Ten artyku czytasz w ramach bezp豉tnego limitu

W przededniu zaprzysiężenia, prezydent Andrzej Duda napisał list do czytelników "Wyborczej" (dzień wcześniej napisał inny list do czytelników "Gazety Polskiej" ).

 

Czytelnicy "Wyborczej" odpowiadają na list prezydenta Andrzeja Dudy.

SZANOWNY PANIE PREZYDENCIE,

Gratuluję skutecznej kampanii i zwycięstwa. Czuję się jednym z adresatów listu i chętnie odpowiem.

Cele, jakie Pan sobie zarysował, są trudne do realizacji bądź chybione. Do trudnych zaliczam pracę na rzecz odbudowy wspólnoty Polaków, ponieważ wywodzi się Pan ze środowiska, które jak żadne inne skutecznie dzieli i rozdaje etykiety dobry - zły, swój - obcy, Polak - nie-Polak. Pozostaje mi życzyć Panu powodzenia, bo cel jest szczytny.

Wielkie dzieło naprawy Rzeczypospolitej to z kolei cel chybiony, bo wielkie dzieło nie jest potrzebne. Jak łatwo się odciąć od tego, co nie nasze, i nie szukać wątków wymagających, tylko kontynuacji...

Zgadzam się, że jest wiele obszarów wymagających zmian, ale jednocześnie jestem przekonany, że mamy wszelkie podstawy, by być z siebie dumni - nie zabijajmy tych pozytywnych emocji. Wątpiących zapraszam na wspólny wyjazd na Ukrainę - startowaliśmy do przemian z mniej więcej tego samego poziomu.

Nie wiem, Panie Prezydencie, jak i z kim chce Pan lepiej zabezpieczyć naszą suwerenność - na pewno ma Pan jakiś plan i będę się przyglądać Pana działaniom. W mało spokojnych czasach czuję się bezpiecznie w gronie sojuszników, których mamy, nie widzę lepszych, bądźmy dla nich wiarygodnym partnerem.

I wreszcie sprawa najważniejsza - rozwarstwienie społeczeństwa - pełna zgoda między nami. Przepaść między posłami, europosłami i senatorami a przeciętnym Polakiem jest spora, a chęć rozdawnictwa jeszcze większa. Rozdawajmy wędki z zanętą, pokażmy, gdzie ryby biorą, zamiast rozdawać nieświeżą rybę. Łatwo rozdać 500 zł tu i tam, rozbudować armię urzędników do kontroli poziomu dochodów, dać się przy okazji oszukać i być z siebie zadowolonym.

Ale to nie o to chodzi w nowoczesnym państwie. Wzmocnijmy, uszczelnijmy i urealnijmy mechanizmy pomocy, które już funkcjonują. Inaczej spora część z 500 zł trafi do sklepu spożywczego, niekoniecznie na zakup jedzenia.

Panie Prezydencie, odpowiadam na Pana list z urlopu spędzanego nad polskim morzem (kolejna rzecz, z której możemy być dumni). Prawie codziennie biegam rano, mijając dziesiątki uśmiechniętych i pozdrawiających się biegaczy. Przez ostatnie kilka lat nasza wspólnota bardzo się rozrosła, jest nas, dbających o zdrowie i stawiających sobie nowe cele, coraz więcej.

Miarą Pana prezydentury będzie dla mnie to, czy w roku 2020 spotkam jeszcze więcej porannych biegaczy, jeszcze bardziej uśmiechniętych, zadowolonych z siebie, z przekroczenia granic, które zaplanowali, i marzących o przekroczeniu kolejnych. Wreszcie dumnych ze wspólnej Polski, którą tworzymy każdego dnia.

 

Z poważaniem

 

Drodzy Czytelnicy "Wyborczej"!

 

List prezydenta elekta Andrzeja Dudy adresowany jest - za naszym pośrednictwem - do Was. Jeśli chcecie się do niego odnieść, przysyłajcie swoje odpowiedzi drogą elektroniczną na adres listy@wyborcza.pl. Najciekawsze listy - ale tylko te podpisane z imienia i nazwiska, wraz z podanym miejscem zamieszkania - opublikujemy.

 

Znajdziesz nas na Twitterze , Google+ i Instagramie

 

Jesteśmy też na Facebooku. Dołącz do nas i dziel się opiniami.

 

Czekamy na Wasze listy: listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzi瘯i prenumeracie

Wybierz prenumerat, by czyta to, co Ci ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakuj帷e reporta瞠 i porady ekspert闚 w sprawach, kt鏎ymi 篡jemy na co dzie. Do tego magazyny o ksi捫kach, historii i teksty z medi闚 europejskich. Zrezygnowa mo瞠sz w ka盥ej chwili.