W numerze również:

- Zhejtowani i odfaksowani. Tomasz Słomczyński rozmawia z sędziami, którzy byli prześladowani przez grupę KastaWatch

Robiono nam zdjęcia, które trafiały do KastaWatch z podpisem: "To będą nasze następne cele". Każdy z nas musiał liczyć się z tym, że jego zdjęcie może trafić do tej grupy, że zaczną wyciągać jakieś informacje, powstaną posty o wyglądzie, intelekcie, zmyślane fakty dotyczące życia osobistego, że za chwilę może pojawić się spreparowany totalnie post na jego temat, niekorzystne zdjęcie, informacje o dziesiątkach nieślubnych dzieci, kochanków, i teraz, jak tłumaczyć wszystkim wokół, że to nieprawda.

- Moi historycy byli doskonali. W ramach akcji Akademia Opowieści Wilhelm Sasnal opowiada o nauczycielu na całe życie

Zawsze lubiłem historię. Wychowałem się u babci (rodzice mieszkali po drugiej stronie miasta). Przeżywałem z nią opowieści o czasach jej młodości, okupacji. Miałem w domu świadkinię historii, to zrobiło swoje. Ale dziś myślę, że ziarno zasiali też dwaj nauczyciele historii – jeden ze szkoły podstawowej, drugi z technikum. Moja świadomość wagi historii bierze się z kontaktu z nimi. Choć zupełnie sobie wtedy tego nie uświadamiałem.

Tylko dla dorosłych. Reportaż Ewy Kalety o seksie grupowym

Największa orgia, w jakiej brałam udział, liczyła 30 osób. To był duży pokój, oświetlony lampkami z czerwonym światłem. W tle grała muzyka. Na jednej ze ścian wisiały ogromne lustra, w których można było oglądać odbicie całej akcji. W wielkim łóżku na środku było 12, a chwilami 15 par. Ubrani w seksowną bieliznę. Na początku pary się całowały. Potem wszyscy się wymieszali i połączyli.

- Żona pod specjalnym nadzorem. Fragment książki Stasi Budzisz "Pokazucha. Na gruzińskich zasadach"

Kiedy Giorgi skończył 16 lat, wujek zabrał go do burdelu. Razem z jego ojcem zdecydowali, że pora, by stał się mężczyzną. Dziś Giorgi ma 55 lat i 21-letniego syna. Nie zabrał go "na panienki", bo jakoś nie wiedział jak. (…).
Żonę ma piękną i o 12 lat młodszą. Pokazał mu ją kolega. Miała 17 lat, skończyła szkołę i po tygodniu znajomości wyszła za niego za mąż. Nigdy nie pracowała. Nie musiała, bo za utrzymanie rodziny odpowiada mężczyzna. Poza tym Giorgi od zawsze nie lubił, gdy ktoś na nią patrzy, więc nawet teraz na zakupy chodzi pod jego nadzorem.

Magazyn reporterów "Duży Format" w poniedziałek 2 września z "Wyborczą"