Jestem zwykłym katolikiem. Różni ludzie wypowiadają się o Kościele w Polsce: biskupi, księża, dziennikarze, naukowcy. Brak jest opinii szeregowych katolików. Rozmawiamy przecież (choć rzadko) między sobą o Kościele w domu i w pracy. Chciałbym więc przedstawić kilka moich uwag o Kościele.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Zacznę od tego, że bardzo cenię księży w mojej parafii. Wykonują trudną i często niewdzięczną pracę. Sądzę, że to samo można powiedzieć o większości księży w Polsce. Trochę niepokoi mnie jednak kilka zjawisk w polskim Kościele.

Po pierwsze - problem części hierarchów ze zrozumieniem zmian w mentalności polskiego społeczeństwa, a więc i katolików. Polski teolog ks. Hryniewicz w książce-wywiadzie ,,Nad przepaściami wiary" mówi, że ,, W Kościele rzadko uczy się ludzi samodzielnego i odważnego myślenia. Mają słuchać autorytetu" (1). Ks. Lemański uściśla: ,,Oni (biskupi) ciągle żyją w modelu, w którym gdy się powie ,,Nie wolno", ,,Zabraniam", ,,Polecam" to natychmiast każdy posłucha. Ale ludzie coraz częściej pytają: dlaczego ?"(2).

Tak się składa, że jeden z biskupów skupia w sobie jak w soczewce niejakie zagubienie niektórych hierarchów: szef Episkopatu arcybiskup Michalik. W kwietniu ubiegłego roku rzekł On, iż ,,Telewizja Trwam i Radio Maryja są etapem do ukształtowania ludzi młodych i odpowiedzialnych"(3). Czy arcybiskup nie czyta wpisów na forach internetowych ? Na Rydzyku i jego mediach internauci nie zostawiają suchej nitki. Oczywiście zawsze można powiedzieć, że internauci nie są reprezentatywną grupą młodzieży, szczególnie katolickiej. Czy jednak młodzi ludzie ze swej natury nie są krytyczni wobec rzeczywistości i świata dorosłych? Jakim cudem mają zaufać człowiekowi, który każdego o odmiennych poglądach uważa za zdrajcę Kościoła i Polski? Pomysł, aby na mediach Rydzyka oprzeć wychowanie młodych ludzi jest absurdalny.

Arcybiskup Michalik rzekł też: ,,Widzimy jak planowo atakowany jest dziś Kościół przez różne środowiska libertyńskie, ateistyczne i masońskie"(4). Jako katolik i chemik (chemia - nauka badająca właściwości substancji, opierająca się na sprawdzalnych wynikach badań ) muszę zapytać: kto, gdzie i w jaki sposób atakuje Kościół w Polsce ? Bolszewicka Rosja, rewolucyjna Francja czy współczesna Nigeria - to dla mnie przykłady ataków na Kościół. Jasne, że Kościół zawsze miał wrogów. Nie uważam jednak, aby dziś w Polsce było ich jakoś specjalnie więcej.

Dla ateistów wiara w Jezusa chodzącego po wodzie to taki sam folklor jak wróżka zębuszka czy elfy mieszkające w ogrodzie - ot, jeden z wielu przykładów ludzkiej naiwności. Tak przynajmniej rozumiem R. Dawkinsa i jego ,,Boga urojonego". Nie jest to wrogość, ale pobłażliwa wyrozumiałość wobec ułomności ludzi wierzących w nieistniejącego Boga.

Co w takim razie jest atakiem na Kościół? Próba likwidacji Funduszu Kościelnego? Problemy mediów Rydzyka? Przecież Telewizja Trwam ,,nie jest oficjalną telewizją Kościoła"(5)(bp Pieronek ). W ubiegłych latach brałem udział w procesjach Bożego Ciała. My, katolicy, szliśmy ulicami i NIC SIĘ NIE STAŁO: nikt nas nie wyzwał, nie obrzucił jajami ani pomidorami. Gdzie jest ta wrogość? Czy w Polsce zamykane są seminaria duchowne ? Czy zakazuje się lub utrudnia budowę kościołów? Czy księża trafiają do więzień?

