Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Jako wasz stały czytelnik od 20 lat czuję się zażenowany faktem, że wyłączyliście komentarze do artykułów na temat uchodźców i tego, co dzieje się aktualnie w Europie.

Równie mocno jest mi źle z tym, że "Wyborcza" prezentuje jednostronny ogląd sytuacji i promuje cukierkową wizję uchodźcy, do którego wszyscy powinni czuć miłość i otwierać przed nim drzwi swojego domu. Rozmawiam ze znajomymi, samymi wykształconymi ludźmi, i właściwie wszyscy są, może nie przerażeni, to może za duże słowo, ale zaniepokojeni zalewem imigrantów.

Przeglądałem zagraniczne serwisy internetowe. Zdecydowana większość wpisów jest przeciwko wpuszczaniu wszystkich imigrantów jak leci. Ludzie chcą, by rząd miał nad tym kontrolę, i nie chcą więcej imigrantów. Również w Niemczech. Proszę poczytać komentarze do artykułów na "Die Welt". Społeczeństwo jest przeciwko politykom. Ma inny głos w tej sprawie. Czy media nie powinny być głosem społeczeństwa? Czy tak wygląda społeczeństwo obywatelskie? Wycinamy negatywne komentarze i narzucamy własną wizję. Polacy mają doświadczenie czasów komuny i takiej wizji sobie narzucić nie dadzą - pomimo waszych prób.

 

Znajdziesz nas na Twitterze , Google+ i Instagramie

 

Jesteśmy też na Facebooku. Dołącz do nas i dziel się opiniami.

 

Czekamy na Wasze listy: listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.