Martwi mnie Pański stosunek do Kościoła katolickiego. Ale proszę mnie źle nie zrozumieć - szanuję Pańską wiarę, choć jej nie podzielam. Życzę Panu, by wykonując wolę większości narodu, nie zapomniał Pan o tych, którzy inaczej patrzą na świat czy to ze względu na religię, wykształcenie, czy orientację seksualną - pisze w liście do Prezydenta RP Michał Chudziński.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W przededniu zaprzysiężenia, prezydent Andrzej Duda napisał list do czytelników "Wyborczej" (dzień wcześniej napisał inny list do czytelników "Gazety Polskiej" ).

 

Czytelnicy "Wyborczej" odpowiadają na list prezydenta Andrzeja Dudy.

Szanowny Panie Prezydencie,

 

Nie głosowałem na Pana, ale szanuję wybór, jakiego dokonaliśmy w maju. Ani przez moment nie przyszło mi do głowy, że mógł Pan zostać wybrany przez nieporozumienie lub w wyniku fałszerstw wyborczych.

Pański wybór ani mnie ziębi, ani grzeje. Mam 30 lat, wyższe wykształcenie, jestem apostatą, a do tego gejem. Pańskie obietnice wyborcze uważam za szkodliwe dla Polski, zwłaszcza w zakresie emerytur oraz dodatku na dzieci. W tym momencie Polski nie stać na rozdawnictwo publicznych pieniędzy.

Martwi mnie Pański stosunek do Kościoła katolickiego. Ale proszę mnie źle nie zrozumieć - szanuję Pańską wiarę, choć jej nie podzielam. Życzę Panu, by wykonując wolę większości narodu, nie zapomniał Pan o tych, którzy inaczej patrzą na świat czy to ze względu na religię, wykształcenie, czy orientację seksualną.

A dlaczego Pański wybór tak niewiele mnie obchodzi? 11 sierpnia opuszczam Polskę i udaję się do dalekiej Nowej Zelandii, gdzie nikogo nie interesuje, z kim chodzę do łóżka, a także to, czy wierzę w Boga, Allaha czy Latającego Potwora Spaghetti.

Mimo że się z Panem fundamentalnie nie zgadzam w wielu kwestiach, życzę Panu, by służył Pan Polsce i Polakom najlepiej, jak potrafi. Ale wszystkim Polakom. Nie tylko tym, którzy na Pana głosowali.

Michał Chudziński z Tarnowa Podgórnego koło Poznania, od 11 sierpnia z Auckland w Nowej Zelandii

Drodzy Czytelnicy "Wyborczej"!

 

List prezydenta elekta Andrzeja Dudy adresowany jest - za naszym pośrednictwem - do Was. Jeśli chcecie się do niego odnieść, przysyłajcie swoje odpowiedzi drogą elektroniczną na adres listy@wyborcza.pl. Najciekawsze listy - ale tylko te podpisane z imienia i nazwiska, wraz z podanym miejscem zamieszkania - opublikujemy.

 

Znajdziesz nas na Twitterze , Google+ i Instagramie

 

Jesteśmy też na Facebooku. Dołącz do nas i dziel się opiniami.

 

Czekamy na Wasze listy: listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Czytaj teraz

Przydatne linki

Więcej na ten temat
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
Czy to już Dudzie postawiono pomnik przed pałacem?
już oceniałe(a)ś
5
1
Ani przez moment nie myślcie że prezydent inaczej potraktuje obywatela niż zgodnie z prawem, ale uważam że jeśli pomaga słabszym zasługuje na uznanie. Nie sądzę by interesował go seks, czy wiara poszczególnych obywateli, tak jak tym zajmowali się nasi posłowie.
już oceniałe(a)ś
1
5