Nie ma wrogości wobec Kościoła w Polsce. Jest krytyka, często ostra. Ks. Hryniewicz uważa, że ,,Trzeba nauczyć się mądrze przyjmować krytykę: pogodniej, bez obrazy. () Trzeba przede wszystkim słuchać i rozumieć, pytać czy nie ma w tym jakiejś racji. To wymaga szczerości i odwagi" (6). Ze swej strony mogę dodać, że my - laikat, chcemy być po prostu wysłuchani. Może mamy trochę racji. Tymczasem u mnie w kościele na mszy wysłuchuję, że wiara polskich katolików jest powierzchowna, dziecięca i infantylna. Brzmi to tak, jakby za słabość Kościoła odpowiadała tylko jedna strona - laikat. Duchowni są w porządku.

Przy okazji - odrobinę razi mnie tytulatura hierarchów Kościoła. Dlaczego mam mówić ,,Wasza Ekscelencjo" zamiast księże biskupie albo ,,Wasza Eminencjo" zamiast księże kardynale? Gdy Jezusa (wszak Mistrza dla biskupów) zapytano: ,,Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne ?"(7), pokazał klasę i skromność: ,,Czemu zwiesz mnie dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg" (8). A przecież mógłby chcieć aby nazywano go Bogiem albo Mesjaszem.

Trudno mi uwierzyć, aby biskupi, ludzie przecież wykształceni, popierali tę tytułomanię. Tłumaczę sam sobie, że to wina niemądrej tradycji kościelnej i katolików-lizusów, szczególnie spośród polityków, którzy tak się do nich zwracają. Papież nieraz mówił, że kapłani powinni być bliżej ludzi. Skoro tak, to biskupi powinni zdawać sobie sprawę, że w zindywidualizowanym i demokratycznym społeczeństwie (choćby ta demokracja była kulawa) takie tytułowanie się może być odebrane jako objaw pychy.

Zupełnie nie trafia do mnie przekonanie Kościoła, że tylko On ma ,,pełnię środków koniecznych do zbawienia" (czyli 100 proc. racji ). Przecież nie ma na to żadnych dowodów. Ks. Hryniewicz pyta: ,,Jaka jest ta miara, za pomocą której możemy wymierzyć ową pełnię i powiedzieć, że jesteśmy w posiadaniu pełni, a inni mają w ręku tylko ten czy tamten element? Nie wiem. I nikt tego nie wie. Sam Bóg jest pełnią - Pełnią Prawdy" (9). W innej książce dodaje: ,,Nie spierajmy się, która z dróg jest najlepsza czy jedynie słuszna. Nie spierajmy się o pełnię prawdy i środków zbawienia! Bóg ma ich więcej niż nam się wydaje." (10)

Niepokoi mnie zbyt mocne powiązanie katolicyzmu i patriotyzmu w Polsce. Tak, wiem że Kościół pomógł przetrwać Polakom zabory i wojny, szczególnie tę ostatnią. Jednak wojna skończyła się dawno temu. A jeśli nawet wybuchnie nowa, to co ma Bóg do wojny ? Oburza mnie jako katolika podłe powiedzenie: ,,prawdziwy Polak to katolik". Cóż to za arogancja, odmawiać innym patriotyzmu i polskości, bo nie są katolikami! Uczniowie zmierzający do Emaus byli zrozpaczeni: ,A myśmy się spodziewali, że On wyzwoli Izraela"(11). Jezus miał być patriotą oraz bojownikiem o wolność i przegnać Rzymian z żydowskiej ziemi. Okazał się jednak Mesjaszem i Synem Bożym, który rzekł: ,,Królestwo moje nie jest z tego świata"(12), oraz ,,Oddajcie co cesarskie cesarzowi a co boskie Bogu"(13). Moim zdaniem - patriotyzm to ,,cesarska", ,,ziemska" a nie ,,boska" rzecz. Nie należy więc mieszać religii z patriotyzmem (,,jestem Polakiem" i ,,jestem katolikiem", a nie ,,jestem Polakiem-katolikiem" - wyczuwacie tę różnicę?). Być może warto byłoby, aby katolicy, którzy nienawidzą Niemców, Rosjan, Żydów i wszystkich odmiennie myślących i wierzących a jednocześnie wierzą w Boga, który ,, jest Miłością" zastanowili się nieco nad jakością swojej wiary.

