Dlaczego nie odszedł wcześniej, kiedy koledzy odchodzili albo byli wyrzucani z Trójki?

– Wszystkie te odejścia mnie bolały. Podpisywałem listy protestacyjne, które zespół składał potem dyrekcji. Ale miałem taką wewnętrzną potrzebę, żeby dociągnąć do notowania numer 2000. I niewiele zabrakło – dwóch tygodni. Niepotrzebnie czekałem. Trzeba było wcześniej iść za kolegami. Pierdoła ze mnie.

Czego jeszcze  dowiemy się z rozmowy? Między innymi:

  • Jakie były kulisy ostatniego –1998 – notowania Listy Przebojów Trójki?
  • Czy Kazik naprawdę zwyciężył?
  • Jak dziennikarze walczyli z krętactwami przy głosowaniu?
  • O czym marzył mały Marek i czego pragnie dziś Marek-emeryt?
  • Co robił Niedźwiedź, gdy zniknął z anteny?
  • Czy usłyszymy jeszcze Niedźwieckiego? Jeśli tak, to w jakim radiu?

Zapraszamy do lektury!  Magazyn reporterów „Duży Format” w poniedziałek, 31 sierpnia w „Wyborczej”.