Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Za chwilę temat się opatrzy, temperatura spadnie i... nic z tego nie wyjdzie. Tak jak mnie nie wyszło.

Choć jest szansa, że właściwe zaadresowanie problemów może kogoś skłoni do myślenia. Ktoś może zbierze te wszystkie argumenty w zwarty i syntetyczny opis?

Zwróciliście Państwo uwagę, jak nierówna jest wypowiedź Andrzeja Dworaka?

Nie można odmówić mu podziwu, gdy trafia w 10-tkę konkretnym pytaniem "Ile pieniędzy przeznacza PZU SA na współpracę ze studentami?"

A z drugiej strony jego atak artyleryjski na profesora Stanka, gdzie list jeży się od pejoratywnych przymiotników, pojawiają się wykrzykniki "O Boże" i określenia typu "śmieszna teza" i "błędne przesłanki".

A od kiedy to kryterium racjonalności stosuje się do przenośni? Zdanie że "pracownicy dydaktyczni są płaceni od liczby wydawanych dyplomów" jest przenośnią. I to jedną z bardziej udanych. (Uprzedzając potencjalne ataki: takie mam zdanie, a o gustach się nie dyskutuje.)

Zresztą nie jedyną w artykule Stanka . A poza tym: melancholia, smutek, ucieczka w alegorię, u fizyka, który na co dzień stosuje chłodny racjonalizm.

O czymże to może świadczyć? Uczmy się czytać między słowami. Ale pan Dworak stosuje tu wyśmiewanie, wykpiwanie, pomniejszanie czy wręcz marginalizację. "Ridiculing, supression, underrating". Skąd mi się te angielskie określenia wzięły? Ach tak, już pamiętam: Berit As, założycielka kobiecego uniwersytetu w Norwegii. Pani profesor i jej słynne "Master suppression techniques".

Po co uczyć ludzi mechanizmów przemocy? (Pani Moniko, na pomoc!)

PS. A tak na marginesie: Przypomniał mi się dzień, gdy nabrałam podejrzeń, iż większość naszych najlepszych eksportowych fizyków pisze "Juzek". Tak po prostu. Taka dziwna cecha. Tak jak prawa Maxwella. Zjawisko, które należy do tego świata. Nie wiem, czy powinnam to zdradzać. A może mi się tylko tak wydawało.

Agnieszka Chrzanowska, też fizyk i też samodzielny

Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.