Ks. Mariański, socjolog religii, uważa, że przyszłością Kościoła jest różnorodność i otwartość. Zgadzam się z nim. Trudno oczekiwać, aby wszyscy katolicy tak samo przeżywali wiarę. Ja jestem katolikiem, który obywa się bez kultu relikwii i wiary w objawienia maryjne. Już kilka razy zostałem z tego powodu nazwany ateistą i bezbożnikiem. Nie rozumiem dlaczego. Przecież Objawienie Boże dokonało się w Osobie Chrystusa, w jego słowach i czynach (przypomniał o tym w ubiegłym roku Episkopat ). Pozostałe objawienia np. maryjne (jeśli rzeczywiście miały miejsce - tu odzywa się moja sceptyczna dusza chemika ) mają drugorzędne znaczenie i NIE SĄ NIEZBĘDNE do osiągnięcia zbawienia. A kult relikwii? Gdy ksiądz proboszcz ogłosił w kościele, że mamy relikwię - fragment skarpety papieża Jana Pawła II, pomyślałem: ,,Mam się modlić do skarpety?" Tak, tak, wiem, że relikwia ma jedynie ułatwić modlitwę do błogosławionego lub świętego. Ja po prostu nie potrzebuję relikwii, żeby się modlić. I proszę, aby to uszanowano.

Pewnie usłyszę klasyczny zarzut o traktowaniu religii jak supermarketu, gdzie każdy wybiera to, co mu wygodne. Zgadza się, dokonuję wyboru: najpierw wybieram rzeczy bardziej istotne (Objawienie Boże ) potem mnie istotne (objawienia maryjne, często wątpliwe ), a na końcu odrzucam te bez znaczenia dla mnie (kult relikwii).

Czy w związku z tym co napisałem powyżej odejdę z Kościoła? A czemuż miałbym to zrobić? Od czterdzieści siedmiu lat jestem katolikiem i jest to mój Kościół, jaki by nie był.

Czy odejdę od Boga? Nie będę odkrywczy i zacytuję apostoła Piotra: ,,Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego".

Dzięki za wysłuchanie tych kilku skromnych uwag.

Pozdrawiam,

Sylwester Mrozik,

Bydgoszcz

P.S. W ubiegłym roku podpisałem petycję w obronie Telewizji Trwam. Nie chcę, aby Ci z mediów Rydzyka mówili potem: ,,Naszą telewizję oglądałyby miliony, ale zabrakło dla nas miejsca na platformie cyfrowej". Uważam jednak, że telewizja ta, wbrew nazwie, nie przetrwa. Nie dlatego, że popiera tę czy inną partię. Nawet nie dlatego, że ma niską oglądalność. Telewizja ta jest najzwyczajniej (użyję słów ze skeczu o księgowym ,,Monty Pythona,,): ,,nudna, nudna, o mój Boże,jak ona jest niewyobrażalnie nudna!"

