W strefie kibica byłam na meczu Polska-Grecja, byłam - nie żałuję, i więcej nie pójdę.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Organizacyjnie świetnie, szybko można wejść i szybko opuścić strefę (tym większy plus, że podobno było nas nam ponad 100 tys.). Piwo dostać ciężko, dzięki czemu ludzie bawią się świadomie i żyją piłką a nie promilami we krwi.

Zgubić w tłumie dość łatwo a odnaleźć trudno - było kilka apeli o zaginionych rodzicach lub dzieciach, a i nasza część znajomych po chwilowym rozdzieleniu nie odnalazła nas aż do końca meczu.

Atmosfera w strefie kibica jest rzeczywiście wspaniała, radość w powietrzu po zdobytej bramce była wręcz namacalna i to największy atut wspólnego kibicowania. Po meczu na ulicach spokojnie, przejście mostem Poniatowskiego na Pragę, cytując reklamę - bezcenne, zwłaszcza widok greckich i polskich kibiców idących razem.

Jedyny mankament to palacze. Naprawdę nie mogę pojąć dlaczego ludzie w ogóle palą, przy czym oni sami chyba też nie do końca wiedzą, bo zaciąganie się papierosem w tłumie, gdy powietrze jest ciężkie od oddechu innych kibicujących oraz nadchodzącej burzy, a następnie wypuszczanie dymka ze słowami: "no naprawdę nie ma tu czym oddychać" nie wskazuje na wielki potencjał myślowy papierosiarza.

Cieszę się, że wprowadzono zakaz palenia w miejscach publicznych, bo dzięki niemu wyjść z pubu bez potrzeby natychmiastowego oddania całej garderoby do pralni, cieszę się, że są ciągle miejsca w Warszawie, gdzie można spokojnie pójść zapalić fajkę wodną i przebywać w strefie dymu, gdy ma się na to ochotę, cieszę się, że palenie powoli wychodzi z mody i z obserwacji zauważam, że coraz mniej młodych pali.

Denerwuje mnie natomiast egoizm i bezmyślność ludzi palących. Irytuje mnie, gdy palą w budce przystankowej w czasie deszczu zwłaszcza, gdy nie posiada się parasola przez co nie ma dokąd uciec, złoszczą mnie w tłumie, gdy z uśmiechem samozadowolenia wypuszczają dym prosto w moją twarz, ubranie, włosy. Z tego powodu więcej do strefy kibica nie zawitam, wybiorę pub.

Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem