Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Marszałek Senatu Tomasz Grodzki i senator Bogdan Borusewicz odwiedzają protestujące Białorusinki. Zobacz zapis relacji na żywo! 

Pod budynkiem przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce dwie Białorusinki – Stanislawa i Bażena – zaczęły w środę przed południem głodówkę. Rozłożyły przed drzwiami Punktu Informacyjnego KE od strony ul. Świętokrzyskiej karimaty, śpiwory i transparenty. Na kartonach wypisały hasła: "Nie zapomnimy!", "Wolna Białoruś", "Mury runą" - opisuje stołeczna "Wyborcza". 

– Zaczynamy tę głodówkę, bo oczekujemy natychmiastowego i zdecydowanego działania wobec władz w Białorusi. Oczekujemy wprowadzenia sankcji i uznania reżimu Łukaszenki za organizację terrorystyczną – mówi 20-letnia Bażena Szamowicz.

Białorusinki mają ze sobą petycję adresowaną do Komisji Petycji Parlamentu Europejskiego. Domagają się w niej m.in., żeby Unia Europejska postawiła Białorusi twarde warunki i zażądała zwolnienia wszystkich więźniów politycznych oraz zmusiła Łukaszenkę do rezygnacji ze stanowiska prezydenta. Dalsza część petycji adresowana jest do KE i dotyczy sankcji ekonomicznych.

Sprawa Protasiewicza

W niedzielę Roman Protasiewicz - 26-letni dziennikarz, opozycjonista i założyciel niezależnego kanału Nexta - wsiadł w Atenach do samolotu Ryanaira. Miał nim dolecieć do Wilna. Tak się jednak nie stało. Samolot - pod pretekstem znajdującego się rzekomo na pokładzie ładunku wybuchowego - lądował awaryjnie w Mińsku. O bombie, jak oświadczył Ryanair, poinformowali pilota białoruscy dyspozytorzy. Szybko okazało się jednak, że żadnego ładunku nie było, a na lotnisku natychmiast zatrzymano poszukiwanego listem gończym Protasiewicza. Dziennikarzowi grozi teraz nawet kara śmierci.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.