1. Nad przepaściami wiary, wyd. Znak, 2008 r. str. 275

2. Gazeta Wyborcza, 31.03 - 1.04 str. 20

3. Nasz Dziennik, wywiad 25.04

4. List pasterski na pierwszą niedzielę Wielkiego Postu, 2012

5. Radio Zet, wywiad M. Olejnik 23.02

6. Nad przepaściami wiary, wyd. Znak, 2008 r. str. 162

7. 8. Ewangelia Marka 10, 17-30

9. Nad przepaściami wiary, str. 201

10. Nadzieja leczy, wyd. Verbinum, 2009 r. str. 148

11. Ewangelia Łukasza 24,21

12. Ewangelia Jana 18,36 13.Ewangelia Mateusza 22,21

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Mikołaj Chrzan poleca

Przydatne linki

Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Jako ateista odmawiam wiary w istnienie takich katolików! A poważnie - pierwsza od dawna wypowiedź katolika, która skłoniła mnie do kilku refleksji.
    @i_am_keyser_soze Wszędzie zdarzają się mądrzy ludzie, żeby przywołać tu Hosenfelda, czy Schindlera.
    już oceniałe(a)ś
    68
    3
    @saint_just Nigdy nie twierdziłem inaczej, ale żal że tak rzadko ich spotykasz.
    już oceniałe(a)ś
    71
    0
    @i_am_keyser_soze No niestety żal, ale prawda.
    już oceniałe(a)ś
    43
    1
    @i_am_keyser_soze Szeregowy, zwykły katolik? A może szeregowy zwykły biskup...
    już oceniałe(a)ś
    9
    70
    Wszystko ok. Tylko dwie uwagi. 1. Boga przecież niema. Wymyślił go człowiek. Jak mawiał poeta, najcięższe są te kajdany, które sami sobie zakładamy. 2. Kościół jako instytucja przez 2000 lat (no prawie) tak przywykł do współistnienia wyłącznie z władzą i przy władzy, (najlepiej absolutnej) że nie potrafi bez władzy i jej przywilejów funkcjonować. On nawet nie zdaje sobie sprawy, że taka egzystencja jest w ogóle możliwa. I stąd ta histeria. PS. Kościół w Polsce idzie do piachu, ale jeszcze tego nie zauważa. Ta pycha i pogarda dostojników będzie skutkować odejściem od religii. I dobrze. Dosyć. Wystarczy. Ulało się.
    już oceniałe(a)ś
    59
    22
    @i_am_keyser_soze Ten "zwykły katolik" to zapewne etatowy pracownik Wydziału IV gazety wyborczej. Komu chcecie wcisnąć taką ściemę? Żałosne.
    już oceniałe(a)ś
    11
    129
    @i_am_keyser_soze Mnie (również ateistę) też ... Jedna z tych refleksji jest taka: Z miasta Torunia (tuż koło Bydgoszczy) pochodził Mikołaj Kopernik, który w dziedzinie ekonomii sformułował prawo mówiące o wypieraniu lepszego pieniądza, przez gorszy. Uogulnienie tego prawa pozwala odpowiedzieć na pytania autora listu Pana Sylwestra Mrozika. Tak jak gorszy pieniądz wypiera lepszy, tak gorszy kapłan wypiera lepszego, gorszy biskup lepszego, gorsza nauka lepszą, gorsza wiara w Boga wypiera lepszą, gorszy, bardziej pazerny kapłan wypiera "dobrego pasterza" ... Jeśli Pan, Panie Sylwestrze zrozumie działanie tego uniwersalnego Kopernikańskiego prawa, znajdzie Pan rozwiazanie swoich dylematów i już nie będzie się Pan musiał pytać ... Życzę Panu możliwie rychłego zrozumienia, że organizacja kościoła stworzonego przez ideowych wyznawców została w ciągu tych niemal 2000 lat opanowana przez cynicznych, obłudnych graczy, nastawionych wyłącznie na zyski doczesne i tylko maskujących sie i ukrywających się za obrzedami wiary ... A co do prztrwania zaborów dzięki kościołowi to ma Pan mylne informacje ... Radziłbym Panu jako naukowcowi sprawdzenie w innych niz aprobowane przez krk źródłach jak to naprawdę było ....
    już oceniałe(a)ś
    42
    4
