Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Niewiedza odnośnie systemu polityczno-religijnego, jakim jest islam, jest porażająca. Trudno nawet znaleźć mi słowa, które mogłyby oddać moje poruszenie.

Państwo pokazujecie zdjęcie utopionego dziecka i gracie na emocjach porządnych ludzi. Ale dlaczego nie pokazujecie Państwo zdjęć z egzekucji w państwach islamskich? Dlaczego nie piszecie, nie nagłaśniacie, jakie jest podejście islamu do kobiet? Jakie jest odniesienie się islamu i prawa szariatu do innowierców w nazewnictwie islamskim niewiernych? Dlaczego nie mówicie społeczeństwu, że za gwałt w islamie grozi ukamienowanie? O ile można by się zgodzić z taką karą za tak potworny czyn, to chyba trudno się zgodzić z tym, że karane są kobiety, a nie bandyci!

Proszę Państwa, proszę o wskazanie państwa islamskiego, gdzie panuje demokracja, choć trochę podobna do naszej, europejskiej, no choć do naszej polskiej?! Nie musicie się wysilać, nie jesteście w stanie pokazać takiego Państwa.

Jeśli teraz mamy przyjmować muzułmanów i brać za dobrą monetę, że oni uciekli z piekła, to w takim razie, jak to się ma do walki np. Sobieskiego pod Wiedniem? A jak to się ma do młodych ludzi, którzy oddali życie za Polskę w Powstaniu Warszawskim? Po co była walka do ostatniej kropli krwi na Poczcie Gdańskiej w 1939 roku?

Skoro dzisiaj przyjmujemy całkowicie obcych kulturowo ludzi, to ta walka była niepotrzebna, poszła na marne. Równie dobrze mogliśmy się poddać bez walki, bez strat, przyszliby Niemcy, bylibyśmy ich niewolnikami po trzech klasach podstawówki. Kiedy wkroczyli Rosjanie, mogliśmy się poddać i oddać wszystko jak leci, mniej ludzi by zginęło.

Państwo przecież widzicie, jak muzułmanie zachowują się w krajach zachodnich. Oni traktują te kraje jako pewien etap do osiągnięcia raju, czyli założenia Kalifatu. Wy sądzicie, że u nas będzie inaczej? Że u nas, kiedy zobaczą, jak żyje się w demokratycznym kraju, to się zmieni ich podejście do chrześcijan, ateistów czy homoseksualistów?

Proszę Państwa, żal mi Was i wszystkich tych dobrych ludzi (bez kpiny), którzy tak chcą pomagać islamistom, muzułmanom. Zachowujecie się jak stado poczciwych baranków, które zobaczyły biednego, wygłodniałego wilczka w zaroślach i pomagają mu. Wilk jednak, kiedy dorośnie, nie stanie się owieczką, lecz dalej pozostanie wilkiem i zje biedne owieczki. Kto was wtedy obroni? Czy jest ktoś, kto was ochroni przed wilkiem?

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.