Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Wideo dostępne dla prenumeratorów.

Na razie projekt rezolucji uzgodniły komisja ustawodawcza oraz komisja spraw zagranicznych i Unii Europejskiej. Tekst jest wyrazem kompromisu. Wycofano się z radykalniejszych sformułowań, by dokument był uchwalony bez sprzeciwu. – Rezolucja jest wyrazem przekonania, że w polityce polskiej nasi sąsiedzi odgrywają kluczowa rolę. Nie ma bezpieczeństwa Polski bez niepodległej Ukrainy, Białorusi – mówił na konferencji senator KO Bogdan Klich.

W dokumencie senatorowie zwracają się do rządu i prezydenta o podjęcie szybkich i skoordynowanych działań w sprawie wydarzeń u naszego sąsiada. Zwracają się bezpośrednio do prezydenta Andrzeja Dudy o pilne zwołane Rady Bezpieczeństwa Narodowego w „celu przedyskutowania konsekwencji, jakie wydarzenia na Białorusi niosą dla Polski”. – W tej rezolucji wzywamy też instytucje międzynarodowe, w tym UE, do tego, aby wpłynęły na Aleksandra Łukaszenkę, by zaprzestał fali przemocy – podkreślał senator Marcin Bosacki. Senatorowie chcą, by Wspólnota pomogła represjonowanym i wsparła „niepodległościowe i demokratyczne aspiracje Białorusi”.

Teraz projektem zajmie się cały Senat. Politycy KO liczą, że PiS nie wycofa się z jej poparcia. 

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.