Zanim przystąpimy do wznoszenia pomnika Sprawiedliwych Polaków w centrum getta, pozwólmy historykom nie tyle dokończyć, ile rozpocząć poważną pracę nad losami ludzi, którzy - z reguły wbrew woli swoich rodaków, czasem wbrew woli swoich najbliższych - nieśli pomoc ginącym Żydom.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Od kilku tygodni na łamach "Gazety Wyborczej" trwa wymiana opinii na temat ewentualnej budowy pomnika Polaków, którzy ratowali Żydów podczas okupacji. Dyskusję zainicjowała prof. Barbara Engelking listem ogłoszonym 4 kwietnia . Prof. Engelking pisała wówczas: "Uważam ten pomysł za niewłaściwy. Z kilku powodów. Po pierwsze - Sprawiedliwym bez wątpienia należy się pomnik. Ich działania idące pod prąd większości polskich postaw wobec Zagłady wymagały prawdziwej odwagi i bohaterstwa. Sądzę jednak, że taki pomnik nie powinien stanąć w tym miejscu, miejscu, które opowiada o żydowskim cierpieniu, a nie o Polakach".

W dyskusji, która wkrótce rozgorzała, nikt nie negował potrzeby wystawienia pomnika (co do tego panował konsensus), spór dotyczył przede wszystkim jego lokalizacji - tuż obok nowo wybudowanego Muzeum Historii Polskich Żydów, w samym centrum getta. Niektórzy woleliby widzieć pomnik ulokowany gdzieś koło murów getta, inni - poza gettem, a jeszcze inni - w samym centrum "żydowskiej dzielnicy zamkniętej". Oprócz tego uczestnicy dyskusji nie bardzo wiedzieli, jaką formę taki pomnik miałby przybrać: "prosty głaz", "ściana", "drzewko", "tablica" - to tylko kilka z proponowanych rozwiązań. Konfuzję pogłębiło to, że 19 kwietnia - wbrew zapowiedziom - władze RP żadnej decyzji w sprawie pomnika nie ogłosiły.

Dość zdumiewające w tym wszystkim jest to, że nikt nie przyznał się do samego pomysłu pomnika. Nie wiadomo, jaki miałby być związek planowanego pomnika z innym pomnikiem Sprawiedliwych, który chce wznosić rada miasta Warszawy na placu Grzybowskim.

Czy będzie więc jeden pomnik, czy będą to dwa pomniki? A może będzie ich więcej - bo w końcu, jak twierdzą niektórzy, "liczba Polaków niosących pomoc Żydom podczas wojny liczy setki tysięcy lub nawet miliony".

Nie do końca wiadomo też, czy chodzi tu o zbiorowy pomnik wszystkich Sprawiedliwych, czy tylko niektórych z nich. Bardzo nieliczni spośród dyskutantów zdają się wiedzieć, o co chodzi. Minister Rotfeld w liście do redakcji z 8 kwietnia mówił o tym, że "na tyłach budynku Muzeum Historii Żydów Polskich miałby stanąć kamień upamiętniający Polaków, którzy ryzykowali życie, by w czasie okupacji ratować Żydów".

Prof. Bartoszewski (który pewnie wie więcej o tego rodzaju pomysłach od innych warszawiaków) w wywiadzie dla "GW" z 13 kwietnia wspomniał o "skromnej ścianie z nazwiskami zweryfikowanych Sprawiedliwych", która byłaby "pięknym przykładem solidarności".

Tyle się pytań ciśnie na usta: czy chodzi tu o weryfikację tego, czy Sprawiedliwi byli sprawiedliwi, czy może nie byli do końca sprawiedliwi? Kto będzie tę weryfikację przeprowadzał? IPN? Czy chodzi tu o ogół ponad sześciu tysięcy Sprawiedliwych? A może o węższy krąg Polaków, którzy oddali życie, ratując Żydów?

Główna Komisja Badania Zbrodni Hitlerowskich naliczyła - kilkadziesiąt lat temu - ponad siedemset takich osób. Czy chodzi tu więc o weryfikację tych ofiar? I tu wchodzimy na grząski teren mitów i pamięci historycznej, co do której wśród historyków trwają gorące spory.

Zanim przystąpimy do wznoszenia pomnika Sprawiedliwych Polaków w centrum getta, pozwólmy historykom nie tyle dokończyć, ile rozpocząć poważną pracę nad losami ludzi, którzy - z reguły wbrew woli swoich rodaków, czasem wbrew woli swoich najbliższych - nieśli pomoc ginącym Żydom.

Nietrudno jest mówić o Irenie Sendlerowej, która "wyniosła z getta w koszyczku dwa i pół tysiąca dzieci", czy też o Karskim, który ostrzegał świat przed nadchodzącą Zagładą. Jeżeli jednak pomnik Polaków, którzy przypłacili życiem ratowanie Żydów, miałby stanąć w środku warszawskiego getta, jeżeli tego właśnie wymaga polska racja stanu, to warto będzie koło każdej tabliczki z nazwiskiem ofiary umieścić krótką informację o okolicznościach tragedii.

