Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

TUTAJ ZOBACZYSZ WIDEO:

Minister Kamiński chce przedłużyć stan wyjątkowy o 60 dni

Przekaz rządu jest jeden. Sytuacja na granicy jest napięta. Stan wyjątkowy musi być przedłużony o kolejne 60 dni. Na specjalnej konferencji polskie służby zaprezentowały m.in. zdjęcia i materiały dotyczące "cudzoziemców", którzy przekroczyli nielegalnie polsko-białoruską granicę i rzekomo mieli m.in. powiązania z organizacjami terrorystycznymi. Pokazano materiały z telefonów, które mają wskazywać na ich "zaburzenia seksualne w kierunku pedofilii i zoofilii". - Chodzi o wywarcie presji na opinii publicznej. Zakaz wstępu dla dziennikarzy świadczy jednak o nieczystych intencjach rządzących - komentuje rzecznik PO Jan Grabiec.  "Prezentację" łączy z próbą zmiany regulaminu Sejmu.

Do Sejmu trafił projekt ustawy autorstwa posłów PiS, który zakłada możliwość przedłużenia stanu wyjątkowego zwykłą, a nie bezwzględną większością głosów. - Może coś się dzieje w obozie władzy, czego jeszcze nie widzimy. Może PiS obawia się reakcji wewnątrz klubu, bo obiecywali uszczelnienie granicy a szczelna nie jest - oświadczył w Sejmie polityk Platformy.

Szef MSWiA lekceważy pytania o Frontex

Przed posiedzeniem komisji administracji i spraw wewnętrznych Mariusz Kamiński próbował zlekceważyć pytania dziennikarzy, dlaczego władza nie chce wpuścić na granicę niezależnych reporterów, oddając pole Łukaszence. - A wpuścicie Frontex? Z Brukseli płyną nieoficjalne informacje, że nie chcecie, by wam patrzono na ręce - dociekali sprawozdawcy parlamentarni. - Proszę nie mówić bzdur - irytował się szef MSWiA. - Nie było żadnych prób rozmów ze mną. Nie było takiej potrzeby - stwierdził Mariusz Kamiński.

Kilka dni temu Ylva Johansson, komisarz UE ds. wewnętrznych, otwarcie wzywała polskie władze, by zaprosiły Frontex na granicę z Białorusią. - Będziemy nadal oferować polskim władzom wsparcie europejskie – mówił tydzień temu oficjalnie rzecznik Komisji Europejskiej. 

Frontex to Europejska Agencja Straży Granicznej i Przybrzeżnej. Jej zadaniem jest między innymi koordynowanie współpracy operacyjnej między państwami członkowskimi w dziedzinie zarządzania granicami zewnętrznymi. - My jesteśmy w stałym kontekście z Frontexem. My szkolimy organizację. Nasi funkcjonariusze są w ramach Frontexu na Litwie - wyliczał szef MSWiA w krótkiej rozmowie z dziennikarzami. W czasie posiedzenia sejmowej komisji z kolei bagatelizował znaczenie agencji. I powtarzał przekaz rządu, że nasi funkcjonariusze świetnie sobie radzą.

Jak wynika z naszych nieoficjalnych rozmów w Brukseli, Komisja Europejska domaga się od władz Polski dopuszczenia na granicę z Białorusią wysłanników ze stałego przedstawicielstwa KE w Warszawie. Jednak na razie nie nadeszła pozytywna odpowiedź od rządu Morawieckiego, a rozmówcy "Wyborczej" w instytucjach UE narzekają na brak rzetelnych informacji w sprawie ostatnich wydarzeń. Przekonują, że Warszawa nawet nie przekazuje im swoich szacunków co do liczby migrantów koczujących na granicy bądź przekraczających ją w nielegalny sposób.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.