Jeśli jedną stroną są biało-czerwoni wybrańcy, a drugą rosyjscy agenci, to nie pogadamy - pisze w liście do Prezydenta RP Mateusz Bachłaj.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W przededniu zaprzysiężenia prezydent Andrzej Duda napisał list do czytelników "Wyborczej" (dzień wcześniej napisał inny list do czytelników "Gazety Polskiej" ).

 

Czytelnicy "Wyborczej" odpowiadają na list prezydenta Andrzeja Dudy.

Szanowny Panie Prezydencie!

 

To dobry i miły gest, gdy polityk na początku sprawowania swojej nowej funkcji zdobywa się na uprzejme słowa w kierunku środowiska, z którym jest w ideowym sporze. Nie chciałbym brać akurat tego za dobrą monetę, bo pewnie wystarczyłaby tylko na parlamentarną kiełbasę wyborczą.

Po wymianie uprzejmości nie możemy jednak zapominać o sprawach, które stanowią naturalne różnice. Nie powinniśmy też zgadzać się na ciągłe powtarzanie dyplomatycznych sformułowań, które w debacie niewiele znaczą. To prawda, że mogą one stanowić wstęp do ważnych dyskusji i w ogóle je umożliwić, ale potrzebujemy przede wszystkim bardziej gry w otwarte karty niż w pokera public relations.

W liście Pan Prezydent poświęcił miejsce na odbudowę wspólnoty. To modne i trudno polemizować, że poczucie jedności w narodzie jest ważne. Myślę jednak, że w Polsce prawdziwe zażyłości mogą powstawać w atmosferze różnic i zaufania co do intencji jednocześnie. Mamy ogromny deficyt kapitału społecznego zaufania, ale to nie oznacza, że naród ma być jak jednolity beton, bo wtedy pod jego pierwszą przyjemną warstwą często kryje się kłamstwo, fałsz albo niedopowiedzenie.

Potrzebujemy odwagi w sprawach, w których czasem trzeba przekonywać większość do jakiegoś stanowiska. Pierwszą kwestią może być przyjęcie imigrantów do Polski i przeciwstawienie się rasizmowi oraz dyskryminacji.

Prezydentura nie może być dyskusją, w której nie rozmawia się, nie tłumaczy, nie rozważa, tylko wyłącznie ulega się sondażom albo powtarza się nie, bo nie. Dlatego potrzebujemy gry w otwarte karty i ciągłej debaty o miejscu Polski w Unii Europejskiej, o euro, związkach partnerskich, legalizacji marihuany, pewnie też o aborcji, eutanazji, o tym, jak dokładnie rozwijać się w zrównoważony sposób, i najważniejsze - o wizji państwa. Nie musimy zgadzać się, ale musimy rozmawiać i zachować kontakt. Życzyłbym sobie konkretów, a tego wymaga bezpośrednia konfrontacja, chociażby ze środowiskiem dziennikarskim albo nawet bezpośrednio z Czytelnikami "Wyborczej". Tego nie odpuścimy.

Panie Prezydencie, bardzo martwi mnie u polityków bezkrytyczność w stosunku do środowiska, z którego się wywodzą. Dlatego oczekiwałbym refleksji, którą może dać występowanie w nowej roli - Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej w stosunku do relacji państwa z Kościołem, do teorii spiskowych dotyczących katastrofy smoleńskiej i niepotrzebnej agresji, która uniemożliwia debatę. Jeśli jedną stronę stanowią biało-czerwoni wybrańcy, a drugą rosyjscy agenci, to nie pogadamy.

Do dobrej prezydentury potrzeba też odwagi wyrastania poza swoje emocje i poza swoje środowisko polityczne. Wtedy tak naprawdę wygrywa się bycie prezydentem wszystkich Polaków. Życzę, żeby nie zabrakło jej Panu w kwestiach moralnych, które często reguluje polityka.

Znajdziesz nas na Twitterze , Google+ i Instagramie

 

Jesteśmy też na Facebooku. Dołącz do nas i dziel się opiniami.

 

Czekamy na Wasze listy: listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej na ten temat
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
i tak nowy Prezydent nie zrozumie co pan chcial przekazac jemu on zna tylko bialo-czerwonych pozostali czyli my jestesmy wrogami jego. czas pokaze
już oceniałe(a)ś
29
6
To był tekst stanowczo za trudny, duda nie jest inny niż średni pisowiec, i mówienie mu o współistnieniu pomimo różnić, jest za trudne dla niego i całej tej pisowskiej .............. w ramach poprawności nie napisałem co myślę. oni nie potrafią myśleć, w sposób nie uwłaczający innym, może to indoktrynacja KK, a może zadufanie w sobie, i zwykły brak wychowania , nie wiem, v nie wierzą że duda będzie umiał być moim prezydentem, ja stoję tam gdzie stało ZOMO, i od tamtego czasu, w myśleniu prawdziwych polaków , nie nastąpiła żadna zmiana, a duda został oddelegowanym do funkcji , jako przedstawiciel tamtego , betonu,i nawet gdyby chciał, się sprzeciwić, a nie chce, to oni mu nie pozwolą, bo Polska jest ich , i nikt kto nie jest dokładnie taki jak oni. nie ma praw obywatelskich w ICH Polsce.
już oceniałe(a)ś
24
3
Podsumowując obiecanki Dudy odniosę się do pow. zdjęcia nazwał bym " BURAK NA TRONIE "
@frey8b a mnie ta poza jako zywo kojarz sie z obrazem Matejki "Stańczyk" ;)
już oceniałe(a)ś
5
0
@frey8b A ja sobie pomyślałem, że siedzi już na tym krześle jak umocowany. Teraz tylko włączyć prąd.
już oceniałe(a)ś
0
0
siedzi jak ten car na kremlu, zawsze o tym pisalem, ze nowy to bardziej swinski! Kidy pan zyrandole zmieni?
już oceniałe(a)ś
14
2
Piękne zdjęcie, jak by tylko krzesła zamienić na takie co sie podłącza do generatora.
już oceniałe(a)ś
13
3
W pierwszej chwili pomyślałem, że to Putin w kremlowskim fotelu.
już oceniałe(a)ś
6
0
Brakuje zaufania co do dobrych intencji drugiej strony. Wszystko jest w tytule i nie zamierzam zmieniać
już oceniałe(a)ś
6
0
Stańczyk !!!
@jmma777 Stańczyk to postać pozytywna a ten to zwykły pajac!
już oceniałe(a)ś
1
0