Niech każdy z oglądających pomnik dowie się, skąd też Niemcy wiedzieli, kto ukrywał Żydów. W wielu wypadkach jest to dość dobrze udokumentowane - ratujących w ręce niemieckiej żandarmerii czy szupo wydawali zazwyczaj ich sąsiedzi, koledzy; czasem członkowie rodziny. Postulowałbym wobec tego, aby przy każdej tabliczce ze "zweryfikowaną" ofiarą niemieckiego barbarzyństwa pojawił się napis: "wydany przez Kowalskiego" lub też "wydany w ręce Niemców z donosu nieznanego sąsiada". Bo to przecież istotne - warto, by przyszłe pokolenia, oddając hołd bohaterom, wiedziały zarazem, jakie zagrożenia czyhały na ludzi, którzy odważyli się nieść pomoc Żydom. Żeby przechodnie wiedzieli, że ukrywanie Żydów za okupacji było najniebezpieczniejszą ze wszystkich konspiracji - i to właśnie z tego powodu, że na takie działania nie było społecznej zgody, akceptacji i przyzwolenia.

Wielu uczestników dyskusji, występując w obronie pomnika wewnątrz getta, nawiązuje do tysięcy drzewek oliwnych, które w Jerozolimie upamiętniają Sprawiedliwych. Podstawową różnicą między oliwkami z Yad Vashem a ewentualnym pomnikiem w byłym getcie jest jednak kontekst, w jakim następuje upamiętnienie. Czymś innym jest pomnik wystawiony bohaterskim Polakom przez wdzięczny naród żydowski, a czymś zgoła innym - pomnik wystawiony przez wdzięcznych Polaków samym sobie.

Co o tym sądzisz? Napisz: listydogazety@gazeta.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Czytaj teraz

Przydatne linki

Więcej na ten temat
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
Tymczasem sw. p. Pani Antonina, Sprawiedliwa z Jedwabnego, nie moze sie swego pomnika doczekac, ani nawet nazwania Jej imieniem najmniejszej uliczki w miasteczku, gdyz nie godza sie na to mieszkancy. Oni Ja z tego miasta wygnali. Bo to przeciez wcale z tym pomnikiem w Wraszawie nie chodzi o oddanie holdu Sprawiedliwym, tylko o to b sie pochwalic przed turystami z zagranicy, prawda? By zagluszyc prawde o czasach wojny i o tym jak Sprawiedliwi byli traktowani przez swych rokakow po wojnie.
@stach-poraj Sprawiedliwy był (i - jak widać - jest) traktowany wśród Polaków jak zdrajca.
@saint_just Wzięła Krzyż Komandorski od Kaczora, to prawie tak jakby z PiS'u była.
pamietam, jak opowiadala, co ja "milego" spotkalo, tuz po wyzwoleniu spod okupacji ze strony "niby-patriotow"....trudno zapmniec te slowa
Weryfikacja Polaków którzy ratowali żydów jest niemożliwa do przeprowadzenia z powodu kultury milczenia. Z oczywistych powodów w czasie wojny chwalenie się tym oznaczało śmierć. W latach powojennych te powody były już mniej oczywiste, ale wciąż bardzo silne, odnowiły się na przykład po nagonce na żydów zorganizowanej przez komunistyczne władze. Ludzie się z tym po prostu ukrywali - a już zwłaszcza uratowani żydzi. Tego nie ma jak policzyć. Moja rodzina jest przykładem: pradziadkowie uratowali dziecko z getta warszawskiego, przygarniając je jako własne. To dziecko później do końca życia udawało przed wieloma osobami, że to jest jej biologiczna rodzina i żadnej innej nie było. Mimo iż ja o tym wiem, zresztą dopiero od niedawna, to potwierdzenie tego byłoby bardzo trudne, czasochłonne, i nieoczywiste.
już oceniałe(a)ś
Włodzimierz Borodziej napisał w 1985 roku książkę na temat działalności niemieckiej policji w okupowanej Polsce w latach 1939-1944. Baaaaardzo ciekawa książka. M.in. oceniając źródła informacji niemieckiej policji, Borodziej ocenia, że tak mniej więcej 1/3 pochodziła od polskich donosicieli czy kolaborantów. Autor jasno stwierdza, że bardzo niewielu niemieckich policjantów znało język polski i lokalne polskie warunki, a więc bez NASZYCH, polskich donosicieli, zdrajców czy tłumaczy Niemcy byliby ślepi i głusi.
@bzbz666 A nie wspomniał o Judenratach i polskich Żydach znających język niemiecki na usługach Niemców w gettcie, w myśl starej zasady: "Lepiej niech zginie część narodu niż cały"? Jak chcesz to ci podam tytuł książki, gdzie żydowski autor z getta opisuje co Żydzi wyrabiali z Żydami w gettcie, albo jak pilnowali wejść do getta i łapali polskich chłopców niosących jedzenie dla Żydów w gettcie?
już oceniałe(a)ś
Miało być polskich żydów znających język polski.
