Zaczęło się od kciuka. Miał jakąś taką dysfunkcję. Poszliśmy do neurologa. To było 21 lat temu. Mąż miał wtedy 44 lata. Na początku nie wierzyliśmy w diagnozę, uważaliśmy, że pani doktor urwała się z choinki. Przecież to niemożliwe, choroba Parkinsona, wiadomo, wszystko człowiekowi się trzęsie – mówiliśmy. Mąż nie miał takich objawów.
Z Urszulą Górny opiekującą się mężem z chorobą Parkinsona rozmawiała Iwona Schymalla.

Kakao poprawia nastrój, odpręża, zwalcza wolne rodniki, ułatwia koncentrację, wzbogaca florę bakteryjną jelit. Kakao bogate jest w polifenole, czyli silne przeciwutleniacze chroniące m.in. nasze serce i układ krążenia. Polifenole walczą z wolnymi rodnikami, które przyspieszają starzenie i rozwój chorób. Kakao ma więcej tych wartościowych związków niż herbata, wino czy fioletowe owoce, takie jak borówki lub jagody.
O zaletach kakao mówi dietetyczka Hanna Stolińska-Fiedorowicz.

Jak zmienia się in vitro? Żyjemy w coraz bardziej zanieczyszczonym chemią środowisku. W czarnych wizjach za 50 lat wszyscy będziemy musieli korzystać przy zapłodnieniu z mikromanipulacji.
19 tys. 831 ciąż. Tyle dzieci urodziło się w wyniku różnych metod leczenia niepłodności w waszej przychodzi do dnia, w którym rozmawiamy. To robi wrażenie. Czy 25 lat temu sądziliście, że dokona się taki postęp w zapłodnieniu pozaustrojowym?
Lek. med. Katarzyna Kozioł: Wiedzieliśmy, że jest cała rzesza par, która potrzebuje takiego wsparcia.
25 lat temu jednak nie zdawałam sobie sprawy, że akurat zapłodnieniu pozaustrojowemu poświęcę swoje życie zawodowe. Byłam wtedy w wielkim biegu, miałam troje małych dzieci i mało czasu na zastanawianie się nad długofalową perspektywą rozwoju in vitro w Polsce.
Z ginekologami lek. med. Katarzyną Kozioł oraz lek. med. Piotrem Lewandowskim rozmawia Margit Kossobudzka.

Tygodnik "Tylko Zdrowie" w piątek 10 maja w "Gazecie Wyborczej".