Nie da się utrzymać zdrowego mikrobiomu jelitowego bez zjadania odpowiedniej porcji warzyw i owoców. Znaczenie ma też kontakt z przyrodą, a szkodliwy jest nadmiar leków, także tych bez recepty.

Większość bakterii jest nam przyjazna, więc walcząc z nielicznymi złymi, tępimy całą masę dobrych.

Co wiesz o swoim mikrobie jelitowym? Na co on wpływa? Za co odpowiada? Co jeść, by zachować równowagę tej flory? Co jest tajemnicą długowieczności? Skąd brać dobre bakterie? Czy wspólne kąpiele korzystnie wpływają na nasz mikrobiom?

Nie jesteśmy jałowi. Ten lokator to nasza mikrobiota, głównie jelitowa, czyli drobnoustroje – nie tylko bakterie i grzyby, ale też wirusy zamieszkujące nasze ciało. Choć wciąż jeszcze większość ludzi uważa, że bakterie są jedynie czynnikiem zakaźnym chorób i należy je za wszelką cenę tępić, to naukowcy i lekarze widzą w nich już coś zupełnie innego. Przyjaciela, o którego trzeba dbać, bo inaczej będzie z nami kiepsko. Prawdę mówiąc – umrzemy, jeśli spróbujemy się wyjałowić. Zdecydowana większość bakterii jest nam przyjazna, tylko niewielka ich liczba powoduje choroby. Tymczasem my, wybijając te złe mikroby, wyciągamy strzelbę na muchę. Może i uda nam się w nią trafić, ale przy okazji zabijemy stojące za nią zwierzę, które jest nam niezbędne do przetrwania. Dziś mikrobiotę jelitową określa się mianem narządu bakteryjnego. Bakterie jelitowe uczestniczą w prawidłowym rozwoju naszego układu odpornościowego, produkują dla nas wiele cennych związków, chronią przed patogenami, dbają o nasz dobry nastrój i zdrowe ciało.

O wpływie bakterii jelitowych na zdrowie i dobre samopoczucie czytaj w piątek 6 lipca w "Gazecie Wyborczej".