Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Norwegowie nie znają pojęcia polityki historycznej, a ukazujące się tutaj książki opisujące negatywne wydarzenia z historii kraju nie wywołują społecznych spazmów. Tylko w tym roku ukazały się takie pozycje:

"Bezlitośni Norwegowie. Policja państwowa 1941-1945"

 

"Norwegia Himmlera. Norwegowie w wielkogermańskim projekcie"

 

"Norwescy ochotnicy w Waffen SS"

 

"Norwescy pomocnicy Hitlera"

 

"Opowieść córki szefa Gestapo"

 

"Żydzi i policja w Stawangerze".

 

Nie muszę dodawać, że autorzy tych książek nie "awansowali" na "Żydów" czy "pederastów" i nikt im nie "zaproponował" opuszczenia Norwegii; wbrew przeciwnie, ich książki cieszą się dużą poczytnością, np. pierwsza z nich, pomimo bardzo wysokiej ceny, odpowiednik 300 zł, przewodzi na liście bestsellerów.

Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.