Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Polskie seriale kryminalne od jakiegoś czasu chętnie eksperymentują z elementami folklorystycznymi. „Wataha" przeniosła nas na bieszczadzkie pogranicze, „Znaki" w Góry Sowie, a „Kruk. Szepty słychać po zmroku" do Białostocczyzny. W tym ostatnim elementów regionalnej, ludowej kultury było zdecydowanie najwięcej – obecność Szeptuch i elementów na swój sposób nadnaturalnych wzbogaciła niezłą kryminalną intrygę o dodatkowe konteksty, nadała kolorytu i wyróżniła na tle konkurencji.

Duży w tym swój udział miała muzyka Bartosza Chajdeckiego. Cieszy więc, że przy kontynuacji serialu „Kruk. Czorny woron nie śpi" krakowski kompozytor powraca, a na ścieżce dźwiękowej towarzyszyć będą mu wokalistki grupy Południce. W singlu promującym serial Południce w białoruskiej gwarze śpiewają o odpędzaniu zła i nocnych koszmarów pojawiających się pod postacią kruka. O tym, jak łączy się to z fabułą serialu, przekonamy się już 9 lipca, gdy będzie miał on swoją premierę.

 

Na pewno zaś usłyszymy i zobaczymy jeszcze więcej tamtejszego folkloru. Podlasie to wszak unikalny na europejską skalę styk wielu kultur: Polskiej, białoruskiej, ukraińskiej, romskiej, tatarskiej i żydowskiej. Pogranicze geograficzne i kulturowe odbija się na sztuce ludowej, zwłaszcza muzyce. Podlaskie ballady folkowe traktują o przyrodzie, powrocie do jej zapomnianych prawd i walce dobra ze złem. W pierwszej serii „Kruka" ten ostatni aspekt był wyraźnie odzwierciedlony.

Komisarz Adam Kruk wraca z Łodzi do rodzinnego Białegostoku, gdzie po stracie obojga rodziców wychowywał się w domu dziecka. Na miejscu pomagać ma w rozwiązaniu sprawy zaginięcia dziesięcioletniego wnuka wpływowego gangstera. Przez cały ten czas Krukowi towarzyszy Sławek, tajemniczy przyjaciel z dzieciństwa. Naciska, by Kruk po latach doprowadził do końca też inną sprawę – traumatyczną tragedię z przeszłości obu mężczyzn.

W drugiej części serialu Kruk znów przenosi się do Białegostoku. Zmieniło się tam wiele, w tym on sam, ale nie sam klimat miejsca – nadal pełny tajemnic i ludowych wierzeń, które ponownie wybrzmią w nastrojowej muzyce Chajdeckiego.

 

- Z dużą dozą fascynacji, ale też pewną nieśmiałością, zanurkowałem w klimat tej krainy. Podróż rozpoczęła się od spotkania z Południcami. Muzyka, napędzana energią tak silnych inspiracji, przypłynęła praktycznie sama – opowiada kompozytor. - Połączenie jedynych w swoim rodzaju głosów Południc sprawiło, że cały ten proces przerodził się w fascynację, ale też wielką radość z obcowania z unikatowością dźwięków, kultury, tradycji regionu, charakterystycznymi zaśpiewami, wyjątkową harmonią i gwarą – podkreśla Chajdecki.

Więcej informacji o serialu „Kruk. Czorny woron nie śpi" i innych produkcjach CANAL+ znajdziesz w specjalnym serwisie JA+ rozrywka

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.