@konikpolny12 I co? To że Żydzi też donosili jakoś umniejsza winę donoszących Polaków?
już oceniałe(a)ś
Nie umniejsza. Ale budujmy cały obraz sytuacji, ludzkich postaw, Polaków i Żydów. W tych trudnych czasach byli ludzie po obydwu stronach, którzy z narażeniem życia pomagali Żydom i Ci, którzy będąc Żydami nie zdradzili własnego narodu i nie kolaborowali z Niemcami.
już oceniałe(a)ś
Widzisz, mania ogłupia. Nawet nie potrafisz przeczytać ze zrozumieniem CZTERECH zdań. Ani jednym słowem nie wspomniałem o Żydach. Specjalnie wspomniałem o tej właśnie książce, bo Włodzimierz Borodziej w ogóle NIE zajmuje się w niej sprawami żydowskimi, m.in. z tego powodu że - jak napisał - wymagałoby to osobnej, grubej monografii. Czyli jego książka jest przede wszystkim o zwalczaniu przez Niemców POLSKIEGO podziemia. A więc POLSCY donosiciele i zdrajcy, o których pisze Borodziej, donosili na POLSKICH konspiratorów, na POLSKICH sąsiadów, na POLSKICH rodaków. Jak ci wrona nasra na czapkę, to też wina Żydów? billedarsenalet.files.wordpress.com/2013/02/29yqlq8.gif
już oceniałe(a)ś
A ja piszę o Żydach donoszących na Żydów, i Polaków. Piszesz pod artykułem o stosunkach polsko- żydowskich i o Polakach. Więc ja dla pełnego obrazu piszę o Żydach, którzy zdradzili swój naró. Więc nie wiem co twym swoim prostactwem chcesz tutaj udowdnić?
@bzbz666 Bezkrytyczne podchodzenie do książek wydanych w 1985 roku jak widać nie budzi w tobie czerwonej lampki. Wystarczyło 20 minut w internecie by dowiedzieć się co nieco o autorze jak również o samej tresci. Tutaj poczytaj sobie www.naszawitryna.pl/jedwabne_908.html a zobaczysz między innymi. że - Polaków z AK denuncjowali Gestapo polscy komunisci z PPr i GL-AL jako jeden ze sposobów walki Polskim Państwem Podziemnym - fałszowano dokumenty między innymi po to aby wybielić komunistów a oczernić np. ludzi związanych z AK - autor opierał sowje wywody bazując na historykach z UB i LWP a więc na nierzetelnych danych i wiele wiele innych Więc te twoje dane o donosach Polaków na siebie są skutkiem między innymi walki komunistów z PPR i GL-AL z AK, fałszowaniem danych przez UB jak i bezkrytyczne podchodzenie do źródeł przez autora z UB i LWP , ale w czasach gdzie pisało się książki z góry założoną tezą mnie to nie dziwi. Szkoda, że Ciebie też nie. A moja obiecana książka o Gettcie Warszawskim to Kronika getta Warszawskiego. Wrzesień 1939-Styczeń 1943 napisana przez Emanuela Ringelbluma. W przeciwieństwie do Borodzieja autor rzetelnie analizuje sytuację w gettcie.
@bzbz666 A Żydzi biją Murzynów w Nowym Jorku..:-D
@saint_just Biją "Sąd na Brooklynie rozpatrzy sprawę napaści na Murzyna przez dwóch chasydzkich Żydów, członków społecznej policji żydowskiej w dzielnicy Crown Heights. Andrew Charles, 20-letni student zgłosił napaść dokonaną na nim 14 kwietnia br. Charles, syn policjanta nowojorskiej policji, powiedział dziennikarzowi dziennika New York Daily News, że został zaatakowany przez dwóch chasydzkich Żydów, obezwładniony gazem łzawiącym Mace i pobity kijami."
@rodzaj_konta ...dlatego Hitler przewidując to zbrodnicze zdarzenie miał rację rozpętując Holocaust. Gdyby to były polskie, obesrane pijaczki z Greenpointu to spoko, ale jak "Żydki" to musi , panie jakaś afera SYJAMSKA,,,
Jest pewna różnica między kolaborującym Żydem, który kolaborując walczył o życie swoje i swojej rodziny, a kolaborującym Polakiem, który kolaborując walczył o kilo cukru, litr wódki albo możliwość rabunku "jeszcze ciepłych żydowskich betów".
już oceniałe(a)ś
To co napisałeś nie jest odkrywcze - dawno o tym było wiadomo, więcej, taka sama sytuacja panowała w całej okupowanej Europie.
