Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Chciałbym podzielić się moją opinią na temat migracji ludności z Afryki i Azji do Europy oraz tego, jak mamy się zachować. Jestem pewien, że my, Polacy, możemy przyjąć pod "nasz dach" bez żadnych większych problemów te 12 tys. ludzi, i to bez robienia paniki i praktycznie tak, aby tych ludzi nikt nawet nie zauważył. Sprawa jest bardzo prosta. W Polsce mamy łącznie około 2500 gmin. Wystarczy, że każda przyjmie pod opiekę jedną rodzinę 4-8 osób. Zatem już jest od 10 do 20 tys. osób.

Trzeba teraz szybko znaleźć mieszkania dla tych rodzin, dzieci natychmiast wysłać do przedszkola, szkoły, aby zaczęły się uczyć polskiego i przebywały z polskimi dziećmi, które nauczą się ich i szybko je zaakceptują.

Osoby dorosłe muszą iść do szkoły, uczyć się języka polskiego, a po jakimś czasie pójść do pracy. Musi to być zrobione dobrze, trzeba tym ludziom pomóc, otoczyć opieką.

Jestem pewien że jest to możliwe i najlepsze rozwiązanie. Nikt nawet się nie zorientuje, że w okolicy są jacyś emigranci. Trzeba to zrobić jednak z głową i tak aby ci ludzie czuli, że nie robimy tego z łaski, ale że tak trzeba, i tak chcemy. Do wszystkiego trzeba trochę serca.

Zapewniam, że wielu jest takich ludzi wśród nas, którzy pomogą w tej całej operacji. Myślę także o zaangażowaniu się w całe przedsięwzięcie Kościoła. Przede wszystkim trzeba wiernym przekazać, że musimy emigrantom pomóc, Kościół powinien negować rasistowskie zachowania niektórych księży i wiernych.

My, Polacy, tak doświadczeni przez wojny, komunizm i nazizm musimy zrobić wszystko, aby pomóc tym ludziom i przyjąć ich pod opiekę, tak pod opiekę.

Nie mam ochoty komentować wypowiedzi polityków, księży i zwykłych obywateli. Po prostu wstyd. My, naród emigrantów, musimy działać i pomagać. Możemy to zrobić i zróbmy szybko, bo zima za pasem.

Sam mam do czynienia z obcokrajowcami z Azji i zapewniam, że są tacy sami jak my. A ludzie dzielą się tylko na dobrych i złych lub głupich i mądrych.

Znajdziesz nas na Twitterze , Google+ i Instagramie

 

Jesteśmy też na Facebooku. Dołącz do nas i dziel się opiniami.

 

Czekamy na Wasze listy: listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.