Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

O "Gazecie Wyborczej" w czasie zarazy. Tutaj zobaczysz reportaż wideo: 

Realizacja wideo: scenariusz, reżyseria Paulina Nodzyńska, zdjęcia i montaż Matylda Wierietielny.

Pociąg bez motorniczego 

Praca zdalna w naszym zawodzie nigdy nie była specjalnie hołubiona. Trzeba było po prostu być na miejscu - w bezpośrednim kontakcie i w gotowości na rozmaite, nagłe wydarzenia. 

Życie redakcji toczyło się trybem utartym od ponad 30 lat. Spieraliśmy się na kolegiach, żartowaliśmy na tarasach. Pomysły na tytuły, tematy czy projekty często rodziły się "w locie" - podczas przypadkowych spotkań na korytarzu, w kawiarni czy na stołówce. 

Gościliśmy Państwa na naszych Centrach Premier. Przybywaliście tłumnie, gdy bohaterami tych wieczorów były takie osobistości, jak np. Donald Tusk, Olga Tokarczuk, Dan Brown, Krzysztof Wielicki, Agnieszka Holland, Krystyna Janda i wielu, wielu innych. W kolejkach po autografy czasem trzeba było odstać nawet kilka godzin. 

Aż wybuchła pandemia koronawirusa. Owiał nas blady strach - jak robić gazetę i portal, nie przychodząc do redakcji? Nie zaglądać przez ramię grafikowi, nie czytać tekstów wraz z korektorką, nie spierać się o tytuły pod "ścianą płaczu", na której wywieszaliśmy strony przed wysłaniem do drukarni? Epidemia koronawirusa zburzyła dotychczasowy porządek naszego świata. Redakcja przy ul. Czerskiej opustoszała. - Pierwsze dni były dla mnie szokiem. Przychodziłem do redakcji i spotykałem tu pięć osób, a jednocześnie cała produkcja szła! Pomyślałem, że to wygląda jak rozpędzony pociąg, ale bez motorniczego - opowiada Jarosław Kurski, zastępca redaktora naczelnego "Gazety Wyborczej". 

Zdalne kolegium popołudniowe 'Gazety Wyborczej'. Obecni na nim są dziennikarze z całej PolskiZdalne kolegium popołudniowe 'Gazety Wyborczej'. Obecni na nim są dziennikarze z całej Polski Dominik Łowicki

Sprawnie przenieśliśmy się do świata ekranów. Skończyły się spóźnienia (ach, te korki!), nie zdarza się, byśmy na kolegiach byli nieprzygotowani. Biura przenieśliśmy do własnych mieszkań. W niektórych domach powstały nawet małe "oddziały redakcyjno-przedszkolne". Odwiedzamy z kamerą redaktorkę "Gazety Wyborczej" Natalię Mazur i dziennikarza Wyborcza.pl Jakuba Łukaszewskiego, którzy pokazują, jak godzą swoją codzienną pracę z zajmowaniem się dziećmi. 

Walka z pandemią. "Tego nie da się opisać zdalnie"

Nie wszyscy mogą (i chcą) pracować zdalnie. Obsługujemy strajki, spotykamy się z bohaterami reportaży, relacjonujemy codzienną walkę z epidemią koronawirusa. W Sejmie jest nasza dziennikarka Justyna Dobrosz-Oracz, która codziennie dostarcza świeżych informacji ze świata polityki. Strajki kobiet transmitują Dominik Łowicki i Matylda Wierietielny, opisują dziennikarze "Gazety Stołecznej", a fotografują m.in. Jędrzej Nowicki i Maciej Jaźwiecki. Agata Grzybowska, współpracująca z nami fotoreporterka, została bezpodstawnie zatrzymana przez policję. We Wrocławiu pobito nasze dziennikarki, w Warszawie policjanci atakowali naszych reporterów gazem łzawiącym. Jedno i drugie działo się przy obojętności władzy.

Na samym początku epidemii opublikowaliśmy przejmujący reportaż Pawła Reszki o dramatycznych warunkach pracy ratowników medycznych. Kilka miesięcy później Bartosz Józefiak zatrudnił się w tymczasowym szpitalu na Stadionie Narodowym. I jak reszta personelu wcale się tam nie przepracowywał. 