[...]Stefan Zgliczyński zebrał w swojej książce te wszystkie niezliczone Radziłowy i Jedwabne rozrzucone po całej Polsce. Zebrał powiatowe polowania na Żydów, zebrał świadectwa i opracowania, które do tej pory w Polsce znane były tylko historykom. Powstało proste, łatwe w czytaniu dzieło dla szerokiej publiczności – dzieło przerażające. Dla jasności i dobitności, pozwolę sobie wyliczyć tezy przekonująco udowodnione przez Zgliczyńskiego: – po pierwsze, już przed wojną Polacy (i to nie tylko ONR i endecy, ale także sanacyjny rząd) przygotowywali się do antysemickiej czystki etnicznej (i nie chodzi tu tylko o słynny Madagaskar; polscy wysłannicy rozmawiali z Hitlerem o przesiedleniu Żydów do innych kolonii); – po drugie, korzystając z przyzwolenia (nieraz cichego) Niemców, Polacy niemal od pierwszych dni okupacji rozpoczęli rzeź Żydów (czasem zabijali ich samodzielnie, czasem rękami hitlerowców, którym wydawali swoje ofiary); ta rzeź wykorzystywała hitleryzm (Hitler stworzył dla niej okazję i przychylny klimat), ale z hitleryzmu nie wynikała: była logiczną konsekwencją przedwojennej polskiej ideologii antysemickiej, głoszonej przez rząd, prawicę i – co szczególnie ważne na wsi – przez Kościół – po trzecie, Państwo Podziemne nie tylko nie powstrzymywało morderców i szmalcowników, ale jego żołnierze mordowali Żydów w lasach oraz podczas powstania warszawskiego; dotyczy to nie tylko zbrodniczej formacji NSZ, ale także AK; bezpieczne dla Żydów były tylko niektóre (podkreślam, niektóre) oddziały AL; uwielbiani i wynoszeni na pomniki bohaterowie podziemia, tacy jak „Ogień” czy „Barabasz”, byli w rzeczywistości masowymi mordercami; – po czwarte, mordowanie Żydów trwało po wojnie; znikło hitlerowskie przyzwolenie, zaczęły się komunistyczne zakazy, a mimo to życie Żydów nadal było zagrożone, nie tylko ze strony antykomunistycznego podziemia i nie tylko podczas słynnych pogromów; tłum spontanicznie linczował powracających Żydów w pociągach i na stacjach kolejowych, strzelała do nich „ludowa” milicja i „ludowe” wojsko; – po piąte, nieliczni Sprawiedliwi byli traktowani przez ogół Polaków jak zdrajcy narodu; – po szóste, podczas wojny na terenie Polski zginęło z rąk Polaków o wiele więcej Żydów niż Niemców. [...] www.krytykapolityczna.pl/felietony/20130514/narod-mordercow-i-niewolnikow
@saint_just Po facecie od Le Monde diplomatique nigdy nie oczekuję wiarygodności. Tak więc: kompromitacje.blogspot.com/2012/09/czy-roman-dmowski-chcia-wymordowac.html Mała próbka: "Otóż niejaki Stefan Zgliszczyński [sic!] ze środowiska Krytyki Politycznej spłodził tekst zatytułowany Roman Dmowski - hitlerowcem [sic!]. [...] Czytamy tam: [...] "Okazuje się, że już na całą epokę przed Mein Kampf, bo w 1901 r. na łamach prasy narodowej Dmowski zadał pytanie: «Czy żydów zasymilować, czy wypędzić czy wymordować?»" Ostatnie słowa zostały zaczerpnięte z książki Krzywca ze strony 251 gdzie autor ten podaje, iż to w Przeglądzie Wszechpolskim z roku 1901, nr 7, na stronie 424 znajduje się taka wypowiedź! I co? Otwieramy tom na tej stronie i nic takiego nie znajdujemy. Czytamy więc cały artykuł i też wypowiedzi takiej tam nie ma. A więc blef? Liczenie na niedokładność czytelnika, który nie sprawdzi zgodności przypisu ze stanem faktycznym? [3]."
W książce są podane - z rzetelnością aptekarską - wszystkie źródła i dokumenty. Mocne na tyle,że prawica woli książkę zamilczeć, niż szczuć, jak na Grossa "Facet" nie ma nic do rzeczy.
Dokładnie tego dotyczy mój post. Analizy źródeł. Z. pisze, że ktoś napisał, że ktoś napisał, że Dmowski to tamto. Sprawdzasz koniec łańcuszka i GWprawda. I takie to pisanie, jak tego lewaka od Pileckiego, co to ostatnio dowodził, że nie ma dowodów na tortury w UB. Nawet na Lisowym portalu zjechali Zgliszczańskiego, chociaż widać jak im żal że taki "piękny" tytuł się zmarnował. "Grzechem pierworodnym książki Zgliszczyńskiego jest przypisanie całego zła polskiej prawicy. Wśród wielu przykładów Autor nie pokazał zbrodni generała Korczyńskiego z Gwardii Ludowej, nie wspomniał też o wysyłaniu partyzantów pochodzenia żydowskiego na samobójcze misje. To zaciemnianie historii nie służy raczej ani celom książki, ani też dyskusji."
@rodzaj_konta Kiedy będzie o Dmowskim to pogadamy.
@rodzaj_konta "Grzechem pierworodnym książki Zgliszczyńskiego jest przypisanie całego zła polskiej prawicy. Wśród wielu przykładów Autor nie pokazał zbrodni generała Korczyńskiego z Gwardii Ludowej, nie wspomniał też o wysyłaniu partyzantów pochodzenia żydowskiego na samobójcze misje. To zaciemnianie historii nie służy raczej ani celom książki, ani też dyskusji." ______________________________ "bezpieczne dla Żydów były tylko niektóre (podkreślam, niektóre) oddziały AL" "strzelała do nich „ludowa” milicja i „ludowe” wojsko"
@rodzaj_konta Kwestia przypisania zbrodni jest drugorzędna. Ważne ,że jest niewątpliwa i popełniona przez Polaków barwy politycznej nieistotnej.
