Z wielką uwagą i nieukrywaną satysfakcją przeczytałam wywiad z panem doktorem Tomaszem Witkowskim. Choć jego podejście do sprawy psychoterapii może wydawać się szokujące, zwłaszcza gdy zewsząd słyszymy o tym, jak wspaniałym lekiem na wszelkie problemy jest terapia, to ja się z panem Tomaszem w 100 proc. zgadzam i cieszę się, że zdecydowaliście się opublikować taki niecodzienny wywiad.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Dałam się wciągnąć w psychoterapię, przecież nie u jakiegoś szarlatana, ale u poważnego i wykwalifikowanego terapeuty. Terapia się przedłużała, po każdym spotkaniu wychodziłam z nowym konceptem dotyczącym moich problemów. I nagle okazało się, że tych problemów jest więcej, niż wcześniej przypuszczałam.

No bo taka relacja z mamą, do czasu terapii uważałam, że więź, która nas łączy jest świetna. A tu błąd. Mnie się tylko tak zdawało. Tak naprawdę była toksyczna. I trzeba było nad wydumanym problemem długo pracować.

Co wynikało po 2 latach terapii? Czy była poprawa? Raz było lepiej, a raz gorzej. Tak jak byłoby zapewne bez terapii, bo tak już w życiu jest. Po 2 latach miałam nieodparte wrażenie, że grzebię się w swoich problemach, że poświęcam całą uwagę tylko sobie "ja - mnie - o mnie - mój problem etc.", że to do niczego nie prowadzi. Zrezygnowałam. Zaczęłam pomagać jako wolontariuszka w świetlicy. Odwróciłam moją uwagę od siebie, obdarzyłam nią innych ludzi. I to był strzał w 10. Rok pracy na rzecz innych dał mi o wiele, wiele więcej niż terapia. Polecam wszystkim babrającym się w błocie własnych problemów.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
A mnie jakoś terapia pomogła. Cud?
@ax222 psychoterapeuta?
już oceniałe(a)ś
6
2
@ax222 placebo?
już oceniałe(a)ś
2
0
@ax222 Dobry terapeuta. To tak jakby pisać, że prawnicy nic nie dają, bo X i Y spaprali sprawę.
już oceniałe(a)ś
2
0
Ktoś bardzo mi bliski wyszedł z depresji po terapii psychologicznej wspomaganej lekami od psychiatry.Terapia pomaga, ale trzeba trafić do dobrego terapeuty.Ten akurat od razu radził wizytę o psychiatry i wspomaganie anty depresantami. Trochę to trwało ale pomogło. Trzeba cierpliwości.
już oceniałe(a)ś
5
0
trzeba odróżnić depresję od zaburzenia osobowości np.typu borderline. Tu najlpeszy terapeuta ma wielkie problemy. Już wydaje się, ze jest lepiej, za chwilę sam nie wie kto ma problemy terapeuta czy pacjent.
już oceniałe(a)ś
4
0
Tez sklonny jestem myslec, ze te terapie to pic na wode. Tak, tak, probowalem wielokrotnie, zmienialem terapeutow. Jeden kretyn usilowal sie dokopac czy bylem molestowany w dziecinstwie - nie bylem, inny sie mnie bal jak diabel swieconej wody, a jedna pani terapeutka nieustannie milczala i sprawiala wrazenie, ze sie zapada w sen. Potem potem popreosilem prawsdziwego lekarza o prozaca, dostalem najmnoiejsza dawke i ten zadzialal juz po siedmiu dniach. Dzis sa jeszcze lepsze srodki. Najwazniejsze jest by schodzic z nich ostroznie i pod kierunkiem prawdziwego lekerza, a nie "terapeuty" - wsrod terapeutow jest wyjatkowo sporo nieukow, hochsztaplerow i zwyczajnych kretynow. Sorry, Profesjo. Talkoie sa me wieloletnie doswiadczenia. Podobno sa jacys dobrzy psychoterapeuci, ale nalezy bardzo wiele zab wycalowac, aby natrafic na ksiecia z bajki. Z gory dziekuje za wszystkie minusy. I will survive. Przy dzisie
już oceniałe(a)ś
1
0
a jak nie działa to psychoterapeuta oskarża pacjenta, że niedostatecznie się starał. Nigdy nie można udowodnić terapeucie, że terapia jest zła, że nie działa. Terapeuta co najwyżej powie, że ta terapia nie była optymalna dla tego danego pacjenta! I tylko tyle. To że nie działa, nie może zostać uogólnione, jest redukowane do pojedynczego przypadku. A że tych pojedynczych przypadków są miliony? A kogo to obchodzi!
@tyberium1111 A u mnie jakoś terapia zadziałała. Cud?
już oceniałe(a)ś
6
4
@ax222 i co? zostałeś psychoterapeutą?
już oceniałe(a)ś
5
7
mnie też nie pomogła, 15 lat psychoterapii u trzech najlepszych psychoterapeutów. Masa cierpienia, przypomniane i przecierpiane na nowo traumy i NIC. NIC. Psychoterapia jest w stanie świetnie opisać i zmapować więzienie, w jakim uwięziony jest pacjent, ale nie potrafi go z tego więzienia wydobyć. Tylko psychoterapia wspomagana farmakoterapią daje jakieś realne rezultaty. w leczeniu depresji na przykład, sama psychoterapia nie jest w stanie wyleczyć depresji. A depresja to tylko niewielka część cierpień psychicznych ludzi. Psychoterapia skojarzona z ibogainą daje realne wyleczenie. Sama psychoterapia leczy na takiej zasadzie jak rozmowa z mądrym człowiekiem. Nasze społeczeństwo jest głupie, mądrych ludzi jest jak na lekarstwo, nie ma z kim rozmawiać o ważnych rzeczach.
@tyberium1111 "... trzech najlepszych psychoterapeutów" Z ciekowości się spytam: Jaką skalą się mierzy jakość terapeutów, tak by móc wybrać tych trzech najlepszych? Może są jakieś konkursy terapeutyczne gdzie w nagradę można stanąć na podium?
już oceniałe(a)ś
1
0
Nareszcie wiem, co zrobić z chorym kręgosłupem, wadą wzroku, nadwrażliwością zębów, sąsiadem-sqrvielem, chorobą kota i upierdliwymi klientami: zapiszę się na wolontariuszkę. Bo przecież jedyny lek na całe zło to "rok pracy na rzecz innych".
@ka-mi-la789 Hmmm, autorka listu nie twierdzi, że to pomaga na wtórny analfabetyzm. Ale kto wie?
już oceniałe(a)ś
1
0
@stern-75 No, to próbuj, próbuj.
już oceniałe(a)ś
0
0
Nie każdy nadaje się na psychoterapię, nie każdy umie z niej korzystać. Widocznie ta pani nie odnalazła się.
już oceniałe(a)ś
0
1