Pierwsza niedziela bez handlu już 11 marca, właściciele sklepów głowią się, jak obejść ten zakaz. Sieci odzieżowe rozważają pomysł showroomów - sklep będzie otwarty, ubrania będzie można w nim przymierzyć, ale zakupu dokonać już wyłącznie przez internet. Niektórzy handlowcy biorą pod uwagę ustawianie w centrach automatów, w których można by było kupić już nie tylko batonik, ale też np. pralkę. Ciągle nie wiadomo, co z marketami na dworcach kolejowych. Zakaz handlu nie obowiązuje placówek na dworcach, ale sprzedawać można w nich tylko podróżnym. Czy sklepy te będą wpuszczać jedynie klientów z biletami kolejowymi? Są tacy, którzy będą mogli handlować w niedzielę bez obaw o konflikt z prawem - to stacje benzynowe i placówki pocztowe - ich zakaz handlu w niedziele nie obejmuje i to one mają chrapkę, by na zakazie skorzystać.

Zakaz handlu w niedziele ma dać pracownikom sieci handlowych prawo do odpoczynku i więcej czasu dla rodziny. Dla klientów oznacza on, że nie będą już mogli w każdej chwili wyskoczyć do sklepu i dokupić tego, czego akurat im zabrakło.

W początkowej fazie obowiązywania ustawy wszystkie sklepy mają być otwarte tylko w dwie niedziele w miesiącu, docelowo zakaz ma objąć prawie wszystkie niedziele. W ustawie zapisano 32 wyjątki.

Aby dokładnie wiedzieć, w którą niedzielę zakaz handlu obowiązuje, we wtorek 6 marca do "Wyborczej" dołączony zostanie kalendarz z zaznaczonymi wolnymi od handlu niedzielami - sprawdź kiedy nie zrobisz zakupów.

Partner kalendarza: TK Maxx