@saint_just Zacieranie prawdy i oskarżanie ludzi tamtych czasów zmusza mnie do odpowiedzi na te oszczerstwa. Również twoje kopiuj wklej zamiast rzetelnej analizy mówi o twojej fobii. Polecam tobie intelektualną pzrygodę, po której przestaniesz być polakofobem. Najpierw zacznij od książki Timothy'ego Snyder'a "Bloodlands" żeby nabrać perspektywy a dowiesz się, że Holokaust był tylko jednym z dramatów jaki się rozegrał na ziemiach Europy Wschodniej. W latach 1933-1953 na tych ziemiach zginęło 14 milionów ludzi, w tym 5.7 milionów Żydów w latach 1941-1945, z tym, że na ziemiach okupacji sowieckiej większość Żydów została zamordowana do końca 1942 roku. W Auschwitz zginęło tylko małą ich liczba, większa część została zamordowana w prymitywny sposób przez Niemców i kolaborantów. Autor opowiada o głodzie na Ukrainie, Wielkim Terrorze, czystkach ukraińskich, zagładzie Leningrada i jeńców sowieckihc, o maskarach ludność na Białorusi przez Niemców i Sowietów. Twój szósty punkt każdemu zdrowomyślącemu człowiekowi odrazu pozwoli na ocenę tej książki. Autorzy typu Gross, Bikont są raczej skompromitowani wśród zachodnich historyków ze swoimi dziełami. Powstały artykuły, książki polemizujące i obalające większość tez Grossa. Np. The Massacre in Jedwabne, July 10, 1941: Before, During, After by Marek Jan Chodakiewicz, które zyskało uznanie wśród historyków obiektywnością i rzetelnością. Zbrodnia w Jedwabnem i Radziłłowie, na które się tak powołujesz zostały przebadane i wszystko wskazuje, że decydującą rolę w tych mordach mieli Niemcy, a zwłaszcza Herman Schapera z SS, na którego wskazali żyjący świadkowie mordu (żydzi z Izraela) z Radziłłowa. Świadkowie z Izraela wskazali jego jako głównodowodzącego. Schemat z Radziłłowa został powtórzony kilka dni później w Jedwabnem. Wszytskie te informacje, przebieg zbrodni, wywiad z Andrzejem Kolą, któy prowadził prace ekshumacujne jak i zdjęcia z eksjumacji książki partyzantó żydowskich, którzy uciekli z Jedwabnego a wskazujące na Niemców jako sprawców zbrodni w Jedwabnem znajdziesz pod tym linkiem gdzie o tym dyskutowałem: wyborcza.pl/autorzy/1,129616,12771191,Malgorzata_Kolinska_Dabrowska,,,444361.html Na temat antysemityzmu Polaków masz tak samo blade pojęcie. Polecam książkę The Jewish Front War by Vladimir Jabotinsky, chyba nie muszę tłumaczyć kim on był. Tutaj masz moje tłumaczenie komentarza z Amazon.com pod tą książką, szukaj komentarza konikapolnego12: wyborcza.pl/1,76842,13806104,Polska_Akademia_Nauk_o_antysemickich_wypowiedziach.html Mało tego na stronie glaukopis.pl/?page_id=22 znajdziesz informacje o sytuacji Żydów i Polaków w okresie międzywojennym. Dowiesz się między innymi: jak hermetyczna było skupisko Żydów w Polsce, mające własne szkoły, własny język i nie umiejące się zintegrować z poslkim społeczeństwem, dowiesz się o przemianach jakie miały miejsce w polskim społeczeństwie w tamtym okresi. Dowiesz się jak Żydzi, którzy przeszli na chrześcijaństwo musieli uciekać przed Żydami, którzy chcieli ich zabić. Antysemityzm w twoim rozumieniu to mit. Jabotinsky to demaskuje. Poztywna rzecz jaka się wyłania z tych lektur, to to że mit antysemityzmu Polaków upada już nawet na Zachodzie, gdzie zachodni historycy mówią, że nie można rozmawiać o relacjach polsko żydowskich w latacg 1939-1941 nie biorąc pod uwagę tego wyrabiali z Polakami za okupacji sowieckiej.
@konikpolny12 Bełkot.
@saint_just "że Holokaust był tylko jednym z dramatów jaki się rozegrał na ziemiach Europy} Ch...j.
@konikpolny12 A polakofobem jestem , owszem, jak najbardziej, uważam za innym polakofobem , niejakim Piłsudskim, że naród wspaniały , ludzie k.urw.y.
@saint_just Sam sobie wystawiasz świadectwo. To tyle na temat twojej obiektywności i rzetelności...
@konikpolny12 Pozdrawiam.
Tylko tyle potrafisz wydusic z siebie, gdy ktos pokazuje Ci zrodla i fakty? Nie dziwie sie, ludziom wytrenowanym przez GW, z trudnoscia przychodzi zrozumienie tekstu pisanego.
Jeszcze trochę, a ktoś na łamach GW da wyraz opini, że to Polaków, a nie nazistów należy winić za zbrodnie hitlerowskie i dlatego w odwecie żydzi pomogli Sowietom zaprowadzić w Polsce komunizm. Proponuję w środku dawnego getta postawić pomnik oddanym i zaufanym towarzyszom żydowskim z PRL-owskiego rządu, organów bezpieczeństwa jak i egzekutyw PZPR na różnych szczeblach. Założę się, że było ich więcej niż "sprawiedliwych".
@alamakotalive W Polsce z rąk Polaków zginęlo więcej Żydów, niż Niemców.
