Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Polub nas na Facebooku

Postanowiłam wypowiedzieć się o opinii świeckiego katolika "Czy jesteście gotowi na prawdę" , bo mimo że jestem już zaawansowana w leciech, to "nie jest mi wszystko jedno".

Postawa hierarchów Kościoła katolickiego odnośnie do ustawy o in vitro wpisuje się w ciąg zdarzeń z historii tego Kościoła, który w postępie nauk przyrodniczych, nie rozumiejąc istoty sprawy, upatrywał na ogół działania szatana.

Wystarczy wspomnieć choćby tylko to, iż na pierwszych dokonujących sekcji zwłok rzucano klątwy, a pisma kopernikańskie były na indeksie przez kilka wieków.

W związku z tym, a także z faktem, że współczesny nam Jan Paweł II przepraszał w imieniu Kościoła katolickiego za Galileusza, proponowałabym wszystkim hierarchom zbiorowy akt refleksji nad stosunkiem do postępu w naukach przyrodniczych w aspekcie historycznym, jak również nad wspomnianym postępkiem świętego Jana Pawła II.

Obserwacja takiej betonowej postawy naszych hierarchów budzi moje zadziwienie, gdyż postępują tak, jakby nie chcieli robić użytku z darów Ducha Świętego. Zachowanie hierarchów wobec tak szlachetnego człowieka jak prezydent Bronisław Komorowski wydaje się dobitnie o tym świadczyć.

Wszelako nie uważam, tak jak autor artykułu "Czy jesteście gotowi naprawdę", że Kościół jako instytucja upadnie. Powiedziane jest bowiem: "a bramy piekielne nie zwyciężą". To po pierwsze. A po wtóre, potrzeba wiary pojawia się dopiero u człowieka, jest przejawem ewolucyjnie wykształconych, najwyższych czynności układu nerwowego, tak jak potrzeba twórczości czy potrzeba obcowania ze sztuką lub pięknem świata.

Nie wydaje mi się przeto, że przestanę wierzyć, bo jakiś hierarcha czegoś nie pojmuje, że błądzi. Wierzę, bo czuję tego potrzebę.

Jednakowoż odczuwam wielką przykrość z powodu, iż hierarchowie nie robią użytku z darów Ducha Świętego.

Zatem mnie, jako szeregowemu członkowi Kościoła, pozostaje wołanie: Veni, veni, Creator Spiritus... [O Stworzycielu, Duchu, przyjdź] w nadziei, że oświecenie spłynie.

Znajdziesz nas na Twitterze , Google+ i Instagramie

 

Jesteśmy też na Facebooku. Dołącz do nas i dziel się opiniami.

 

Czekamy na Wasze listy: listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.