Dobra wiadomość jest taka, że od czterech lat (dokładnie od 18 października 2015 r.) prawo zdecydowanie lepiej chroni spadkobierców przed odpowiedzialnością za długi zmarłego. Ochrona polega na tym, że spadkobierca, który w ciągu 6 miesięcy od dnia przyjęcia spadku nie złoży żadnego oświadczenia, przyjmuje schedę z tzw. dobrodziejstwem inwentarza czyli z odpowiedzialnością za długi ograniczoną do wysokości wartości majątku spadkowego. Wcześniej spadkobierca, który nie wypowiedział się co do sposobu przyjęcia spadku, obejmował go wraz ze wszystkimi długami zmarłego – nawet jeżeli znacznie przewyższały odziedziczone aktywa.

Jednak długi to nie jedyne zmartwienie spadkobierców. Muszą się upewnić, czy zmarły nie zostawił testamentu, otwartych kont bankowych lub polis inwestycyjnych. Na szczęście informatyzacja baz danych znacznie skróciła i przyspieszyła poszukiwania.

Osiem lat temu, 5 października 2011 r., Krajowa Rada Notarialna uruchomiła Notarialny Rejestr Testamentów (NORT). Można w nim zarejestrować testament sporządzony przed notariuszem lub testament własnoręczny, o ile jest przechowywany w depozycie u notariusza.

Uwaga! Jeśli właściciel testamentu notarialnego nie chce go wpisać do rejestru, musi to zgłosić notariuszowi, który zaznaczy to w dokumencie.

Do rejestru nie trafia treść dokumentu (zwłaszcza nazwiska spadkobierców), tylko informacja, kto go sporządził, kiedy i w jakiej kancelarii zdeponował.

Informację o zarejestrowaniu testamentu może uzyskać każdy (po okazaniu odpisu skróconego aktu zgonu lub innego dokumentu, z którego wynika, że autor testamentu nie żyje), bez konieczności podawania jakichkolwiek powodów.

Jak uporządkować sprawy po zmarłym? Poradnik w środę 11 września w "Wyborczej".