Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

TUTAJ ZOBACZYSZ WIDEO:

Większość opozycji jest przekonana, że rząd zdecydował się na "pokazówkę dla poprawienia sondaży". Na trzydzieści dni wprowadza stan wyjątkowy przy granicy z Białorusią. Ma objąć 180 miejscowości. Przekonuje, że "sytuacja jest kryzysowa", bo Łukaszenka prowadzi "wojnę hybrydową". Tyle że jeszcze kilka dni temu szef MON Mariusz Błaszczak zapewniał, że wojsko sobie daje radę. Nie potrzebuje pomocy choćby Frontexu, niezależnej unijnej agencji. A sytuacja jest opanowana. - Skoro dziś wprowadzamy stan wyjątkowy ze względu na trzydziestu umierających z głodu ludzi, to mogą w każdej chwili wprowadzić stan wyjątkowy - twierdzi poseł Lewicy Andrzej Szejna. Kadencja parlamentu czy prezydenta może być wtedy przedłużona. Według parlamentarzysty PiS "testuje zamach stanu za dwa lata". I to jest najostrzejsza wypowiedź.

Gdzie jest Jarosław Kaczyński?

Wiceszef PO pyta retorycznie, gdzie jest Jarosław Kaczyński, wicepremier do spraw bezpieczeństwa. - Nie ma wielkiego zagrożenia, skoro prezes PiS nie przerwał urlopu i łowi ryby - komentuje Borys Budka. Według polityka "władza robi ustawkę medialną, by odwrócić uwagę opinii publicznej od szalejącej drożyzny, korupcji politycznej, kupowania posłów i dziurawej granicy". Posłowie partii rządzącej popierają wprowadzenie stanu wyjątkowego. Były marszałek Sejmu zaatakował ludzi niosących pomoc na granicy. Nazywał ich „awanturnikami, którzy współpracują z Rosją". - Różni ludzie robią zamieszanie tak niebezpieczne, że trzeba wprowadzić stan wyjątkowy - stwierdził w rozmowie z "Wyborczą" Marek Kuchciński.

Stan wyjątkowy przy granicy z Białorusią. Nadzwyczajne posiedzenie Sejmu najprawdopodobniej w poniedziałek

Zgodnie z ustawą o stanie wyjątkowym prezydent rozpatruje wniosek rządu o wprowadzenie stanu wyjątkowego niezwłocznie, a następnie wydaje rozporządzenie o wprowadzeniu stanu wyjątkowego na czas oznaczony nie dłuższy niż 90 dni lub postanawia odmówić wydania takiego rozporządzenia. Rozporządzenie o wprowadzeniu stanu wyjątkowego prezydent przedstawia Sejmowi w ciągu 48 godzin od jego podpisania.

Stan wyjątkowy obowiązuje od dnia ogłoszenia rozporządzenia. Sejm może w uchwale uchylić rozporządzenie i obowiązywanie stanu wyjątkowego. - Zbierze się najprawdopodobniej w poniedziałek - powiedział dziennikarzom szef klubu PiS. Ale ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła. Wciąż w grę wchodzi też najbliższy piątek.

---

Realizacja wideo: zdjęcia i montaż Bartosz Kłys

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.