Czytam "Wyborczą" codziennie, nie mam innej bliższej memu sercu gazety, w której nawet jeśli się z czymś nie zgadzam, rozumiem, o co idzie w tym naszym niełatwym do zrozumienia Kraju.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Drodzy Przyjaciele,

w moim długim życiu zachwycają mnie zawsze chwile, które trwają dłużej.

Podpisany przy naszym domowym stole przez Zbigniewa Bujaka, Aleksandra Paszyńskiego i przeze mnie dokument powołujący do życia wydawcę "Gazety Wyborczej" - Agorę - nie gwarantował w tamtych czasach niczego.

"Gazeta Wyborcza,

 

Gazeta Solidarności,

 

Osiem Stron Prawdy,

 

Osiem Stron Wolności"

- wołali 4 czerwca 1989 roku na ulicach nasi sprzedawcy, nie obiecując niczego więcej, a my, dumni z czerwonego napisu "Solidarność" wspierającego nasz tytuł, patrzyliśmy tylko przed siebie. Niestety, już niedługo trzeba było obejrzeć się za siebie, kiedy NSZZ "Solidarność" zabrała nam swoje godło z "Wyborczej".

Odtąd jesteśmy: gazetą prawdy i wolności... stron przybyło razem z czytelnikami, ale solidarności dziwnie w Polsce ubyło. Czy po takim atrakcyjnym romansie może nastąpić coś innego niż długie i szczęśliwe małżeństwo?

Czytam "Wyborczą" codziennie, nie mam innej bliższej memu sercu gazety, w której nawet jeśli się z czymś nie zgadzam, rozumiem, o co idzie w tym naszym niełatwym do zrozumienia Kraju.

Wasz wdzięczny i szczerze oddany

Andrzej Wajda

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej na ten temat
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
Czlowieku , odejdz do lamusa histori , przestan sie kompromitowac !!!!
już oceniałe(a)ś
9
14