@saint_just A z rąk Niemców zginęło więcej Żydów niż z rąk Polaków. Coś z tego wynika? Pzdr
@kapitan.kirk Wynika, że Polacy byli usłużną częścią machiny ludobójczej najeźdźcy.
"W Polsce z rąk Polaków zginęlo więcej Żydów, niż Niemców." A ta rewelacja skąd?
@rodzaj_konta Tak coś mi się wydaje, że w Polsce z rąk, lub za sprawą, Żydów zginęło grubo więcej Polaków niż Niemców....
nie tylko z rąk Polaków, może poczytacie trochę o tym jak Żydzi byli odsyłani z ówczesnej Palestyny przez swoich ziomków, na długo przed Holocaustem. Warto zobaczyć również szerszy kontekst również z punktu widzenia innych Żydów. Proponuję poczytać nowsze źródła np Toma Segeva. Nie kazdy Polak był antysemitą, nie każdy Żyd był bez winy.
nie, pomnik dla lepszych z nas wystawiony przez tych gorszych ... pan redaktor, jako Polak, wyssał antysemityzm - zapewne - z mlekiem matki, dlatego nie chce, by oddać hold tym, którzy ratowali z narażeniem życia braci Żydów ... ___________________________________________________________ Zniesławienie, czyli ... >>> glosmichnika.blox.pl/2012/11/Znieslawienie-czyli.html
Populacja polska w 1938 roku to w 34 849 000 podzielić przez 6000 sprawiedliwych wychodzi jeden sprawiedliwy na 5080 sprawiedliwych inaczej.
Ciekawe ilu jest sprawiedliwych Żydów, którzy uratowali Polaków przez wyjazdem na "pielgrzymkę" na Syberię w latach 1939-1941? 0 na 1 400 000 (40% populacji żydowskiej znalazło się pod okupacją sowiecką). Mało tego, ciekawe ile procent z tej liczby przysłużyło się do mordów polskich żołnierzy, polskiej ludności, grabierzy mienia Polaków i kablowania NKWD na elity polskich miast i miasteczek okupowanych przez Sowietów? To jest ważne pytanie.
już oceniałe(a)ś
Ciekawe ile murzynów biją w Nowym Jorku.
Przecież twój argument w odpowiedzi na mój post można doskonale użyć do twojego pierwszego posta. Sam zacząłeś wyliczankę... A o współpracy żydowskiej poczytaj sobie w książce profesora Jasiewicza "Rzeczywistość sowiecka 1939-1941 w świadectwach polskich Żydów" bazującej na świadectwach ludzi z tamtych rejonów i tamtych czasów.
Fanzolisz chłopie. Wojnę przetrwało ponad 150 000 polskich Żydów (nie pamiętam tylko, ilu po prostu udało się przetrwać w Rosji, poza niemiecką jurysdykcją). Wg Bartoszewskiego w ratowanie jednego Żyda było zaangażowanych ok 10 osób. Masz prosty rachunek. A przecież nie wszystkie ratowania się powiodły.
@arek_2006 Chcesz wprowadzić własne zasady arytmetyki?
Nie, chcę Ci udowodnić, że mówienie o 6000 sprawiedliwych i reszcie "sprawiedliwych inaczej" (masz na mysli wrogów, antysemitów, morderców?) w Polsce to Twoje nadużycie. To także nadużycie, gdy np. całe mordowanie Żydów podciągasz pod antysemityzm, mówisz o powojennym mordowaniu. A duża część tego to pospolity bandytyzm - stosowany takze przeciwko Polakom. Ale gdy Polak napadał i zabijał Polaka, to mówienie o antypoloniźmie jest bez sensu. A w przypadku, gdy ofiarą był Żyd - antysemityzm. Gdzie sens, gdzie logika?
@arek_2006 Podałem tylko prawdziwe cyfry i proste działanie arytmetyczne. Reszta to Twoje opowieści..... Uderz w stół a na złodzieju czapka gore.
@saint_just Małe kłamstwa, duże kłamstwa, statystyka. 1.Dlaczego uważasz, że lista sprawiedliwych jest pełna i zamknięta? 2.Tytułów Sprawiedliwych nie nadaje się zamordowanym przez niemców. Tylko żywi je dostają. 3.Jeden sprawiedliwy Polak (ryzykujący życie swojej rodziny) = trylion sprawiedliwych francuzów, którzy ryzykowali, o ile dobrze pamiętam, grzywnę wysokości dniówki.
@rodzaj_konta Jesteś demagogiem.
@saint_just Czytam od jakiegoś czasu twoje wpisy... Wierzaj mi; jeśli znowu na świecie rozpęta się jakaś zadyma ( a rozpęta się) to ja do grona sprawiedliwych za twoją sprawą nie przystąpię. Palcem dla ciebie nie kiwnę... Gdybym cię nie czytał, to kto wie; może zdobyłbym się na takie frajerstwo. Lecz teraz to już na pewno nie. Wyleczyłeś mnie skutecznie.
@abstracto Tacy, jak ty nigdy by się na to nie zdobyli, choćby chcieli.