    Autor napisał - Tak, wiem że Kościół pomógł przetrwać Polakom zabory i wojny, szczególnie tę ostatnią. Zapomniał iż to właśnie za przyczyną tegoż kościoła Rzeczpospolita straciła suwerenność. Zaczęło się to od króla Zygmunta III Wazy i pozwolenia na obejmowanie szkół przez jezuitów. Jak dzisiaj. Dziwi mnie że nie razi prawdziwego katolika zakłamanie biskupów pouczających innych podczas gdy patrząc na ich fizjonomię zobaczymy skład siedmiu grzechów głównych. Jak ludzie grzeszni mogą pouczać innych ? Żeby głosić kazania, trzeba szanować przykazania. Czy słyszeliście aby jakikolwiek biskup ganił posłów katolików za łamanie w obliczu krzyża wiszącego w sejmie, 10 przykazań ? Nie ? Niestety odstępstwo od nauk Jezusa jest tu wyraźne - "Nikt nie może dwom panom służyć. Bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego będzie miłował ; albo z jednym będzie trzymał, a drugim wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie." Ewangelia według św. Mateusza "Dobra Trwałe". Czy modlenie się do JP II i świętych nie jest bałchochwalstwem czyli grzechem ciężkim ? Dlatego w liście tego katolika nie widzę nic ciekawego i zasadniczego dla wiary którą wyznaje.
    już oceniałe(a)ś
    46
    8
    Buhhahahhahahahahh;ahahhahahah akurat Kopernik sformułował prawo o wypieraniu gorszego pieniądza przez lepszy. Dlatego w PRL dolar i marka były pożądane a rubel i zloty niekoniecznie.
    już oceniałe(a)ś
    5
    54
    @misiaszm cyt: "Dlatego w PRL dolar i marka były pożądane a rubel i zloty niekoniecznie." Ale obowiązywał złoty .... No i proszę jak trudno przychodzi zrozumienie tego zdawałoby się prostego prawa....
    już oceniałe(a)ś
    30
    2
    @have2b3 Władze oczywiście wymuszały 'obowiązywanie złotego', ale ludność i tak transakcje, szczególnie te większe (np. sprzedaż mieszkań, samochodów), przeprowadzała w dolarach (nielegalnie, poza aktami). Wszystko co wartościowe wyceniano w dol., a dopiero potem przeliczano na złotówki. Pan/Pani Szanowna nie pamięta? [Elka]
    już oceniałe(a)ś
    6
    7
    Dobry pieniądz to pieniądz który jest nieoszukany, i ma realną wartość (np. niegdyś będące w obiegu monety z prawdziwego złota czy srebra). Jest pożądany, ale jest go mniej i jest trudniej dostępny. Jeśli w obiegu pojawia się inny pieniądz, nie mający pokrycia w złocie, np. miedziany czy wreszcie papierowy, którego jest więcej (co za problem taką monetą bić czy drukować), ale można również przy jego pomocy dokonywać transakcji, to ten bierze górę: jest mniej wart, ale jest łatwiej dostępny. Fakty mówią za siebie: teraz moneta ze szlachetnego kruszcu całkiem zniknęła z obiegu. Metalowa (bilon) jeszcze funkcjonuje, ale liczą się obecnie tylko papierowe banknoty. Uwaga - pojawił się już pieniądz internetowy, czysto umowny, wirtualny, ale obsługujący realne transakcje. I zobaczycie - z czasem wyprze go jeszcze inny, jeszcze łatwiej i taniej "wytwarzany" pieniądz. KOPERNIK MIAŁ GŁOWĘ NIE OD PARADY - jak widać, omawiane prawo się potwierdza.
    już oceniałe(a)ś
    6
    0
    IMO, mądry i wyważony głos.
    już oceniałe(a)ś
    595
    41
    Pokrzepiający list. Daje nadzieję, że mimo różnicy poglądów, wiary, sympatii politycznych mamy ze sobą wiele wspólnego i możemy się porozumieć jeśli będziemy odnosić się do siebie z szacunkiem i otwartą głową widząc niedoskonałości, wady idei, których jesteśmy zwolennikami, a nie tylko wytykając błędy przeciwnikom.
    @ador43 kopiuj- wklej
    już oceniałe(a)ś
    12
    4
    @valerja A mnie to przeraża. To znaczy, ze wszyscy chcą zamieść pod dywan. Wystarczy, że będzie pokrzepiająco i miło. A dzieci nadal będą powierzali czarnemu. Sami zaś, jak przyjdzie pora, niepostrzeżenie ozdobią skroń beretem moherowym. Niech was wszyscy diabli "dobrzy katolicy".
    już oceniałe(a)ś
    8
    13
    "Niepokoi mnie zbyt mocne powiązanie katolicyzmu i patriotyzmu w Polsce." ------------------------------------------- Nie patriotyzmu szanowny panie, tylko faszyzującego nacjonalizmu - plugastwa, które zawsze zaczyna podnosić łeb w czasie kryzysu. Dumne hasło "patriotyzm" wymyślono dla zdobycia koryta, by przyciągnąć mało rozgarniętych wyborców (w Polsce niestety ich nie brak), podatnym na wskazywanie paluszkiem "winnych" ich życiowych problemów.
