O przyjęcie do domu opieki może się starać sam zainteresowany lub jego przedstawiciel ustawowy. Wyjątek stanowi sytuacja, gdy ani zainteresowany ani jego przedstawiciel nie wyrażają zgody na przyjęcie do DPS, a brak opieki zagraża życiu albo też osoba wymagająca przyjęcia do DPS ze względu na stan psychiczny nie jest w stanie wyrazić takiej zgody. Wtedy miejscowy ośrodek pomocy społecznej powinien się zwrócić do sądu rodzinnego, a jego orzeczenie zastąpi zgodę chorego.

Skierowanie do DPS wydaje gmina. Decyzję o umieszczeniu w konkretnym miejscu wydaje starosta powiatu. W przypadku domów regionalnych decyzję wydaje marszałek województwa.

Dla seniorów, którzy są samodzielni, ale doskwiera im samotność oraz dla nieporadnych życiowo i z zaburzeniami otępiennymi są dzienne domy pomocy (ddp). Działają od rana do popołudnia, zapewniając swoim podopiecznym posiłki i tyle zajęć, ile się da, by wypełnić im czas. Z reguły w jednym domu jest nie więcej niż 30, 40 seniorów, którzy przez osiem godzin dziennie powinni mieć zapewnione zajęcia rekreacyjne (np. wycieczki), edukacyjne (profilaktyka zdrowotna, wspólne czytanie książek i artykułów, rozwiązywanie krzyżówek, gry i konkursy) oraz kulturalne (wyjścia do teatru, muzeum, organizacja własnych przedstawień). Do dziennych domów pomocy (ddp) trafiają też seniorzy, którzy we własnych domach nie mają bieżącej wody albo pralki. Wtedy pracownicy ośrodka pomagają im zrobić pranie, wziąć kąpiel albo załatwić sprawy urzędowe. W jednych placówkach podopieczni mogą zjeść dwa posiłki dziennie (śniadanie i obiad), w innych tylko obiad.

Jak się starać o miejsce w domu pomocy społecznej? Czytaj we wtorek 10 września w "Wyborczej".