadzenie tego zasiłku ożywiłoby handel i usługi w wielu małych miastach i wsiach. Zasiłek ten nie tylko poprawiłby byt bezrobotnych, ale również ich pozycję w rozmowie z pracodawcą, nie byliby już bowiem ludźmi, którzy nie mają pieniędzy nawet na jedzenie, a więc muszą podjąć każdą pracę.

Państwo w wielu wypadkach daje za darmo pieniądze ludziom, którzy już mają z czego żyć. Jest to nie tylko kwota wolna od podatku, ale także ulgi podatkowe, przywileje różnych grup, a nawet tzw. 13. pensja. Tymczasem władze powinny się zatroszczyć przede wszystkim o ludzi, którzy nie mają środków do życia, tj. bezrobotnych. Przywróćmy im godność, niech nie będą zdani na łaskę i niełaskę innych. Niech mają pieniądze przynajmniej na podstawowe potrzeby.

Wyznaczcie zadania dla naszej klasy politycznej, przysyłając list na adres: ankieta@wyborcza.pl. Najciekawsze opublikujemy w wydaniu papierowym oraz na www.wyborcza.pl

 

To pierwszy etap. W drugim - od poniedziałku 28 września - najpopularniejsze Wasze propozycje poddamy pod głosowanie internetowe, by wyznaczyć najważniejsze zadania dla nowego parlamentu i rządu.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.