    @antropoid ja niegdzie nie zrozumialem ze dobry polak musi bic katolikem. mojem zdaniem dobry polak moze bic rownierz zyd -ateista -nawet protestant.moze to jest powiazane z polskie historie.ja jestem niemcem.tu nikt nie pyta co ja wierze z powiazaniem narodowosziem. pozdrawiam w 16.do 17tego wieku byli przewaznie shlachta protestanti w polce
    już oceniałe(a)ś
    23
    0
    Jeżeli ktoś przeczytał Boga Urojonego i nadal wierzy to znaczy że nie zrozumiał książki. Autor porusza temat tzw. "ataków na kościół". Tego rodzaju określenie ma jeden cel, a mianowicie obronę wpływów i interesów kościoła w Polsce. Ta obroną rozpada się po sekundzie refleksji. Jeśli oburzenie na pedofilię, obłudę, łamanie prawa, pazerność... jest atakiem na kościół top w takim razie czym jest ten kościół?
    Czytałem inne jego książki i trudno mi nazwać jego pisaninę obiektywną naukową pracą. W "Rozplataniu tęczy" najpierw przez wiele przydługich stron zachwyca się, jak należy unikać upraszczającego popularnonaukowego podejścia, które zamiast tłumaczyć istotę zjawiska stosuje upraszczające, ale niepoprawne analogie. Następnie sam przez resztę książki analizuje religię chrześcijańską stosując dziecinne chwyty, bez zmrużenia okiem porównuje do astrologii, nie wiadomo czemu, potem komunię porównuje z pierwotnymi obrzędami jedzenia ludzkiego ciała. Coś tam pisze o Fatimie i dowodzi że to nie był cud ponieważ... cud jest niemożliwy. Bardzo mocny, naukowy dowód! Wszystko jest tak napisane, że oczywistym jest, że nie jest obiektywny, jak naukowiec być powinien, lecz ma z góry ułożoną tezę, którą za wszelką cenę musi udowodnić. Tylko, że zamiast dowodów stawia swój naukowy autorytet. Czyli de facto każe nam swoje przemyślenia bezkrytycznie przyjąć na wiarę. Nie dziwię się, że ma tylu zagorzałych wielbicieli, bo dla ateistów poszukujących potwierdzenia swojej wizji świata jest to na pewno książka trafiająca w ich zapotrzebowanie. Ale nie ma tam nic, co osobę wierzącą mogłoby przekonać, że się myliła.
    już oceniałe(a)ś
    40
    18
    zaraz tam nie zrozumiał, to jest paternalizm. Po prostu przemyślał i nie zgodził się z autorem. Dawkins napisał książkę, z którą można się zgadzać lub nie. Czy dla Ciebie to słowo objawione? ;) dla mnie książka jak setki i tysiące innych :)
    już oceniałe(a)ś
    36
    4
    @komarrek Bardzo trafne pytanie "czym jest ten kościół". Jest tym samym kościołem który doprowadził do setek wojen religijnych, polował na czarownice, nawracał niewiernych etc. Te drobiazgi o których wspominasz są naprawde mało ważne. Niech Jego Makaronowość będzie z tobą.
    już oceniałe(a)ś
    26
    5
    Wybacz.... Dawkins autorytetem? Przeciez ta jego ksiażka to po prostu kompilacja przestarzałych teorii z dzidziny pozytywizmu logicznego. Coś w co sami ateisci już dawno przestali w gruncie rzeczy wierzyc jako obiektywną drogę dotarcia do prawdy. W ksiażce jest wiele błędów logicznych i historycznych. Poza tym Dawkins ma bardzo słabą orientację w dziediznie którą sie profesjonalnie nie zajmował - filozofii i teologii. Choc ta ostatnią uważam za naukę czysto spekulatywną to wypadąłoby znać załozenia tego o czym się pisze. ksiażka Dawkinsa nie jest ksiażką naukową. jest ksiażką popularyzujacą idee autora napisaną przystepnym jezykiem, chwytliwą i wywołującą u czytelnika wrażenie pewnosci przekonania. Tymczasem juz analizując ten słynny problem czajniczka w kosmosie popełnia elementarne błedy. Wytknęli mu już to i filozofowie i teologowie w innych kwestiach. Ta książka jest po prostu bezwartościowa po prostu nie ze względu na problem jaki chce poruszyć ale ze wzgl na sposób w jaki dowodzi autor swych racji. Neistety ksiażka - z załozenia kierowana do masowego odbiorcy który lubi być karmiony czymś co nie wymaga jakiegos mocniejszego wysilenia zwojów mógowych - osiagnęła niebywały sukces z wiadomych względów. załozę sie ze przeciętny czytelnik tej ksiażki ne ma pojecia o pracach Rusell'a czy Flew które w sposób znacznie bardziej rzetelny pochylają się na dproblemem 'istnienia Boga'. No tylko żeby to przeczytać to trzeba miec ciut wiekszą wiedzę o epistemologii oraz ontologii niz o latajacym czajniczku
