Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W zasadzie jestem legalistą i uważam, że prawo należy szanować. Ale chciałem zapytać red. Skalskiego ( "Warcholstwo Ikonowicza" ) i red. Maziarskiego ( "Pytania do obrońców Ikonowicza" ), dlaczego nie protestowali, gdy w majestacie prawa wyrzuca się na bruk bezradnych, schorowanych ludzi? Dlaczego nie protestowali, gdy sejm RP uchwalał coraz bardziej restrykcyjne prawo lokatorskie?

Dlaczego nie słyszę ich głosu w sprawie grasowania po Polsce tzw. czyścicieli kamienic, zwykłych bandytów, którzy atakują najczęściej ludzi socjalnego marginesu i społecznej bezradności? Dlaczego nie piętnują potężnych instytucji, a czasem przestępczych gangów, które zgodnie z literą prawa wykupują rzekomo swoje kamienice, aby zbić na nich lewy szmal?

Dlaczego nie protestują wobec średniowiecznych praktyk lichwiarskich jakie mnożą się w naszym kraju? U nas to biznesmeni w spokoju uprawiający swój proceder.

Dlaczego wreszcie nie oburza ich obojętność policji wobec tych wszystkich gwałtów na duchu prawa?

Dotąd jedyną nadzieją na utrzymywanie jakiego takiego stanu normalności w naszej proceduralnej demokracji i literalnym wymiarze sprawiedliwości była wolna prasa. Teraz czołowi jej przedstawiciele głoszą sakralność procedur nad zdrowym rozsądkiem i elementarnym poczuciem sprawiedliwości.

Wsadzajmy do więzienia takich "wariatów" jak Ikonowicz. Rychło doczekamy sytuacji, gdy komornik zgodnie z procedurą wyrzuci na bruk matkę z niepełnosprawnymi dziećmi. I nawet mysz nie piśnie w proteście. Wszyscy będą odwróceni - nauczeni "nauczką", jaką odebrał Piotr Ikonowicz.

Nie opowiadam się za lekceważeniem prawa, ale zanim panowie dziennikarze podniesiecie głos potępienia na "Ikonowiczów", pokażcie, co zrobiliście, aby w naszym kraju respektowano humanistyczną koncepcję rozwoju i sprawiedliwości, a nie kryjcie się za wyświechtanym i głupawym aforyzmem sprzed dwóch tysięcy lat: dura lex, sed lex!

*prof. Tadeusz Pilch, Uniwersytet Warszawski, Katedra Pedagogiki Społecznej

Czekamy na Wasze listy. Napisz: listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.