@saint_just Nie rozśmieszaj mnie chłopcze. Imho jesteś tylko małym manipulantem. Coś ci wrzucę. Tak przebiegał proces leczenia przeprowadzany przez twoich ziomków na polskim chłopstwie. „Comparisons are sometimes made, in the writings of American Jews, of the situation of Jews in Poland to that of Blacks in the United States. This analogy is simply devoid of legitimacy. Rather, the position of Blacks was occupied by Polish peasantry, at least up to the 1920s. Booker Washington, a prominent Black American leader and a representative of the last generation of Blacks born in slavery, made a tour of Europe in 1910 during which he had an opportunity to observe the condition of European labourers and peasants. He used those observations to illuminate the situation of African Americans, especially in the South. This was a witness who, more than Whites or Jews, had first hand experience and knew of what he wrote. While in Poland Washington saw peasants living in “weather-worn and decrepit” huts shared with cows, pigs, geese, and chickens. Every exchange of cash seemed to be in the hands of Jews: He noted that his Jewish guide “looked down upon and despised” the Polish peasants among whom he traded. He referred to them as “ignorant and dirty creatures.” He observed that, unlike Jewish immigrants who came to America, Instead of seeking to make themselves look like the rest of the people among whom they live, they seem to be making every effort to preserve and emphasize the characters in which they are different from the people about them.” Dziwisz się, że nie pałali specjalnym entuzjazmem do ryzykowania życiem swoich rodzin? A może to ci się bardziej spodoba? To coś jakby w twoim guście: "„Jewish separatism was also an active choice, and it also had its consequences. It meant that Jewish individuals and communities cultivated their own alienness, and that although they were willing to engage in contractual relations with the Poles, they did not wish to enter into a shared world with them.[cut] The preacher and moralist Tsevi Hirsh Koidonover (d. 1712), in his Kav hayashar, argued strongly against any contact with the society of non-Jews, which he saw as ‘full of idolatry, violence, and drunkenness’. Christians, lacking divinely taught ethics, were in the process of sliding steadily into chaos. A Jew could best save his soul by avoiding all contact with them. Historically, Ashkenazi Jewry’s categorization of Christians as idol worshippers had indeed created numerous legal barriers to Christian-Jewish interaction, at least from the Jewish perspective.” Cytaty stąd: Mark Paul „Traditional Jewish Attitudes Toward Poles”
@rodzaj_konta Nawet , gdyby liczba się podwoiła to nic nie zmienia , dalej jest w okolicach błędu statystycznego nie zaś reguły. Takie ch...e jak ty nie dość, że fałszują historię, to jeszcze używają Sprawiedliwych do relatywizacji i umniejszania zbrodni , czyli dokładnie przeciwko temu czego dokonywali . To kupa gówna , człowieku. Pływasz w latrynie crawlem. nie idź tą drogą. Francuzi byli rozwalani z dużo błahszych powodów a nawet bez powodu. podroze.gazeta.pl/podroze/51,114158,13528866.html?i=21 Poza tym nie ma to absolutnie związku z tematem. Tu jest Polska.
@abstracto No to co?
@saint_just No to pstro. Jesteś ślepy i głuchy. Niestety potrafisz pisać....bzdury. ----------------- The efforts of those Jews who are prepared to look critically at the manner in which Polish-Jewish relations are usually presented are worth noting. Writing in The Globe and Mail, Steve Paiken made the following important points: "And many Jews around the world blame the Poles nearly as much as the Germans for the Holocaust. They say it wasn’t coincidental that the majority of the death camps were on Polish soil —that anti-Semitism in Poland made Hitler’s Final Solution in Poland achievable. Israeli Prime Minister Yitzhak Shamir once summed up that view by saying that Poles drink anti-Semitism with their mother’s milk. … The signs of change are even prompting some to challenge the long-held view that Poles were just about as guilty as the Germans for the Holocaust. That view is “ingrained,” says Nathan Leipciger, chairman of the Canadian Jewish Congress Holocaust Remembrance Committee, and a survivor of Auschwitz. “How can you say that? I was in camps where 90 per cent of the inmates were Poles. … Most of this [anti-Polish] feeling is just based on myth.”
@abstracto Te gryzmoły mają oznaczać ,że stodoła w Jedwabnem paliła się jakby bardziej softowo? Psychopato.
@saint_just Słuchaj chłopcze; mam ci napisać coś o losie palestyńczyków pod rządami psychopatycznych Zydów? Może to ci się spodoba : mondoweiss.net/2013/05/israeli-passengers-stickers.html Dobre hitlerowskie wzorce. Póki co jeszcze nie opaski, ale kto wie, jak się sprawy rozwiną. A wiesz co mnie śmieszy najbardziej? Taki jesteś mocny w gębie, a jestem przekonany, że gdyby znowu jakiś Niemiec przyłożył ci lufę do głowy to przybiegłbyś do mnie błagając abym cie bronił lub choćby ukrył w piwnicy.
@abstracto Co ma do rzeczy zachowanie państwa Izrael do szmalcowników polskich?
@saint_just A cóż to za ambiwalentny twór : państwo Izrael? To nie jest "państwo Izrael" tylko Eretz Izrael - pełna emanacja żydowskiej duszy. Chyba nie powiesz mi, ze jakieś reguły ustalają tam Chińczycy... To wasz kraik - tacy jesteście i możecie ścielić sobie tam łóżeczka tak jak chcecie - póki wam pozwolą. A do rzeczy ma to, że zacznijcie w końcu zajmować się sobą. Od nas się już odczepcie. Daliśmy wam schronienie na kilkaset lat, a teraz macie swoje własne państwo, więc nam dajcie już spokój.