    już oceniałe(a)ś
    24
    11
    @sauronzmordoru a czym jest współczesny ateizm? to ten sam który stalinowi kazał zabijac miliony ludzi? który ustami bernarda Shaw kazał odebrac prawo do istnienia osobom 'nieproduktywnym"? Bardzo latwo ideę wykoślawić sprowadzając wszystko i wszystkich do jednego ekstremistycznego mianownika. Ty własnie to robisz. Dokłądnei tak jak ateiści sprowadzają katolicyzm do pedofilii i krucjat , katolicy bedą sprowadzać ateizm do stalina, marksa, wojny hiszpanskiej i pogromu katolików w nigerii czy Sudanie.
    już oceniałe(a)ś
    10
    32
    Bo przecież pogromy katolików w Nigerii czy Sudanie organizują ateiści... no proszę, jeszcze żądasz prawa do głoszenia swoich "prawd" a już kłamiesz w argumentacji wobec przeciwników. I dodatkowo grzeszych przeciw przykazaniu - wiesz chociaż przeciwko któremy, panie "oberkatoliku"? Dlatego uważam iż nigdy się z wami nie porozumiemy - ateiści z katolikami - bo wy zaczynacie rozmowę od kłamstwa, kiedy w większości wypadków wystarczy wstrzymać się z fanatyzmem.
    już oceniałe(a)ś
    21
    4
    @kassabian wybacz... przeceniasz swoją inteligencję. Co prawda starczyło ci aby wylapać ewidentnego lapsusa który byl celową prowokacją zmiezającą do ujawnienia prawdziwego oblicza oswieconych ateistów i ich programowej "tolerancji". nie starczyło ci już jej na wydedukowanie (cóż za okropne słowo w ustach katolika) prawdy w zakresie mojej powiedzmy sobie orientacji swiatopoglądowej i religijnej. Nei starcza ci też odwagi na ustosunkowanie się do problemu stalina czy Shaw który to ewidentnie kłuje w bucie wszystkich piewców ateizmu... No cóż... Moje katolickie przekonania. Kulą w płot choc nie zaprzeczę że jak czytam co tu się wypisuje to zdecydowanie bliżej mi do filozofii Wojtyły niż tego co proponuje Dawkins
    już oceniałe(a)ś
    5
    18
    "Czyli de facto każe nam swoje przemyślenia bezkrytycznie przyjąć na wiarę." - - - Oj, coś mi się zdaje, że nieuważnie czytałeś tę księżkę, albo czytałeś ją z tezą, czego ci nie mogą mieć za złe. Wierzącego w takie bujdy jak Fatima nic nie przekona i tu - zdaje mi się - dyskusja nie ma sensu.
    już oceniałe(a)ś
    9
    1
    @tacx "Ta książka jest po prostu bezwartościowa po prostu nie ze względu na problem jaki chce poruszyć ale ze wzgl na sposób w jaki dowodzi autor swych racji." - - Akurat mam ją za sobą, wprawdzie po niemiecku, ale to nie ma znaczenia. Jeśli ktoś szuka tam uzasadnienia swoich poglądów, to rzeczywiście jest bezwartościowa, jeśli szuka pobudek do przemyśleń, to jest akurat na miejscu. Myślący człowiek po przeczytaniu nawet Biblii może zwątpić, jeśli nie potraktuje jej jako książki podyktowanej przez Boga.
    już oceniałe(a)ś
    5
    2
    "nie wiadomo czemu, potem komunię porównuje z pierwotnymi obrzędami jedzenia ludzkiego ciała", hmm może dlatego: "Kanon 2. Gdyby ktoś mówił, że w Najświętszym Sakramencie Eucharystii pozostaje substancja chleba i wina wraz z ciałem i krwią Pana naszego Jezusa Chrystusa, i przeczył tej przedziwnej i jedynej w swoim rodzaju przemianie całej substancji chleba w ciało i całej substancji wina w krew, z zachowaniem jedynie postaci chleba i wina, przemianie, którą Kościół katolicki bardzo trafnie nazywa przeistoczeniem – niech będzie wyklęty". Tej książki nie zrozumiałeś na bardzo wielu poziomach, bardzo, bardzo wielu, bo jak sam widzisz wiedzy brak, a "z pustego i Salomon nie naleje".
    już oceniałe(a)ś
    3
    2
