Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Jestem na V roku psychologii na Uniwersytecie Gdańskim. Przeczytałam artykuł "Milionowa armia młodych bez pracy". i nasunęło mi się kilka wniosków, które chciałabym zaprezentować.

Dwa tygodnie temu wróciłam do Polski z praktyki w Azji Centralnej, w Kazachstanie, i odkąd tylko przyjechałam większość ludzi wmawia mi, że w Polsce mamy problemy z pracą wśród młodych ludzi. Bardzo zasmuciły mnie te informacje i w związku z tym zrobiłam mały wywiad wśród swoich znajomych.

W czasie gdy pytałam się o sytuację na rynku pracy dostałam dwie oferty dla siebie (w firmie zajmującej się sprzedażą na rynek europejski produktów i usług IT oraz w firmie szkoleniowej - obie to młode firmy powstałe na przestrzeni ostatnich 2-5 lat) a także kilka informacji nt. poszukiwania pracy innych osób.

Większość z moich znajomych, którzy wcześniej odbywali praktyki (zagraniczne, krajowe, płatne i bezpłatne) nie miała problemu ze znalezieniem pracy, bardziej to ta praca na nich czekała i musieli podejmować decyzje nt. tego gdzie chcieliby dołączyć do teamu. Ci, którzy borykają się ze znalezieniem miejsca, to najczęściej ludzie, którzy nigdy nie odbyli wartościowych praktyk ani nie działali w organizacjach dających im możliwość zdobycia doświadczenia praktycznego.

Jak pisali państwo w artykule, praca to obecnie nie banan i nie wisi na drzewie, jednak jeżeli ktoś jest zdeterminowany, i od początku studiów interesował się swoim rozwojem profesjonalnym i osobistym, to nie powinien narzekać na brak opcji. Sama od pięciu lat jestem wolontariuszem w organizacji non-for-profit, dzięki czemu zdobyłam doświadczenie w wielu sektorach (sprzedaż, zarządzanie projektem i zespołem, HR, planowanie strategiczne, prowadzenie treningów etc.) i od dwóch lat wciąż dostaję oferty pracy, które jak na razie odrzucam. Odrzucam, ponieważ myśląc długoterminowo, chcę skończyć studia (teraz studiuje IV i V rok jednocześnie ponieważ w zeszłym roku byłam na urlopie dziekańskim, żeby odbyć praktykę w Kazachstanie), żeby móc więcej osiągnąć w karierze.

Zatem konkludując, młodzi ludzie w Polsce i poza granicami Polski maja szanse na prace, ale my success is my persistence to się nie bierze z imprezy, tylko z tego, ile czasu poświęca się na siebie, i na ile ukierunkowane ma się działania, by uzyskać cel.

Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.