Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Zdecydowałem się na napisanie tego listu, bo żyjemy w czasach, trudnych, niepewnych, kryzysowych.

Jestem osobą młodą, po studiach. Dużo ostatnio piszecie, że młodzi ludzie po studiach są źle wykształceni i w ogóle nic nie potrafią. Między wierszami można wyczytać, jak to brak wiedzy i zła edukacja doprowadziła ich samych do tej sytuacji.

Widzę to inaczej. Pracuję od kilku lat w szkole na pół etatu. Nie można mi zarzucić braku zaangażowania w życie szkoły. Nie można zarzucić mi braku kompetencji, ponieważ moi maturzyści mają średni wynik 76 proc. Bardzo bym chciał pracować w swoim zawodzie, jednak życie rzuca mi kłody pod nogi.

W tej samej szkole pracuje emerytowany dyrektor, również na pół etatu i uczy tego samego przedmiotu (obrażony na mnie, że mu godziny zabieram). W innych placówkach w moim regionie jest podobnie.

Jest praca dla emerytów a dla młodych ludzi już nie. Tak się zastanawiam co jest w stanie zmusić do myślenia rządzących? Czy wszyscy młodzi ludzie z tego kraju mają wyjechać? Dlaczego są tacy szczęśliwi ludzie, którzy mogą pracować i równocześnie pobierać emeryturę?

Ja nie boję się tego powiedzieć: są gruboskórni jak prezes Lato.

Pewnie będę kolejną osobą, która wyemigruje. Moi wszyscy koledzy ze szkoły średniej są za granicą. Dwie osoby przysyłały rodzicom pieniądze na budowę mieszkania. Ale postanowili już nie wracać, więc wybudowane mieszkania sprzedali.

Jeśli chodzi o mnie, to nie wierzę już w ten kraj.

Proszę spróbujcie postawić się w sytuacji młodych ludzi, którzy nie mają pracy, nie mają pieniędzy na to by założyć rodzinę. Takie życie jest bez sensu.

Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.