Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Jestem migrantką.

Studiowałam, pracowałam. Byłam bezrobotną. Żyłam w kilku krajach.

Przy okazji, Ty też jesteś, byłeś albo będziesz migrantem. W byciu migrantem nie ma nic złego, jak to niektórzy sugerują. Ludzie zawsze migrowali i będą migrować.

Uchodźcy (również wewnętrzni) też są migrantami. Ale pomiędzy znaczeniem słów "migrant" i "uchodźca" jest mała różnica. Decyzja o wyjeździe do innego kraju, z jakiegokolwiek powodu, jest dobrowolną decyzją migranta. Uchodźcy są do tego zmuszeni. Uciekają z kraju, by przeżyć.

Dzięki bogom wszystkich możliwych religii, ja nigdy nie byłam zmuszona do uciekania z mojego domu, opuszczenia rodziny, przyjaciół, pracy, całego życia za sobą.

Zawsze mogę wrócić do kraju, w którym się urodziłam, do mojego rodzinnego miasta. Domy, miasta, wioski, miejsca pracy, przyjaciele i rodzina uchodźców mogą być w kilka sekund zmieceni z powierzchni ziemi przez pocisk moździerzowy czy podobne cholerstwo.

Po tragedii, jaka dotknęła miliony ludzi, zmuszonych do uciekania ze swoich domów podczas i po drugiej wojnie światowej, ci u władzy zauważyli, że przydałby się system, który jakoś by ochraniał uchodźców.

Dziś uchodźcy są chronieni przez międzynarodowe, wiążące prawnie konwencje jak i przez państwowe ustawy.

 

Naprawdę?

 

Wstydzę się.

Wstydzę się Polski za to, że na początku nie chciała solidarnie przyjąć (naprawdę niewielkiej liczby!) uchodźców. W ostatnich dniach wstydzę się zwłaszcza Węgier. Wstydzę się całej dzisiejszej Europy i międzynarodowej społeczności reprezentowanej przez ONZ. Gwałcą one swoje własne wartości, u których podstaw leży godność człowieka. Gwałcą wartości, z których są niezwykle dumne, tak dumne, że próbują je upowszechniać (czy też narzucać?) społeczeństwom spoza tak zwanego "zachodniego świata".

Kiedy rządy zawodzą, zwykli obywatele bronią podstawowych ludzkich wartości. I robią to całkiem nieźle. Pomagają i opowiadają się za tymi, którzy szukają schronienia przez swoimi rządami, przed wojną.

Mimo to, dzisiaj wstydzę się, że jestem człowiekiem. Wstydzę się i boję się tego, do czego zdolni są ludzie. Jestem migrantką, solidarność z uchodźcami.

 

Znajdziesz nas na Twitterze , Google+ i Instagramie

 

Jesteśmy też na Facebooku. Dołącz do nas i dziel się opiniami.

 

Czekamy na Wasze listy: listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.