Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Zajmij się politykami, zanim oni zajmą się Tobą. Zdecyduj, co dla ciebie jest ważne, czym politycy powinni się zająć w pierwszej kolejności, a czym nie powinni zajmować się wcale. Minimalna stawka godzinowa czy może dofinansowanie armii albo tanie budownictwo socjalne? Legalizacja związków partnerskich, opodatkowanie rolników czy likwidacja finansowania religii w szkole? Zniesienie przywilejów górniczych i mundurowych czy przyjęcie imigrantów?

 

Do najbliższej niedzieli czekamy na Wasze głosy - podpisane imieniem i nazwiskiem na adres: ankieta@wyborcza.pl.

Zawsze z podziwem i zazdrością obserwowałam Szwajcarię, która jest jedną z najbardziej bezpośrednich demokracji, jakie współcześnie istnieją. A skoro "Gazeta Wyborcza" dała mi narzędzie do ręki, postanowiłam wcielić w życie szlachetne idee przekazywania władzy w ręce ludu - podrzucam zatem moje propozycje politykom. Ich ewentualna realizacja wydaje mi się co prawda wielce nieprawdopodobna, ale... napiszę mimo wszystko.

Primo: zagwarantowanie, że składki emerytalne zostaną odprowadzone na moje prywatne konto, z którego po osiągnięciu wieku emerytalnego (lub, jeszcze lepiej, po WŁASNEJ decyzji, że postanawiam od dnia X pobierać świadczenia emerytalne, znając oczywiście sumę zgromadzonych przeze mnie środków) zostaną mi one wypłacone.

Jako młoda obywatelka RP oczekuję, że nareszcie zostanie zrealizowana obietnica "każdy dostaje tyle, ile odłożył na swoim koncie emerytalnym". Obecnie jest ona fikcją, ponieważ, jak wiemy, emerytury są wypłacane z budżetu państwa zgodnie z zapotrzebowaniem, które jednak w najbliższych latach znacznie przekroczy faktyczną wartość odprowadzonego przez emerytów kapitału - ot, skutek starzenia się społeczeństwa.

Jeśli zasada "każdy odkłada dla siebie" nie zostanie wprowadzona w życie, mam pełne prawo obawiać się, że mojej emerytury NIKT NIGDY mi nie wypłaci, gdyż budżet państwa nie podoła wypłacaniu emerytur na bieżąco.

Secundo: utworzenie koszyka świadczeń państwowego systemu opieki zdrowotnej. W żadnym zachodnim państwie budżet przeznaczany na opiekę zdrowotną nie jest w stanie pokryć całości zapotrzebowania. Należy więc zagwarantować usługi, które będą darmowe, oraz wyznaczyć cennik innych opłacanych indywidualnie przez każdego pacjenta. Przykładowo: cztery wizyty rocznie u specjalisty bezpłatne, każda następna płatna. Jeszcze lepiej: dopuścić wybór państwowego lub prywatnego ubezpieczenia zdrowotnego. Tzn. decydując się na prywatne ubezpieczenie, zostaję zwolniona z obowiązku odprowadzania składek do państwowego systemu ubezpieczeń zdrowotnych.

Tertio: wypracowanie DŁUGOFALOWEJ strategii pomocy oraz integracji przyjętych do Polski uchodźców. Ograniczenie emigracji stricte zarobkowej (tzn. kontrola przyjmowanych uchodźców), natomiast efektywna pomoc faktycznym uchodźcom ze stref zagrożonych wojnami i kataklizmami. To i tak za dużo jak na jedną kadencję polskiego parlamentu.

Wyznaczcie zadania dla naszej klasy politycznej, przysyłając list na adres: ankieta@wyborcza.pl. Najciekawsze opublikujemy w wydaniu papierowym oraz na www.wyborcza.pl

 

To pierwszy etap. W drugim - od poniedziałku 28 września - najpopularniejsze Wasze propozycje poddamy pod głosowanie internetowe, by wyznaczyć najważniejsze zadania dla nowego parlamentu i rządu.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.