W pracy na Olimpiadzie Literatury i Języka Polskiego zinterpretowałam piątą część Harry'ego Pottera w kontekście chrześcijańskim. W rozmowie usłyszałam, że jest to książka antychrześcijańska.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Wojciech Maziarski w felietonie ,,Harry Potter - znak szatana na wsi" ubolewa, że w pewnej wiosce we wschodniej Polsce, którą miał okazję odwiedzić kilka miesięcy temu, katechetka uczyła dzieci, że "Harry Potter" to znak szatana.

Niestety, z podobnymi poglądami na temat książek o Harrym Potterze niejednokrotnie spotkałam się wśród warszawskich dzieci, również z rodzin inteligenckich.

Powiedziałabym także, że problem jest dużo szerszy.

W roku szkolnym 2012/2013 brałam udział w Olimpiadzie Literatury i Języka Polskiego. Na etapie okręgowym wybrałam temat: ,,Wskaż najciekawszy - Twoim zdaniem - utwór literacki opublikowany w ostatnim dziesięcioleciu. Przedstaw swoje kryteria oceny i wyboru oraz scharakteryzuj cechy i walory wyróżnionego przez Ciebie dzieła".

Postanowiłam omówić książkę: ,,Harry Potter i Zakon Feniksa", która stanowi piątą część cyklu J.K. Rowling. Wybrałam Harry'ego Pottera, gdyż książki o nim mają ogromne nakłady, tłumaczone są na ponad pięćdziesiąt języków, wszystkie części zostały zekranizowane i miały bardzo wysoką oglądalność. Autorka otrzymała wiele nagród, była uznana parę razy za autora roku. Ponadto otrzymała kilka doktoratów honoris causa, m.in. na Harvardzie, oraz bardzo ważne odznaczenia: Order Imperium Brytyjskiego, Legię Honorową i Order Uśmiechu.

Z "Harrym Potterem" dorastałam - są to książki dla mnie ważne. Poza tym byłam pewna, że nikt nie zwróci na nie uwagi.

Moja oryginalność okazała się wadą. W zasadzie zostałam zdyskwalifikowana, choć starano się udowodnić mi brak kompetencji. Jeden z recenzentów stwierdził, że interpretacja jest ,,dyskusyjna", ponieważ zinterpretowałam piątą część "Harry'ego Pottera" w kontekście chrześcijańskim. W rozmowie usłyszałam, że jest to książka antychrześcijańska. To dziwne, bo teolog Brunetto Salvarani na łamach miesięcznika ,,Jezus" chwali "Pottera" i proponuje jego chrześcijańskie odczytanie. Za najważniejszy motyw wszystkich tomów uważa walkę miłości ze śmiercią, przedstawioną jako konflikt między ,,mefistofelicznym Voldemortem i nieśmiałym Harrym". W konkluzji pisze, że ,,nawet fantasy może okazać się dobrym pretekstem, by sięgnąć po to, co najlepsze u św. Pawła". George Carey, były arcybiskup Canterbury, podkreślał, że filmy i książki o Harrym Potterze stawiają bardzo ważne pytania o dobro i zło oraz ich granice. Natomiast John Pritchard, biskup Oksfordu, nazwał Rowling ,,wielką pisarką".

Z drugiej recenzji dowiedziałam się, że opisałam powieść ,,Harry Potter i Kamień Filozoficzny", czyli część pierwszą cyklu. Trudno z tym dyskutować, więc odwołałam się do przewodniczącej Komitetu Okręgowego Olimpiady. W odpowiedzi pani profesor napisała mi: ,,Wskazała Pani ostatnią część cyklu powieści J. Rowling - nie odnosząc się w ogóle do koncepcji całości, w której tom finałowy ma swoje określone miejsce".

Czyli rzekomo pisałam pracę o części ostatniej, czyli siódmej. Nie szkodzi, że moja praca dotyczyła części piątej - akademicy przeszli gładko do pierwszej i od razu do siódmej. Czy to nie jest magia? Dla mnie - czarna magia.

Pozwolę sobie na pewne skojarzenie. Na Uniwersytecie Jagiellońskim do końca XVIII w., a w niektórych środowiskach nawet do lat 30. XX w., zwalczano dzieło Mikołaja Kopernika ,,O obrotach sfer niebieskich", wydane w roku 1543.

Teraz wszystko przebiega szybciej, myślę więc, że filologom z Uniwersytetu Warszawskiego wystarczy jakieś 100 lat na przeczytanie ze zrozumieniem wszystkich książek o Harrym Potterze. Co prawda jest ich aż siedem, ale przynajmniej nie potrzeba teleskopu.

Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej na ten temat
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
pewnie polonistyka dzieli budynek z wydziałem teologicznym. swoją drogą - warto po nazwiskach.. w końcu państwo naukawstwo nie powinno się wstydzić swoich ocen. Jestem pewien, że organicznie nie są zdolni do wstydu. Inaczej papier płonąłby im pod piórem.
"pewnie polonistyka dzieli budynek z wydziałem teologicznym" - mały problem - na UW NIE MA wydziału teologicznego.....
już oceniałe(a)ś
1
29
@dd12345 no jak nie ma, jak jest.... przecież czytasz i widzisz, ze jest, tylko inaczej się nazywa ;)))
już oceniałe(a)ś
37
1
@taglinda Pobożność jest ważnym kryterium awansu w Polsce dlatego wielu demonstruje ją przy każdej okazji.
już oceniałe(a)ś
9
0
@dd12345 Fizycznie tego wydziału może i nie ma, ale w łbach profesorskich jest na pewno. Śmiałbym twierdzić, że teologia to punkt odniesienia do tego co robią na co dzień w obszarze filologii. Panowie i panie profesorowie: wniosek jest jeden- mniej homilii więcej lektury, także tej "antychrześcijańskiej"
już oceniałe(a)ś
5
0
Dziady II też są podejrzane i antychrześcijańskie
Nie mówiąc już o Dziadach III: "Milczysz, milczysz! wiem teraz, jam Cię teraz zbadał, Zrozumiałem, coś Ty jest i jakeś Ty władał. - Kłamca, kto Ciebie nazywał miłością, Ty jesteś tylko mądrością." I co na biskupi i PiS???
już oceniałe(a)ś
26
0
I potem się dziwimy, że studenci mierni, mało kreatywni, słabo wykształceni. Skoro mają takich "mistrzów"...
już oceniałe(a)ś
69
1
Pani Aleksandro, proszę się nie dziwić, Polska to nie jest wolny kraj. U nas nie wolno myśleć, trzeba wierzyć. To że już nie ma stosów, nie oznacza że nie trzeba się bać. Lata tresury katolickiej od małego zrobiły swoje. Ciemny motłoch katolicki nie toleruje myślących inaczej, kapłani mają pieniądze i władzę nad owieczkami. Wolność od dogmatów wymaga odwagi i umiejętności myślenia bez strachu przed plebsem zdominowanym przez walczącym o przetrwanie klanem cwanych nierobów żyjących na strachu ludzi przed śmiercią. Ale ludzi myślących a nie wierzących kapłanom jest coraz więcej, więc jest nadzieja że to pani wygra z ciemnotą i zabobonem maluczkich... Wyrazy uznania za odwagę i wiarę że mądrych ludzi jest coraz więcej. Pozdrawiam.
już oceniałe(a)ś
62
2
Wiesz już teraz, dlaczego nasze najlepsze uczelnie pojawiają się dopiero w czwartej setce w światowym rankingu ? Co ci przyszło do głowy ? Nie słuchałaś naszych inkwizytorów ? Nie słyszałaś co mówią o powieściach z Harrym ? Autorka książek była nagradzana przez znakomite uczelnie I orderami państwowymi ? Miliony dzieci i młodzieży zaczytują się na cały m świecie, powstają ekranizacje i to mają być argumenty ? Nie nauczyli cię poloniści, że nie trzeba myśleć, szukać swoich prawd i interpretacji utworów, tylko wsłuchiwać się co mówi nauczycielka i pisać zgodnie z jej oczekiwaniami ? Skoro uznali te powieści za antychrześcijańskie, to żebyś nie wiem, jak mądrze argumentowała, ile podawała przykładów na poparcie swoich tez, leżysz. Oni nie oceniają twojego myślenia, argumentacji, stylu, tylko zgodność z linią kościelną. Nie spodziewałaś się, że spotkasz tępotę na szczeblu profesorskim ? A powinnaś, skoro wiesz, że jeszcze w latach 30 XX w. na UJ uchodzącym za najlepszy uniwersytet do spółki z UW, tolerowano zwalczanie dzieł Kopernika.
już oceniałe(a)ś
42
2
Ci filologowie to banda ze Slytherinu, po prostu. HP książką "antychrześcijańską"? Niby czemu, przez brak odwołań do treści katechizmu i materialnej symboliki chrześcijaństwa? Duchem Hufflepuffu jest przedstawiciel kleru katolickiego. Patronem szpitala dla czarodziejów jest św. Mungo. Różne postaci wzdychają "O, Boże". Czego jeszcze chcecie, na obrośnięte pośladki Merlina? A poważnie, to nieumiejętność odczytania uniwersalnych ludzkich prawd, o których pisze autorka - miłość i poświęcenie jako moc, przy której wszystkie czary-mary to sztuczki i psikusy rodem ze sklepu Zonki - nie jest nawet dowodem skrzywienia religijnego wspomnianych filologów; jest dowodem, że nie potrafią czytać książek.
@seiendes zastanawiam sie czy Wladca Pierscieni tez jest diabelski czy juz zdazyli to przeczytac i zrozumiec?
już oceniałe(a)ś
16
0
Książka jest antychrześcijańska z jednej przyczyny. Mianowicie pokazuje, że Złemu można się skutecznie przeciwstawić bez pomocy Boga.
już oceniałe(a)ś
17
0
Widocznie oceniali wedlug klucza. Bo ksiazki nie czytali. Czyz habilitowany uczony bedzie czytal Pottera?
już oceniałe(a)ś
28
1
Proszę się nie przejmować i robić swoje, droga pani, niech broń Boże nie zniechęci to pani do oceniania rzeczywistości po swojemu, oportunizm per saldo szkodzi - przynajmniej w chrześcijańskiej wizji świata:-)
już oceniałe(a)ś
26
1