    @yan.nick Myślącemu człowiekowi wystarczy własny rozum by odkryć wszechogarniającą obecność Boga w otaczającym go świecie. Ale rozmowa z tobą na ten temat, to jak rozmowa ze ślepym o kolorach.
    już oceniałe(a)ś
    2
    6
    Doczytaj jak działa Twój własny umysł, a zobaczysz w jasnych kolorach jaką głupotę palnąłeś.
    już oceniałe(a)ś
    5
    0
    To może dla odmiany jakiś dowód na cud podasz . Tylko nie mów , że tak napisano w piśmie świętym.
    już oceniałe(a)ś
    2
    0
    @tacx Dlaczego Stalin ma kłuć w bucie ateistów , przecież Stalin to wychowanek seminarium duchownego , wiec o co camman?
    już oceniałe(a)ś
    6
    0
    Kiedyś też domagano się "komunizmu z ludzką twarzą" :-D
    @ador43 moderatorzy proszę usuwać rzygających osobników. Raz każdemu się zdarzy i można wybaczyć niedyspozycję ale ten gość wkleja to do kolejnego postu.
    już oceniałe(a)ś
    8
    29
    ...że zacytuję Smoka Wawelskiego: "mądry i wyważony głos". Szkoda tylko, że komentują głownie frustraci z obu stron barykady. Ateista.
    @abstracto Taki z ciebie ateista jak... Co najwyżej agnostyk ciamaciaramcia (nie, nie nic obraźliwego, sam taki przeważnie jestem). . Nie rozumiesz, że to jest tylko zamiatanie pod dywan. Taka prawdopodobnie odgórnie sterowana upubliczniona wypowiedź, takie mrugniecie okiem, taki wentylek mający poprawić dobre samopoczucie katolików po wystąpieniu choćby tego "Długopolskiego" de coś tam? Dalej będzie jak było. ONI (ci wszyscy dobrzy katolicy) należąc dobrowolnie do tej samej społeczności co ten znawca dzieci z in vitro, będą dalej z samouwielbieniem patrzeć na swe gęby w lustrach. A jeżeli w szkole twoje dzieci nie będą chodziły na religię i wyjdzie na jaw to, ze nie są ochrzczone, to sam zrozumiesz moje stanowisko. ja już to wszystko przeżyłem i moja rodzina też.
    już oceniałe(a)ś
    9
    2
    felicjan.dulski Gdy byłam w III klasie podstawówke, inne dzieci szykanowaly mnie za to, że nie chodziłam na religię. Nie chodziłam, ponieważ one dopiero szykowały się do I komunii a ja już byłam po, więc nie było sensu powtarzać materiału. Ale te małe, zawistne kaszubskie matołki (szkoła była we Władysławowie)nie były w stanie tego pojąć. Na szczęście teraz są już inne czasy, stopniowo religia zaczyna być marginalizowana - w gimnazjach i liceach młodzież wypisuje się z tego przedmiotu. Co prawda jeszcze na wschodzie i południu mamy kato-taliban, ale poczekamjmy jedno pokolenie i nawet tam kościoły będzie coraz trudniej zapełnić. Laicyzacji nie da się powstrzymać i bardzo dobrze. Tak więc, cierpliwości a będzie tylko lepiej bez tej czarnej mafii.
    już oceniałe(a)ś
    11
    1
    Dlaczego katoliku wybrałeś kk ??? Na świecie istnieje bodajże 47 000 religii opartych o j.c. !!!
    Z bardzo prostej przyczyny: żebyś ty się mógł zdziwić.
    już oceniałe(a)ś
    14
    27
    przeciez On nic nie wybieral ,rodzice Go zapisali do tego kosciola, wychowywali w takiej wierze bo wszyscy wokol tak robili .On teraz tylko to kontynuluje
    już oceniałe(a)ś
    44
    4
    Żeby sprawa była taka prosta... Przeczytaj historię Edyty Stein: dziewczyny urodzonej w żydowskiej rodzinie, agnostyczki, kobiety z poważnymi osiągnięciami filozoficznymi, współpracownicy Husserla, która w końcu ochrzciła się w kościele katolickim i wstąpiła do zakonu. Co ją do tego skłoniło? Tradycja rodzinna? Ciemnota i zacofanie? Bezrefleksyjne spojrzenie na świat? Nie przypisuj ludziom motywacji, których nie znasz.
    już oceniałe(a)ś
    9
    8
    @kamyk_wj Niezbadane są wyroki boskie i zboczenia też.
    już oceniałe(a)ś
    5
    2
    kamyk_wj Ile znasz osób w swoim otoczenie które, nie jako noworodki, świadomie ochrzciły się i przystąpiły do kk? Ja nie znam nikogo!!!!! Jedna E. Stein wiosny nie czyni.
    już oceniałe(a)ś
    7
    0