Właśnie siedzę w pracy przed komputerem w jednej z poddublińskich miejscowości i kompletnie nie mogę się skupić na tym co robię. Napięcie narasta i już nie mogę się doczekać kiedy stad wyjdę!
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Uzgodniliśmy z szefem, że przychodzimy z chłopakami dzisiaj do pracy na 6 rano i wychodzimy o 15 bez żadnych przerw.

Pozwoli mi to dojechać do Dublina i ulokować się w jednym z pubów tuz przed rozpoczęciem transmisji z otwarcia EURO2012.

Nasi irlandzcy koledzy doskonale nas rozumieją, sami sa doskonałymi kibicami. Oni czekają na niedziele i mecz Irlandia-Chorwacja.

W Dublinie połowa domów i samochodów przyozdobiona flagami, niesamowita atmosfera, media nadają ton. Ale się będzie działo!!!

Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem