Życzę sobie i pozostałym 38 milionom, abyśmy za 5 lat mogli być z naszego kraju równie dumni jak dziś, a nikt z pana konkurentów w przyszłej kampanii prezydenckiej nie musiał szczerze wspomnianej odbudowy kraju planować - pisze w liście do Prezydenta RP Maciej Tadla.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W przededniu zaprzysiężenia prezydent Andrzej Duda napisał list do czytelników "Wyborczej" (dzień wcześniej napisał inny list do czytelników "Gazety Polskiej" ).

 

Czytelnicy "Wyborczej" odpowiadają na list prezydenta Andrzeja Dudy.

Szanowny Panie Prezydencie,

z dużą uwagą i zaciekawieniem przyglądałem się sytuacji na scenie politycznej w ostatnich kilku tygodniach. Nie ukrywam, że z równie dużą atencją przysłuchiwałem się uroczystościom z dnia 6 sierpnia, a co za tym idzie, nie pominąłem również ani jednego zdania z Pana listu do czytelników "Gazety Wyborczej".

Panie Prezydencie, dlaczego w każdej ze wspomnianych powyżej sytuacji deklarowana przez Pana odbudowa wspólnoty staje się na samym wstępie tylko pustymi słowami? Dlaczego mówi Pan: "Wasze środowiska", dlaczego pisze Pan osobne listy do czytelników rożnych gazet, czy nie jest to niczym innym jak podziałem? Dlaczego nie mówi Pan: "Was Polaków", dlaczego nie pisze Pan: "Was Rodaków", ale kategoryzuje Pan czytelników "Gazety Wyborczej" i jawnie odróżnia ich od czytelników innych gazet prawicowych?

Panie Prezydencie, mam 30 lat, mieszkam w mieście wojewódzkim o średniej gęstości zaludnienia, jestem z pokolenia, które jak przez mgłę, ale mimo wszystko pamięta czasy przemian z końca lat 80. ubiegłego wieku.

Ta mgła nie jest w stanie przysłonić mi obrazów tamtych lat i uniemożliwić porównanie ich z obecnymi. Panie Prezydencie, jako młody obywatel, patriota i dumny ze swojego kraju Polak nie mogę słuchać powtarzanych sloganów o Polsce w ruinie, o moim kraju w ruinie.

Panie Prezydencie, nie zgodzę się, że fakt emigracji młodych ludzi, który był jednym z głównych tematów Pana kampanii, wynikał z braku wyboru. Wręcz przeciwnie - wynikał on z w pełni świadomie dokonanego wyboru. Tak samo jak świadomym wyborem było pozostanie w kraju większości z nas i mimo że nie zawsze było łatwo, wzięcie odpowiedzialności za naszą Polskę i powolne, wspólne budowanie jej gospodarki.

Panie Prezydencie, problemem dzisiejszego społeczeństwa nie jest to, że dwoje ludzi tej samej płci chce po sobie dziedziczyć bądź wspólnie się rozliczać z urzędem skarbowym. Problemem dzisiejszego społeczeństwa nie jest to, że część dzieci rodzi się metodą in vitro. Te dzieci poczęte są w wyniku takiej samej miłości dwojga ludzi jak inne. W końcu problemem dzisiejszego społeczeństwa nie jest to, że w wyniku postępu nauki i medycyny możemy leczyć dzieci środkami, które dotychczas kojarzone były z narkomanią i patologią.

Panie Prezydencie, prawdziwym problemem dzisiejszego społeczeństwa, głównie młodego pokolenia, jest próba ograniczenia nam życia w zgodzie z własnym sumieniem.

Podziwiam ludzi głęboko wierzących i prawdziwie praktykujących, czasem tej wiary im zazdroszczę, ale nie zapominajmy, że jest nas 38 milionów i nie każdy co niedziela chodzi do kościoła. Nie zapominajmy, że część z nas z prostej przyczyny, którą jest brak wiary, nie chce żyć w pełni w zgodzie z nauką Kościoła, ale mimo wszystko w zgodzie z prawem.

Na koniec, Panie Prezydencie, proszę przyjąć ode mnie gratulacje z okazji objęcia najważniejszego stanowiska w państwie i szczere życzenia powodzenia w realizacji planu bycia prezydentem wszystkich Polaków.

Korzystając z okazji, sobie i pozostałym 38 milionom życzę, abyśmy za 5 lat mogli być z naszego kraju równie dumni jak dziś, a nikt z pana konkurentów w przyszłej kampanii prezydenckiej nie musiał szczerze wspomnianej odbudowy kraju planować.

 

Drodzy Czytelnicy "Wyborczej"!

 

List prezydenta elekta Andrzeja Dudy adresowany jest - za naszym pośrednictwem - do Was. Jeśli chcecie się do niego odnieść, to przysyłajcie swoje odpowiedzi drogą elektroniczną na adres listy@wyborcza.pl. Najciekawsze listy - ale tylko te podpisane imieniem i nazwiskiem, wraz z podanym miejscem zamieszkania - opublikujemy.

 

Znajdziesz nas na Twitterze , Google+ i Instagramie

 

Jesteśmy też na Facebooku. Dołącz do nas i dziel się opiniami.

 

Czekamy na Wasze listy: listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Duda Prezydentem wszystkich Polaków to marzenie ściętej głowy.
    już oceniałe(a)ś
    3
    2