@abstracto saint_just jest na etapie zaprzeczania faktów, jest to jeden z etapów zdrowienia z fobii, do której się przyznał w innym poście dyskutując ze mną. Jakkoliwek nie rokuje mu żadnej nadzieji pozbycia się nienawiści do Polaków twoja rozmowa z nim ma walor edukacyjny dla innych uczestników. Pozdrawiam
@abstracto Nie jestem, ku mojemu ubolewaniu - Żydem
@saint_just To ciekawe kim jesteś...I nie pytam tu bynajmniej o to jaki masz paszport. Lecz, wybacz; jeśli nie jesteś Żydem, a ubolewasz, to jesteś imho zakompleksionym głupcem. Lecz na ten rodzaj głupoty jest sposób: wystarczy otworzyć umysł, następnie oczy i czytać, czytać, czytać... To leczy.
@abstracto Jestem NIESTETY rdzennym Polakiem. Ale nietypowym : przyznaję się do własnych błędów. Dlatego tak gardzę tą polacką mentalnością , że nawet jak złapią za rękę to idzie w zaparte...albo myśli ,że od kneblowania prawdy o holokauście ich wina będzie mniejsza. Jest wiele narodów o takich cechach - owszem - ale to nie zmienia problemu. Narody te to zresztą zawsze peryferyjne, słabe cywilizacyjnie zadupia , jak Polska. Nie wiadomo, co tu jest przyczyną , co skutkiem.Nie ma sensu wnikać. Anglia, Stany mają też wiele za uszami ale potrafią się z tym konfrontować, dlatego są względnie zdrowe społecznie , politycznie i tyle znaczą na świecie , pomimo perturbacji, kryzysów, szwankowania gospodarczego, czy w ogóle podupadnięcia w wyniku rozpadu imperium, jak UK. Ale co do samej "rdzenności" .....to według genetyków nie ma w Polsce nikogo kto nie nosiłby genów m.in semickich. Żydzi tu byli od dawna, polskie mamusie miały swoje potrzeby, polscy tatusie leżeli pijani w rowie a wśród Żydów było przecież dużo przystojnych gości z w męskim , nieodpartym wdziękiem.
Oprócz twoich fobii widzę, że jesteś jeszcze erotomanem... Te twoje seksualne fantazje...
@konikpolny12 Autentycznie mi ręce opadają wobec takich zapiekłych idiotów....
"Jestem NIESTETY rdzennym Polakiem." He,he... Chciałbyś co? Gdybyś był, to byś wiedział, że dla Polaków narodowość to świadomy wybór tożsamości i przynależności. A ty przecież grzebiesz się w genach jak typowy żydowski rasista, co to tylko po mamusi.... Nie wiem jaka jest twoja tożsamość. Uważam natomiast, że jesteś albo marniutkim prowokatorem, albo jakimś biedakiem mającym ciężki problem z samookreśleniem. Myślę sobie, że fajnie byłoby, gdybyś znalazł sobie jakiegoś przystojnego Żyda, z "męskim, nieodpartym wdziękiem" Ty znalazłbyś ukojenie w jego ramionach, a cała reszta świata ulgę, bo w następnych pokoleniach nie musiałby czytać takich wywodów. Wszystko to bez awantur, a wręcz może i z przyjemnością dla ciebie :)))))
@abstracto Buc...
@saint_just To taka hołota jak wy przyprawia tę ponurą , parszywą gębę temu krajowi. Wnuczkowie szmalcowników i konfidentów.
@saint_just Ile jeszcze razy chcesz tracić twarz w tym wątku?
@konikpolny12 Też Cię to już śmieszy?
Śmiałem się do łez... Już mi chyba przeszło, ale jeszcze nie wiem :). saint_just skompromitował się totalnie swoją niewiedzą, ignorancją. Jedyne co pokazał, to że umie skopiować i wkleić, nienawidzi Polaków i że ma wybujałą fantazję erotyczną... Wystarczyła krótka rozmowa kogoś kto jest zorientowany w historycznych relacjach żydowsko-polskich żeby się zorientować co reprezentuje sobą saint_just w tym temacie.
@konikpolny12 Mylisz się- byli tacy co ratowali -choć rzeczywiście było ich niewielu.
@saint_just tak, bo tylko "sprawiedliwy" pomagał Żydom. 6000tys sprawiedliwych to czubek góry lodowej.
W jakiś sposób wdzięczny jestem Wam z to co napisaliście. Zgadzam się – nie powinno się samemu sobie stawiać pomników. A z drugiej strony – To dużo mówi o Was, ten pomysł lustracji ( „weryfikacji”) rodzin i samych udzielających pomocy - Macie duży problem… , ale chyba ze Sobą. I to profesorowie, naukowcy , no „cymes”. Jak się ma jakiś zamysł to, chyba warto się zastanowić nad skutkami, nie na dziś, ale na jutro i trochę dalej- ale to nie mój problem. Ja to mogę co najwyżej zacząć bardziej przyglądać się Wam, już nie tylko z zainteresowaniem i należną empatią, ale także z pewnym… dystansem. Szkoda….!! - Ale może o to Tu chodzi? Ok.!