Maj 2020 r. Łukasz Cynalewski i Piotr Żytnicki na oddziale zakaźnym szpitala w Wolicy.Maj 2020 r. Łukasz Cynalewski i Piotr Żytnicki na oddziale zakaźnym szpitala w Wolicy. Kadr z filmu Łukasza Cynalewskiego

Na oddział zakaźny szpitala w Wolicy wiosną ub. roku, kiedy prawie wszyscy siedzieli zamknięci w domach, weszli dziennikarze poznańskiej "Wyborczej" - Sylwia Sałwacka, Piotr Żytnicki i fotoreporter Łukasz Cynalewski. - Był lęk, bo nikt nie wiedział, czym jest ten koronawirus. Jednak wyszliśmy z założenia, że nie możemy skapitulować, nie będziemy siedzieć za biurkiem. Pojedziemy w teren, będziemy wśród ludzi. Nie zdołalibyśmy tak opisać pracy medyków, gdybyśmy nie pojechali na oddział zakaźny, nie włożyli kombinezonów i nie przekonali się na własnej skórze, co czują lekarze - opowiada w naszym filmie Piotr Żytnicki. 

Michnik: Pandemia to dla władzy pretekst 

- Pandemia jest dla władzy doskonałym pretekstem, żeby blokować informacje. Wpisała się w historyczny moment ograniczania swobód demokratycznych w naszym kraju. Siłą rzeczy nasze media pokazują prawdę o tym, co się dzieje w Polsce i w innych krajach. Dziś czujemy się jak obrońcy tego bastionu wolności, podmiotowości i godności ludzkiej - mówi nam Adam Michnik, redaktor naczelny "Gazety Wyborczej". 

Przez ostatni rok ujawniliśmy w "Wyborczej" koszmarne afery, w które uwikłał się nieudolnie walczący z pandemią rząd PiS. Pamiętacie Państwo największy samolot pasażerski świata, który rok temu przywiózł do Warszawy transport maseczek ochronnych z Chin? Ten wówczas bardzo deficytowy towar sprowadził do Polski państwowy koncern KGHM. Jacek Harłukowicz opisał, że maseczki nie nadają się do użytku w szpitalach, bo mają lipne certyfikaty.   

A maseczki, które ówczesny minister zdrowia Łukasz Szumowski kupił u znajomego instruktora narciarskiego? Ten skandal ujawnił Wojciech Czuchnowski. A potem razem z Judytą Watołą i Jackiem Brzuszkiewiczem pokazali, że minister zdrowia respiratory kupował u handlarza bronią. Miliony złotych poszły w błoto, bo kupione maseczki i sprzęt nie spełniały wymogów.  

Za teksty o tych aferach autorzy dostali prestiżowe dziennikarskie wyróżnienia: Nagrodę Radia ZET im. Andrzeja Woyciechowskiego i Nagrodę Grand Press. 

Trudno zapomnieć o tzw. wyborach kopertowych. Mimo pandemii na siłę i bezprawnie chcieli je przeprowadzić Jarosław Kaczyński i Jacek Sasin. Gdy plan spalił na panewce, wydrukowane pakiety wyborcze z kartami do głosowania ukryto w jednym z pocztowych magazynów w Łodzi. Wojciech Czuchnowski nie tylko to ujawnił, ale też wyniósł stamtąd karton z pakietami.

Zapraszamy do Klubu "Wyborczej"

Zamiast Centrów Premier - mamy Klub "Wyborczej". W normalnych czasach ustawilibyśmy krzesła i zaprosili Państwa do redakcji. Dziś proponujemy spotkania z Adamem Michnikiem, Donaldem Tuskiem, Swiatłaną Cichanouską - zdalnie. Dla członkiń i członków naszego klubu przygotowaliśmy kolejną ekskluzywną ofertę. Co tydzień dostaniecie Państwo od nas podcast pt. „Mistrzowie słowa", w którym wybrany przez nas znany aktor przeczyta najciekawszy, jego zdaniem, materiał z któregoś z naszych magazynów: z „Dużego Formatu", „Wolnej Soboty", „Ale Historii" czy „Wysokich Obcasów". 

***

Jak wyglądało życie redakcji przed wybuchem pandemii? Jak przeszliśmy na pracę zdalną? Jak pracujemy w terenie? Zdradzamy tę "kuchnię" w naszym filmie. Wykorzystaliśmy w nim nagrania z naszej redakcji z dawnych czasów, gdy wszystko było normalne, tętniło życiem. Zapraszamy do obejrzenia! 

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.